"Witamy na Filipinach, prowincji Chin"

"Witamy na Filipinach, prowincji Chin"
Rodrigo Duterte, prezydent Filipin, sam nazwał swój kraj "chińską prowincją". Na zdjęciu stolica Filipin Manila Fot. Mike Gonzalez/Wikipedia/CC BY-SA 3.0

Pomimo zmiany politycznej optyki przez administrację prezydenta Rodrigo Duterte wobec Pekinu Filipiny wciąż nie doczekały się realizacji kontraktów podpisanych z Chinami w 2016 roku.

  • Prezydent Filipin Rodrigo Duterte otwarcie dąży do uzależnienia się od Chin.
  • Inwestycje chińskie nie przychodzą jednak w obiecanych ilościach, choć władze Filipin nie stawiają barier.
  • Z perspektywy Pekinu zaangażowanie w gospodarkę jest pochodną interesów geopolitycznych i własnych wewnętrznych kalkulacji, w tym ryzyka politycznego i perspektyw rozwoju.


Manila oraz Pekin od kilku lat znajdują się na wojennej ścieżce. W 2013 roku rząd poprzedniego prezydenta Filipin, Benigno Aquino III, wytoczył Chinom proces przed Międzynarodowym Stałym Trybunałem ds. Morza w Hadze, broniąc się przed coraz większymi terytorialnymi roszczeniami na Morzu Południowochińskim. Skomplikowana sprawa dotycząca spornych skrawków terenu należących do wysp Spratly została w całości wygrana przez Filipiny. Międzynarodowa społeczność wsparła werdykt, nawołując Chiny do wycofania się z działań mających na celu przywłaszczanie sobie wysp rodzących spory nie tylko z Filipinami, ale i pozostałymi krajami regionu (Wietnam, Malezja, Brunei, Tajwan oraz Indonezja). Werdykt ogłoszony 12 lipca 2016 roku trafił w ręce Rodrigo Duterte, nowego prezydenta w manilskim pałacu Malacanang. Szybko okazało się, że wygrana prestiżowej sprawy jest kłopotem dla bezkompromisowego polityka chcącego zbliżyć swój kraj z Chinami.

Nadzieje na nowe otwarcie z Chinami

Duterte przez pierwsze miesiące urzędowania szokował niewybrednymi komentarzami pod adresem najważniejszych polityków i organizacji świata. Obraził Baracka Obamę, papieża Franciszka, zasłynął także z brutalnej akcji policji wymierzonej w handlarzy narkotyków. Według informacji organizacji broniących praw człowieka w ciągu dwóch pierwszych lat rządów Duterte policja miała zabić ponad 20 tys. osób. Wśród nich było wielu przypadkowych obywateli, którzy zginęli od policyjnych kul.

Równolegle z wymierzaniem sprawiedliwości rodem z hollywoodzkich westernów Duterte szokował świat, szukając drogi porozumienia z Chinami. Werdykt trybunału z Hagi w tej sytuacji ciążył, ponieważ Filipiny nowej ery chciały z Pekinem współpracy, a nie wojny. Jeżeli ceną za kontrakty handlowe miały być sporne wyspy na Morzu Południowochińskim, Duterte otwarcie przyznawał, że będzie w stanie odstąpić od dotychczasowej polityki.

Polityczna uległość nie przyniosła jednak spodziewanych rezultatów. Dwa lata po werdykcie amerykański Bloomberg przypomniał, iż z kontraktów podpisanych z Chinami podczas pierwszej wizyty prezydenta Duterte do Pekinu w październiku 2016 rok Filipiny nie otrzymały na razie niczego. Choć umowy opiewały na 24 mld dolarów - chodzi dokładnie o 27 kontraktów, na które składały się obietnice pożyczek na 9 mld dolarów oraz inwestycje w filipińską kolej, porty, energetykę oraz przemysł wydobywczy na kolejne 15 mld dolarów - Chiny przez dwa lata zrealizowały z nich jedynie jeden kontrakt na 73 mln dolarów. Inwestycja dotyczyła wsparcia przez Chińczyków projektu nawadniającego tereny na północy od Manili. W drugiej połowie lipca br. rozpoczęto realizację drugiej chińskiej inwestycji na podobnym poziomie (75 mln dolarów), tym razem chodzi o budowę dwóch mostów w stolicy Filipin.

 

×
  • Filipiny

    Przelicz walutę
  • peso (PHP)

  • 0,077 złoty (PLN)

    0,017 EUR, 0,020 USD

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: "Witamy na Filipinach, prowincji Chin"

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.197.197.23
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
PARTNER SERWISU
  • partner serwisu
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!