PARTNERZY PORTALU

200 tys. dol. od Mastercard dla małych i średnich firm na cyfryzację

  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP
  • Dodano: 24-09-2020 11:01

Mastercard przekaże grant w wysokości 200 tys. dol. na cyfryzację małych i średnich firm w Polsce - poinformowała w czwartek firma. Za pieniądze z grantu ma zostać zorganizowany program akceleracyjny, a także ogólnopolska kampania edukacyjna.

Jak podkreślił Mastercard, to pierwszy projekt tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej. Jest on realizowany w ramach globalnego programu Mastercard Centre for Inclusive Growth. We współpracy z Fundacją Impact Mastercard zamierza wesprzeć przedsiębiorców, którzy szukają sposobów na wejście w obszar e-commerce w obliczu osłabienia się tradycyjnego handlu w czasie pandemii.

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: 200 tys. dol. od Mastercard dla małych i średnich firm na cyfryzację

  • Można się będzie pewnie spodziewać lobbingu na tle cyfryzacji i bezgotówkowości 2020-09-26 13:35:19
    "Mastercard przekaże grant w wysokości 200 tys. dol. na cyfryzację małych i średnich firm w Polsce" - wcale bym się z tego tytułu tak nie cieszył, to wpuszczanie do naszego kraju potężnej siły lobbingowej, by forsować usilnie rozwiązania, które wcale się mogą nie spodobać ludziom a tym bardziej jeśli wdrażane na siłę, bez wiedzy, bez pytania o zdanie, nie wspominając o zgodzie, zapewne można się domyślać o co chodzić może - uzależnianie biznesu od pewnego pseudo-trendu - pobieraj aplikacje i/lub też zakładaj konta a za skorzystanie z usług płać jedynie bezgotówkowo. "Za pieniądze z grantu ma zostać zorganizowany program akceleracyjny, a także ogólnopolska kampania edukacyjna." - szkoda, że nie ma rozwinięcia na czym ów akceleracyjny program miałby niby polegać, a co do ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej - chcieli chyba raczej powiedzieć ogólnopolska kampania lobbingowa( edukacyjna to określenie takie, żeby było przyjazne), to bardziej by pasowało. "Jak podkreślił Mastercard, to pierwszy projekt tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej." - No na kimś to przecież trzeba przetestować i najlepiej na kraju, który istnieje tylko teoretycznie, ciemnemu ludowi się to wciśnie, jakoś zbajeruje i może chwyci przynętę, przecież podobno Polska to korporacja zarejestrowana w USA, poligon doświadczalny do eksperymentów, których mogą dokonywać duże korporacje, koncerny przy akompaniamencie lobbingów. "Jest on realizowany w ramach globalnego programu Mastercard Centre for Inclusive Growth." - Cokolwiek to znaczy, mniejsza o to idźmy dalej... "We współpracy z Fundacją Impact Mastercard zamierza wesprzeć przedsiębiorców, którzy szukają sposobów na wejście w obszar e-commerce w obliczu osłabienia się tradycyjnego handlu w czasie pandemii." - acha czyli będą zakusy dalszego pogrzebania tradycyjnego handlu by wylansować, wylobbować, wypromować tzw. e-commerce, słowem sprowadzi się to do opierania biznesu i działalności o smartfonowe aplikacje, zakładanie kont a za skorzystanie z usług płacenie tylko bezgotówkowe. Inwigilacja i zniewolenie. Strach pomyśleć co potentat taki jak Mastercard zamierza ufundować nam za te 200tys. dolarów - lobby bezgotówkowe pewnie tylko zaciera ręce. "Projekt pod nazwą "E-business vs. lockdown" zakłada m.in. stworzenie dedykowanych materiałów edukacyjnych, a także organizację eventów stacjonarnych i online." - chodzi o budowanie propagandy, zachwalanie bezgotówkowości transakcji, lobbowanie za takimi transakcjami, używając do tego m.in influencerów, celebrytów, gwiazd show-biznesu, by promowali, lansowali inwigilacyjne i niewolnicze pseudo-trendy. Tak to skrótowo można ująć. "Materiały edukacyjne będą publikowane na specjalnie zaprojektowanej, ogólnodostępnej platformie internetowej oraz promowane przy wsparciu partnerów." - lobbing, lobbing i jeszcze raz lobbing i nic poza tym, propaganda szyta grubymi nićmi. "Przedsiębiorcy będą też mogli wziąć udział w programie akceleracyjnym, dzięki czemu uzyskają bezpośredni dostęp do konsultantów i ekspertów w zakresie cyfrowej transformacji." -cyfrowa transformacja to cwaniactwo, nieliczni na tym zyskują, a większość traci, w tym klienci, którzy są poirytowani bzdurnymi komplikacjami wynikającymi z zabawy w nadmierną cyfryzację. Ci tzw. konsultanci i eksperci to po prostu lobbyści, tylko tak się zamiennie używa tych określeń dla zmylenia przeciwnika. Cyfrowa transformacja to więcej zabawy i pokomplikowania aniżeli pożytku i wygody - przykucie do komputera tudzież dodatkowo ewentualnie smartfona i wychodzenie z założenia, że poprzez internet wszystko samo zgrabnie i przyjemnie się załatwi - bzdury, kierowanie się wygodnictwem jeszcze nikomu nie napędziło zysków, ludzie też to zaczynają postrzegać, że nadmiar cyfryzacji zabija sens i smak życia - nie chcą być zakładnikami wszechobecnego wi-fi oraz smartfonów, by pobierać jakieś aplikacje, zakładać konta a za skorzystanie z usług płacić tylko bezgotówkowo. "Cyfrowa transformacja w warunkach pandemii koronawirusa to dla wielu małych firm szansa, którą warto wykorzystać, ale też potężne wyzwanie" - żadna szansa, nic nie stracą jak się nie będą transformować cyfrowo, potężne wyzwanie? raczej potężne zagrożenie - inwigilacją i niewolnictwem to na pewno. "Jak dodał Dalal, przedsiębiorcy potrzebują fachowej wiedzy, a także szybkich rozwiązań, które pozwolą im poruszać się w "nowej normalności"." - Nie ma czegoś takiego jak nowa normalność - to pojęcie zostało celowo wmówione społeczeństwu, a w gruncie rzeczy ma za zadanie otworzyć na oścież furtkę dla lobbingów - cyfrowego, bezprzewodowego, bezgotówkowego, telekomunikacyjnego by pod płaszczykiem fałszywej pandemii ubzduranego wirusa-celebryty pchnąć przemysł, gospodarkę, biznesy, inwestycje na tory idące w kierunku nowego porządku, nowego rzekomo wspaniałego świata pełnego inwigilacji, kontroli, zniewolenia. "Od lat pomagamy polskiemu biznesowi przejść na cyfrowe tory." - pomagamy? jawnie lobbujemy, pragniemy wymuszać cyfryzację biznesowi, nazywajmy rzeczy po imieniu. "Nie tylko zachęcamy go do przyjmowania płatności bezgotówkowych, które preferują konsumenci, ale też inwestujemy w innowacje generowane przez zwinne polskie startupy." - zachęcamy do przyjmowania płatności bezgotówkowych jednocześnie pragnąc(a nawet to robiąc) utrudniać czy wręcz uniemożliwiać tradycyjne płacenie gotówką i nie konsumenci wcale nie preferują transakcji bezgotówkowych - co za bezczelne, podprogowe, socjotechniczne, odgórne stwierdzenie, konsumenci mają prawo do płacenia w formie takiej jakiej chcą, jaką uważają za wygodną - jeśli chcą płacić gotówką to ich wola, nie wolno im tego utrudniać czy uniemożliwiać, gdyż gotówka jest pełnoprawnym środkiem płatniczym, kartą to sobie można płacić okazyjnie, sporadycznie ale nie na byle co, za artykuły m.in spożywcze, kosmetyczne należy płacić gotówką - inaczej niewolnictwo i w dodatku inwigilacja. "Dziś, w trudnym czasie pandemii, sektorowi MŚP proponujemy też ułatwiające działalność w sieci, dodatkowe korzyści dostępne dla użytkowników kart firmowych Mastercard czy bezpłatne aplikacje do obsługi procesów biznesowych" - Rany i komu to potrzebne?, ktoś tego oczekiwał, narzekał, że tego nie było dotychczas, było naprawdę źle? No pewnie, że nie. Bezpłatne aplikacje do obsługi procesów biznesowych? - bezpłatne, bo płatnością są twoje dane - gospodarka oparta o dane się kłania, która traktuje ludzi jak produkty, na których można zarabiać - upodlenie ludzi, sprowadzanie ich do cyferek, numerków, zarabianie na ludzkiej prywatności, toż to odrażająco przedmiotowe traktowanie, cwaniackie, wyrachowane. "Jak przypomniał Mastercard, w kwietniu 2020 r., w szczytowym momencie pandemii w Polsce, sprzedaż w sklepach stacjonarnych spadła o 23 proc., tymczasem szybki wzrost notowały sklepy online." - i oby to się więcej nie powtórzyło, ten cyrk z lockdownem. Okazało się, że jak tylko sklepy stacjonarne z powrotem powróciły do aktywności to sprzedaż online spadła a czemu? Gdyż siła przyzwyczajeń i zwyczajnej wygody wzięła górę, rozsądek zwyciężył, handel online jest owszem ciekawą opcją ale w sytuacji gdy: po pierwsze dany towar jest rzadki, unikalny, trudno dostępny to można go zakupić a po drugie jeśli od czasu do czasu pragnie się coś kupić okazyjnie poprzez internet. Natomiast regularne zakupy w ten sposób to nie jest nic atrakcyjnego - nie można towaru dotknąć, przymierzyć, nie można czegoś spróbować(próbki np. kosmetyczne, jedzenia) - słowem lipa. Dodatkowo jest też koszt transportu/wysyłki, za pocztę trzeba płacić. Płatność z góry nie jest do końca czymś ok. dlatego, że ktoś może oszukać, dać produkt uszkodzony, wadliwy, po terminie ważności itp. itd. - jeśli już jednak coś kupować online to najlepiej poprzez opcję płatne przy odbiorze( cash on delivery) - wtedy kilka dni się poczeka i kurier dostarcza paczkę/przesyłkę i można zapłacić gotówką a jak ktoś ma życzenie to może i kartą. "Szacunki rynkowe mówią o ok. 6-7 proc. udziale e-commerce w całości handlu w Polsce na koniec br." - Nie jest to dużo ale to wynika z tego, że wolimy tradycyjnie robić zakupy, bo mamy w tym przyjemność. "To wyraźnie więcej niż kilka lat temu, ale wciąż dużo poniżej poziomów w krajach takich jak Niemcy, Francja, USA czy Wielka Brytania, gdzie e-commerce odpowiada już za 15-25 proc. handlu" - We wspomnianych krajach e-commerce jest większy, dlatego, że dobrobyt w tych krajach jest większy, to znaczy poziom życia, to i większe rozleniwianie - mieszkańcom bogatych krajów często nie chce się robić zakupów tradycyjnie i idą na łatwiznę kupując większość rzeczy przez internet ale to błąd, gdyż pozbawiają się realnego kontaktu, za bardzo sprowadzając załatwianie formalności do sieci - dla przykładu( tak było u innych krajów ale też i u nas) każdy z nas pamięta wypożyczalnie stacjonarne płyt DVD i Blue-Ray -co się z nimi stały? splajtowały, a czemu? efekt internetowej telewizji, można też coś ściągnąć z neta oraz domowych wypożyczalni typu VOD, Netflix, Multimedia czy inne. Ludzie nauczyli się, że jak mają podane pod nos coś to nie chcą już nigdzie wychodzić - czyste wygodnictwo. A to jest przykre, stacjonarne wypożyczalnie miały swój urok, obsługa często znała się na kinie, filmografii potrafiła coś doradzić, zasugerować - to był fajny czas, domowe kina, wypożyczalnie i internetowe serwisy z filmami tego nie zastąpią. W ogóle można by się było nad tym dłużej rozwodzić ale po co - magia telewizora, radia, prasy - wszystko to usunęło się w cień, na bok, odkąd internet piął się w górę, dynamicznie się rozwijał, to sektor mediów klasycznych spał, a od kilku lat mają pretensję, że czytelnictwo gazet spadło strasznie, że ludzie nie oglądają tak telewizji jak kiedyś, że radia także mniej słuchają( tylko dla muzyki, rzadziej dla wiadomości) - internet coraz bardziej sprowadza się do bycia medium 3w1 - prasą, radiem, telewizją razem wziętymi ale oprócz tego staje się miejscem spotkań - social media, miejscem rozrywki - muzyka, filmy, miejscem zdobywania wiedzy i informacji, wiadomości - słowem całe nasze życie i funkcjonowanie chce zdominować internet - dla porównania lata 90-te i jeszcze pierwsza dekada XXI wieku były zupełnie inne niż dekada ostatnia, a czemu? gdyż poziom cyfryzacji/informatyzacji był znacznie mniejszy, uboższy to raz a dwa - wciąż dużo było inwestowane w sektor tradycyjnych mediów - faktycznie było tak, że radia chciało się słuchać( bo było co słuchać), telewizję chciało się oglądać(bo było co oglądać), a prasę chciało się czytać(bo było co czytać). Internet owszem przyniósł rewolucję ale coraz bardziej jest to rewolucja, która pożera własne dzieci, nie zna umiaru i opamiętania. "Program "E-business vs. lockdown" ma na celu pomóc polskiemu e-biznesowi dogonić bardziej rozwinięte rynki." - pytanie tylko czy polski biznes zabiegał, prosił się o takie wsparcie czy jest to podyktowane choćby realizacją jakiś wytycznych czy agend UE - to jest bardziej prawdopodobne, poza tym czegóż można chcieć od naszego rynku? dotychczas dobrze sobie radził. "Digitalizacja tysięcy małych i średnich firm jest szczepionką na koronawirusa dla całej gospodarki." - Ale niestety jest rakiem dla konsumentów, klientów, którzy będą musieli się gimnastykować i zabawiać z tymi udziwnieniami jak jakieś pobierania aplikacji, zakładanie kont i płacenie bezgotówkowe. Zyskują nieliczni - ci co są chytrzy, pazerni, chciwi i wyrachowani, zaś traci większość i jest poirytowania faktem pokomplikowania niepotrzebnego życia. "Z tej idei zrodził się nasz pomysł na program wsparcia i edukacji na drodze do cyfrowej transformacji dla biznesu."- Oj tam, oj tam, żadne wsparcie i edukacja a lobbing, promowanie, lansowanie w sposób przebiegły, socjotechniczny i zwodniczy zarazem. "Chcemy wyjść naprzeciw polskim firmom, które mają odpowiednie warunki, żeby szybko absorbować innowacje" - skąd ta pewność, że mają odpowiednie warunki? były jakieś badania czy analizy? raczej wątpię, z tym absorbowaniem innowacji to godne polemiki jest - mimo wszystko wciąż panuje konserwatywny sceptycyzm pod względem owej transformacji cyfrowej u większości przedsiębiorstw, firm, także ta szybka absorbcja innowacji to raczej marzenia ściętej głowy, bujanie w obłokach, a to że oni czegoś chcą jako fundacja to jasne że sobie mogą chcieć, jednakże najwięcej do powiedzenia w kwestii cyfrowych i bezgotówkowych programów powinien mieć suweren, czyli wedle definicji naród, bo zawsze łatwo jest coś wymuszać, narzucać a trudno jest pytać o zdanie, nie wspominając już o zgodzie.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.234.254.115
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!