PARTNERZY PORTALU

Australijczycy chcą chronić Wielką Rafę Koralową sztucznymi chmurami

Australijczycy chcą chronić Wielką Rafę Koralową sztucznymi chmurami
Wielka Rafa Koralowa u północno-wschodniego wybrzeża Australii jest jednym z ekosystemów najbardziej zagrożonych degradacją Fot. ANT/NHPA/Photoshot/PAP
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 06-10-2021 11:59

Wskutek zmian klimatycznych Wielka Rafa Koralowa u północno-wschodniego wybrzeża Australii jest jednym z ekosystemów najbardziej zagrożonych degradacją. W ostatnich kilku latach jej obumieranie wzmogło się.

  • Wśród wielu pomysłów ochrony rafy obiecującym wydaje się tworzenie sztucznych chmur.
  • W największym uproszczeniu polega to na rozpraszaniu wody morskiej w powietrzu za pomocą turbiny zlokalizowanej na statku.
  • Eksperymenty prowadzone przez naukowców z Southern Cross University mogą spowodować opóźnienie procesów niszczenia ekosystemu, będąc jednocześnie swego rodzaju laboratorium dla badań zarządzania chmurami w przyszłości.

Naukowcy biorący udział w programie odbudowy i dostosowania rafy do nowych warunków (Reef Restoration and Adaptation Program, RRAP) od lat mierzą się z problemem obumierania koralowców. Są to organizmy bardzo wrażliwe na zmiany. Podwyższenie lub obniżenie temperatury, zanieczyszczenie wody, zbyt niski poziom oceanu lub wysokie nasłonecznienie prowadzą do zjawiska zwanego „blaknięciem” (ang. bleaching). Wtedy korale wyrzucają z siebie algi, z którymi żyją w symbiozie, co sprawia, że nie tylko tracą charakterystyczną barwę, a co ważniejsze – są jeszcze wrażliwsze na warunki zewnętrzne. Długotrwałe blaknięcie prowadzi do śmierci koralowców.

Zobacz też: Australia otworzy granice dla turystów dopiero w 2022 r.

W celu spowolnienia tych procesów, australijscy naukowcy prowadzą od paru lat eksperymenty oparte na technikach zwanych „sianiem chmur”. W największym uproszczeniu polega to na rozpraszaniu wody morskiej w powietrzu za pomocą turbiny zlokalizowanej na statku. Sama woda krótko po tym wyparowuje, a małe kryształki soli unoszą się do wyższych partii atmosfery. Wokół nich koncentruje się następnie z powrotem para wodna, tworząc chmurę. Ta z kolei odbija promieniowanie słoneczne, obniżając temperaturę na powierzchni ziemi i zmniejszając jej nasłonecznienie. Przeprowadzane w marcu eksperymenty wskazują, że zmniejszenie ilości światła dochodzącego do powierzchni morza o 6 proc. ogranicza negatywne konsekwencje dla korali o 50-60 proc. Właśnie wtedy, czyli pod koniec lata na półkuli południowej, skumulowane efekty nasłonecznienia są najbardziej niebezpieczne dla rafy.

Ograniczenie emisji gazów może nie wystarczyć, by powstrzymać negatywne konsekwencje zmian klimatu. Zastosowana przez naukowców z Southern Cross University technologia siania chmur jest obecnie jedną z najpoważniej rozważanych możliwości ograniczenia negatywnych skutków globalnego ocieplenia. Jest stosunkowo prosta, tania i może doprowadzić do spadku globalnej średniej temperatury oraz nadmiernego nasłonecznienia, jeśli tylko byłaby stosowana w wielu miejscach jednocześnie. 

Zobacz też: Unikatowa wyspa zyskała hybrydową instalacje OZE

Z tego punktu widzenia można spojrzeć na australijski projekt jako eksperyment w mikroskali, na podstawie którego dowiemy się więcej o możliwych ryzykach i korzyściach bardziej masowego użycia tej metody. Ze względu na typ tworzonych się nad dużymi zbiornikami wodnymi chmur, jej użycie nad morzami wydaje się obiecujące.

Wielka Rafa Koralowa ma powierzchnię porównywalną z Włochami. Nie zaobserwowano obecnie negatywnych skutków stosowania „siania chmur”. Potencjalne ryzyka wiążą się jednak z zaburzeniami naturalnego obiegu wody w przyrodzie, przepływów chmur i cykli hydrologicznych. 

Największe zagrożenie wydaje się jednak wiązać z percepcją społeczną tej techniki. Może ona wzmóc lęki i spowodować, że lokalne społeczności lub całe państwa oskarżać zaczną naukowców i sąsiadów stosujących podobne metody o spowodowanie niekorzystnych zjawisk pogodowych, takich jak susze czy nadmierne opady. Podobne zarzuty mogą być formułowane niezależnie od istniejących dowodów naukowych.

Z tego powodu ważnym elementem projektu RRAP jest komunikacja z lokalną społecznością, branżą turystyczną oraz opinią publiczną w Australii. Naukowcy tłumaczą zastosowane metody i dzielą się efektami eksperymentów. Takie działania są szczególnie istotne, tym bardziej że wiele państw świata, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Kazachstan, zaczyna stosować „sianie chmur” ze względu na rosnące temperatury i przedłużające się susze.

Więcej komentarzy na temat Azji na stronie Instytutu Boyma

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Australijczycy chcą chronić Wielką Rafę Koralową sztucznymi chmurami

  • dziadek 2021-10-06 16:47:16
    Jeśli chodzi tylko o ograniczenie koralom światła to można zakotwiczyć tratwy o odpowiedniej powierzchni. Ale zaraz, nie było by to takie spektakularne i nie można by tyle kasy przemielić co na sztuczne mgły z statku.
  • belmondo 2021-10-06 15:50:45
    Jak za mało kwaśnych deszczy, to teraz będą i słone. Ta sól wypompowana z morza wróci przecież na ziemię razem z deszczem. Zasolenie gleby to raczej nie to o co chodzi w trakcie ochrony raf koralowych.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.52.167
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!