PARTNERZY PORTALU

Dell: niska wiedza o cyfryzacji problemem firm w Polsce

Transformacja cyfrowa napotyka na problemy w polskim sektorze MŚP. Fot. PTWP

W Polsce małe i średnie firmy wciąż w niewielkim stopniu adaptują rozwiązania bazujące na nowych technologiach, mają też niski poziom wiedzy dotyczącej cyfrowej transformacji - ocenił dyrektor Dell Technologies Polska Dariusz Piotrowski.

  • Dell Technologies regularnie monitoruje zachodzący na rynku proces cyfrowej transformacji
  • Według firmy warunkiem cyfrowej transformacji jest zapewnienie zaplecza ekspertów z dziedzin STEM (ang. Science, Technology, Engineering, Mathematics).
  • Według raportu Dell Technologies w najszybszym tempie w erę cyfrową wchodzą kraje rozwijające się, które zdołały wyprzedzić transformację w krajach rozwiniętych.
  • Zagadnieniom związanym z cyfryzacja będzie poświęcona dyskusja "Tech / Przyszłość cyfrowej Europy", która 13 maja 2019 roku zostanie zorganizowana w ramach XI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Zadaniem Dariusza Piotrowskiego zmienia się natomiast podejście sektora publicznego do cyfryzacji, coraz bardziej widoczne są także braki kadrowe, jeśli chodzi o specjalistów IT.

Firma Dell Technologies regularnie monitoruje zachodzący na rynku proces cyfrowej transformacji. Częścią tej strategii jest przygotowany we współpracy z Intelem raport "Digital Transformation Index". Najnowsze badania DTI przeprowadzono na grupie ponad 4500 firm z regionów Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, wśród których znalazło się 100 firm z Polski.

Wyniki prezentowane w raporcie wskazują, że w najszybszym tempie w erę cyfrową wchodzą kraje rozwijające się, które zdołały wyprzedzić transformację w krajach rozwiniętych. W podsumowaniu za 2018 r. miejsce na podium zajęły odpowiednio: Turcja, RPA oraz Portugalia.

Badanie dzieli także przedsiębiorstwa z danych krajów na grupy o różnym poziomie integracji nowych technologii z działaniami firmy.

5 proc. przedsiębiorstw z Polski to "liderzy transformacji". 24 proc. polskich firm adaptuje nowe rozwiązania z dziedziny cyfryzacji i ma zaawansowane plany w zakresie cyfrowej transformacji. 37 proc. rodzimych firm podchodzi do cyfryzacji ostrożniej, planując stopniowe zmiany. Pozostałe 34 proc. należy zaś do dwóch ostatnich kategorii - cyfrowych "naśladowców" i "spóźnialskich" z ograniczonymi inwestycjami lub bez żadnych planów obejmujących cyfryzację biznesu - stwierdza raport.

"W Polsce krajobraz cyfrowej transformacji jest dość zróżnicowany. Z jednej strony istnieją segmenty rynku, które są bardzo dobrze zinformatyzowane i zdigitalizowane: na pewno należy do nich sektor finansowy, telekomunikacyjny i duże podmioty reprezentujące inne branże. Jednak jeżeli spojrzymy szerzej na polską gospodarkę, to nadal mamy dużo do zrobienia w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, w których wiedza i stopień zaawansowania transformacji są niestety wciąż na stosunkowo niskim poziomie" - ocenił dyrektor generalny Dell Technologies Polska Dariusz Piotrowski.

"Polskie PKB jest w większości tworzone przez mniejsze podmioty. Myślę, że kluczowe jest podejmowanie wielu działań edukacyjnych, które pozwolą wszystkim uświadomić sobie, jak wielkie możliwości daje nowoczesne przetwarzanie danych i dobra infrastruktura IT" - zaznaczył menedżer.

Według firmy Dell Technologies warunkiem cyfrowej transformacji jest zapewnienie zaplecza ekspertów z dziedzin STEM (ang. Science, Technology, Engineering, Mathematics). Rozwój sektora IT jest jednak wciąż wstrzymywany przez braki kadrowe.
×

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Dell: niska wiedza o cyfryzacji problemem firm w Polsce

  • A może chodzi o coś innego 2019-03-23 17:49:29
    Może po prostu ludzie wreszcie przejrzeli na oczy i sobie uświadamiają, ile stracili prywatności i poczucia bezpieczeństwa na smartfonach i wszechobecności wi-fi, być może i nawet zdrowia. Na informatyzacji/cyfryzacji usług i dokumentów zyskują tylko ci, którzy takowe innowacje wprowadzają, a co mają z tego zwykli ludzie? Przymus zakładania kont online, pamiętania haseł i loginów - absolutnie żadna wygoda. I te smartfonowe aplikacje też są projektowane na potrzeby usług oraz dokumentów byś bez smartfona szary człowieku nie mógł się nigdzie poruszać. Przespaliśmy momenty, kiedy trzeba było powiedzieć stanowcze dość. Już tłumaczę jakie to były momenty: 1. Za rządów PO-PSL w 2008 roku trzeba było kategorycznie powiedzieć Nie Facebookowi, nie stracilibyśmy na tym nic, wręcz przeciwnie zachowalibyśmy czas, zdrowie i prywatność a także satysfakcję z dotychczasowego życia. 2. Również za rządów tamtej ekipy trzeba było kategorycznie nie zgadzać się na wprowadzanie wi-fi do Polski a postawić tylko na światłowody, rozbudować ich sieć do perfekcji( inna sprawa, że tamtej ekipie się nie chciało), nikt by nie narzekał na brak dostępu do sieci - internet by śmigał w komputerach u każdego. 3. Smartfony także nie powinny były się w ogóle pojawiać, w zupełności wystarczą i wystarczyły komórki sieci 3g, zwykłe pełne siły swej prostoty - tylko do krótkiej rozmowy/ puszczenia sms-a od czasu do czasu i tyle( na marginesie dodam, że komórki wtedy bardzo mi się podobały, ładne i zgrabne wyglądy, kolorystyka ciekawa, były telefony klawiszowe, dotykowe, z klapką oraz rozsuwane - co kto wolał). Za sprawą tych trzech głównych winowajców nie mówilibyśmy dzisiaj o tym raku zwanym "społeczeństwem informacyjnym/cyfrowym" - uważam, że jest to nic innego jak współczesne niewolnictwo, bo czy to jest normalny widok jak widzisz setki, żeby nie powiedzieć tysiące ludzi co chwila sprawdzających coś w komórce? to jest postępowe? No przepraszam bardzo, ale ktoś tu kogoś zrobił przepraszam za wyrażenie w uja. A co robi nasz PIS - nie dość, że liberalizuje cyfryzację - dalej na modłę Unii Europejskiej rozwija program Polska Cyfrowa otwierając furtkę na dalszą informatyzację życia Polaków, wymuszanie zakładania kont, pamiętania loginów i haseł to jeszcze chce nam sieć 5g zafundować - to się nazywa uszczęśliwianie ludzi na siłę. W gruncie rzeczy wcale nie potrzebujemy tego, po co montować dodatkowe maszty, przekaźniki i nadajniki na blokach domach i latarniach ulicznych? Po to, żeby rozregulować normy i żeby nas to wszystko pieściło polem elektromagnetycznym wzdłuż i wszerz? No wolne żarty. A internet rzeczy? Podpinanie wszystkiego elektronicznego do sieci po to by śledziło i gromadziło w bola dużo danych? Przecież to inwigilacja pełną gębą. Ja tam wolę jak moja pralka, lodówka czy telewizor są głupie za to ja inteligentny i to mi pasuje. I niby po co mielibyśmy wypierać ludzi z pracy zastępując ich robotami a algorytmy niechby za nich myślały? przecież to wszystko nas rozleniwi, ogłupi a co gorsza uzależni. Będziemy niesamodzielni( przyzwyczajeni do wyręczania przez roboty i algorytmy), pozbawieni prywatności( smartfony, internet rzeczy, biometrie, smart cities, kamerki, podsłuchy - wszystko to celem zgotowania ludziom cyfrowej komuny), bezpieczeństwa( co jeśli roboty, algorytm i drony zostaną użyte celem pacyfikacji społeczeństw by nie mogli demonstrować i buntować się przeciwko jakimś niepożądanym działaniom władz?) czy zdrowia( co jeśli się okaże, że wi-fi i sieć 5g jeśli weszłaby - miały i mają negatywny wpływ na samopoczucie ludzi, zdrowie ich oraz wpływ na podatność na zachorowanie na choroby nowotworowe czy z autoagresji? - jakoś nikt się nie kwapi aby zrobić rzetelne i wiarygodne badania, jeśli już to takie, za które płacą lobbyści telekomunikacyjni). Jestem za strategią racjonalizacji a nie liberalizacji cyfrowo-technologicznego szału, którego doświadczamy ostatnimi laty. Należy to wszystko uporządkować zanim na dobre powymyka się nam to spod kontroli. Najbardziej zastanawiający jest ten spokój Izraela w kwestiach cyfrowo-technologicznych - wi-fi tam prawie w ogóle nie ma, nie widzi się ludzi wpatrzonych w smartfony, a sieć 5g realizują poprzez światłowody, bo sobie zdają sprawę, że w innej formie to jest otwarcie na inwigilację. Szwajcaria też sceptyczna jest wobec technologii 5g. Uważam, że to wszystko jest jakimś ukartowanym planem, a Europa nie ma własnego rozumu tylko już sobie zrobiła bożka z postępu, który zbawi ich od myślenia i pracy. Tak jak uważam, że smartfony, wi-fi oraz media społecznościowe jak Facebook czy Instagram nie pojawiły się przypadkowo tak samo uważam, że sieć 5g i internet rzeczy także są zaplanowane. Wszystko to jest eksperymentem na ludziach do jakiego stopnia pozwolą sobie na utratę prywatności, bezpieczeństwa i zdrowia, a także jak bardzo pozwolą sobie na inwigilację, śledzenie, podglądanie, podsłuchiwanie, gromadzenie danych ile, czym, jak, kiedy, gdzie popadnie. Wszystko to dąży do pełnej kontroli wszystkiego i wszystkich, prowadzi do systemu technokratyzmu połączonego z cyfrowym komunizmem. O ile kiedyś dawniej byłem zadowolony ze zmian i postępu jaki był na świecie tak teraz nie widzę w tym wszystkim niczego postępowego, widzę próby stopniowego zniewalania poprzez rozleniwianie, ogłupianie i uzależnianie społeczeństw, całych mas, obawiam się, że jest realizowany jakiś podejrzany i bardzo niepokojący plan na lata 2020-2050, w zasadzie to już po 2030 roku rzeczywistość ma być nie do poznania za sprawą smart cities wywołanych internetem rzeczy. Jakieś chytre i wpływowe osobistości na świecie tworzą nam życie rodem z filmów science-fiction. Tylko, że życie nie jest filmem science-fiction i tu happy endów często nie ma, a ludzie nie są aktorami, którzy mają w nim grać. Wyobraźmy sobie życie jak w grze The Sims - chcielibyśmy aby ktoś nami tak sterował jak w owej grze komputerowej? Dzisiaj może wydawać się nam to nierealne ale za 15-20 lat taka perspektywa może być coraz bardziej realniejsza, gdzie ekologia, ekonomia jest wymierzona przeciwko człowiekowi, a demokracja nie istnieje, gdyż zostanie oddana w ręce mediów( będą nasilać podziały, szerzyć fake newsy, relatywizować rzeczywistość poprzez promocję LGBTQ+, feminizmu, gender, laickości państwa, teledyski oraz treści piosenek będą mieć ukryte przekazy okultystyczne, satanistyczne, masońskie - symboliki oka, piramidy, trójkątów, pentagramy, rogate dłonie, motywy egipskie, pogańskie), marketingu( zedrze z nas całą prywatność przez internet i zalewać nas będzie reklamami coraz bardziej lepiej sprofilowanymi do naszych słabostek, pożądliwości itp.), cyfryzacji( rozleniwi i uzależni, wszystko niemal będziemy robić nie wychodząc z domów - pierwsze przykłady to fakt, że nie wypożyczamy filmów i nie kupujemy płyt CD - wszystko jest dostępne online, inna sprawa informatyzacja dokumentów i usług jak bankowość, zakupy, oświata, służba zdrowia - pełna zależność od aplikacji i systemów informatycznych)i przemysłu technologicznego( roboty pozbawią nas pracy a algorytmy samodzielnego myślenia), które to działając wspólnie dostosowują ludzi do swoich widzimisiów i potrzeb, nie one nam służą tylko my im. Tak samo będziemy zależni od banków, które nas zadłużą do takiego stopnia, że będziemy musieli im zwracać co tylko się da, jeśli za bardzo im zaufamy biorąc kredyty i pożyczki. Służba zdrowia także - operacje i zabiegi a także rehabilitacje wykonywane niedokładnie po to by ludzie jeszcze przychodzili i musieli płacić i dalej się kurować. Lekarstwa placebo, podróbki oraz o nikłej skuteczności po to by ludzie łykali jak guziki i dokupowali kolejne licząc, że coś to im pomoże. Są na świecie osobistości bardzo cwane i wpływowe, które chcą upodlić zwykłym ludziom życie, kontrolować wszystkie aspekty życia ludzkiego, wydzielać ile ludzie mają jeść i co, ile pić i co, jak się ubierać, ile pracować i gdzie, ile zarabiać, chcą wiedzieć o czym mówimy, o czym myślimy, z kim się spotykamy i gdzie, jak wyglądają te miejsca, które odwiedzamy, gdzie przebywamy - słowem wszystko o nas i naszym otoczeniu byśmy byli w pełni przewidywalni i sterowalni. Wszystko co się dzieje, wszelkie zmiany mają się odbywać ze świadomą lub nawet nieświadomą akceptacją mas, całych społeczności i tak się działo i tak się dzieje. Chodzi o to by przeorganizować nasze dotychczasowe życie i podporządkować je naturze, zmarginalizować rolę człowieka, którego populacja powinna być zmniejszona do 1 miliarda, bo człowiek przecież odpowiedzialny jest za wycinkę drzew, smog, śmiecenie itp. i tym szkodzi matce Ziemi, a więc jest dla niej rzekomym szkodnikiem, a więc ekologia i ekonomia muszą się mu przeciwstawić drastycznymi regulacjami prawnymi po to by uniemożliwić mu "szkodzenie" planecie. Jest realizowany powoli aczkolwiek skrupulatnie plan, którego szczegóły nie zostaną nikomu ujawnione dopóki się on nie ziści. Ten plan to najgorsze co może spotkać ludzi, to plan nowego porządku świata, wyniszczenie obecnego starego po to by na jego zgliszczach utworzyć zupełnie coś nowego, jakoby ''lepszego, równiejszego, sprawiedliwszego" itp. itd. Idą olbrzymie pieniądze na cele, które mają zaszkodzić ludzkości a nie jej pomóc. Piszę to wszystko nie dlatego, żeby ludzi nastraszyć ale dlatego, żeby uświadomić im pewne mechanizmy i drugą stronę medalu co się na świecie odwala z powodu dobrobytu, wygodnictwa i bogactwa. Świat po prostu wariuje i nie potrafi tego dostrzec, bo jest tak zaślepiony w swoje sprawy i kult postępu, wyścigu szczurów, niezdrowych rywalizacji, że się zatraca. Myślmy, analizujmy fakty, rozmawiajmy ze sobą, i wyciągajmy wnioski, bo czasy mogą być naprawdę niespokojne. Pamiętajmy jednak, że wiarą, zdrowym rozsądkiem, humorem i satyrą, a także uczciwością, solidaryzmem społecznym, bezinteresownością, każdą dobrą wolą w działaniu jesteśmy w stanie sprawiać, że ten świat będzie lepszy, zło i fałsz będzie dostawać prztyczka i się wycofywać a dobro i prawda triumfować.
  • Zeghar 2019-03-23 13:03:01
    Nie używają tego, bo jest to im niepotrzebne. Proste.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.172.217.40
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!