Emilewicz: epidemia przyspieszy digitalizację w gospodarce

  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP
  • Dodano: 18-05-2020 12:33

Epidemia Covid-19 przyspieszy proces digitalizacji gospodarki. Zmiany zajdą m.in. w takich branżach jak usługi, handel, sprzedaż, upowszechni się też praca zdalna - powiedziała w poniedziałek wicepremier i szefowa resortu rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Zapraszamy do Katowic na Międzynarodowe Targi Obrabiarek, Narzędzi i Technologii Obróbki TOOLEX. Targi pod patronatem WNP.PL odbędą się 4-6 października 2022 r. - w ich ramach zapraszamy na ciekawą konferencję Nowy Przemysł 4.0. Rejestracja trwa!

Minister rozwoju wygłosiła swoją zapowiedź podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

"Epidemia przyspieszy zmiany związane z digitalizacją wielu procesów, zarówno w usługach w sprzedaży i sposobie świadczenia pewnych usług. Z całą pewnością wpłynie na zmiany w handlu, transporcie i upowszechni (...) takie świadczenia jak telepraca" - powiedziała Emilewicz.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Emilewicz: epidemia przyspieszy digitalizację w gospodarce

  • Zejdźmy na ziemię, przyjżyjmy się realnym problemom 2020-05-18 23:34:28
    "Epidemia Covid-19 przyspieszy proces digitalizacji gospodarki." - To zależy jak ustosunkują się do tego ludzie, czy będą widzieli w tym sens?, czy będzie im to potrzebne?. Wymuszanie i narzucanie digitalizacji nie spotka się z aprobatą, a wręcz przeciwnie oporem czy nawet ostrą krytyką. "Zmiany zajdą m.in. w takich branżach jak usługi, handel, sprzedaż, upowszechni się też praca zdalna" -Że bez smartfona przy akompaniamencie dostępu do wi-fi nie będzie można nic zrobić samodzielnie?, a może jeszcze do tego biometrie( skany palca, oka, twarzy, dłoni, głosu)? czy nawet chip pod skórę? Nie zdziwiłbym się, z ludźmi, którzy mają maniakalne zapędy w głowach wszystko jest możliwe. A i bym zapomniał, koniecznie taki styl, że pobieraj aplikacje i/lub też zakładaj konta a za usługi płać tylko bezgotówkowo - o to pewnie też wam chodzi? No jasne, wszystko byle odbierać ludziom czas, zdrowie, prywatność i wolność przy jednoczesnym rozleniwianiu, ogłupianiu i uzależnianiu - po coś te cyfrowe agendy w postaci smartfonów, wi-fi, social mediów, biometrii, bezgotówkowości, sieci 5G, internetu rzeczy są, bez nich cyfrowy komunizm i technokratyzm się nie powiodą, a co do pracy zdalnej? ona się upowszechniła tak, że ludzie mają już jej po dziurki w nosie, ona może być czymś marginalnym i opcjonalnym a nie brana na poważnie jako forma pracy stałej, nikt o zdrowych zmysłach tak dłużej nie wytrzyma. "Epidemia przyspieszy zmiany związane z digitalizacją wielu procesów, zarówno w usługach w sprzedaży i sposobie świadczenia pewnych usług." - pobieraj aplikacje i/lub też zakładaj konta a za skorzystanie zapłać jedynie bezgotówkowo, a najlepiej pozwól się zaczipować( być może w formie szczepionki), to ułatwisz sobie i nam zadanie a to, że będziesz niewolnikiem i inwigilowany to przecież "postęp, tego nie zatrzymasz", "takie czasy" "społeczeństwo się zmienia" , "oczekuje innowacji". Obłęd po prostu obłęd. "Z całą pewnością wpłynie na zmiany w handlu, transporcie i upowszechni (...) takie świadczenia jak telepraca" - lobbystyczne gadki. "Wicepremier oczekuje, że trwale zmienią się też modele biznesowe i plany działania firm" - Na pewno się to ludziom spodoba jak zostaniemy zakładnikami smartfonów i wi-fi, aplikacji, płacenia bezgotówkowego, zdalnej pracy, social mediów, biometrii i może jeszcze tej najnowszej wisienki na rtorcie - sieci 5G i internetu rzeczy. Jeśli internet z miejsca, który był wolnością, dostarczał wiedzy, pomagał w pracy/nauce, czasem dawał rozrywkę także, jeżeli internet ma stać się zatem miejscem odbierania nam sensu i smaku życia, jeżeli ma być przekleństwem a nie dobrodziejstwem obecnych czasów to chrzanić wszystkie rewolucje cyfrowe jakie dotychczas pozachodziły, bo to przestaje być śmieszne - to już jest choroba, mania, fetysz, fanaberia, by całe życie i funkcjonowanie ludzi sprowadzać do świata wirtualnego. Tak żyć nie będziemy, bo to nie będzie życie, to będzie koszmar na jawie. "Jej zdaniem można spodziewać się też zwiększenia tendencji do oszczędzania." - oszczędzanie kosztem funkcjonowania ludzi? Agenda 2030 dla zrównoważonego rozboju jest w tym perfekcyjna, która w trosce o ekosystem i planetę wprowadza ciągłe zakazy, nakazy i ograniczenia a wszystko po to by sprawić, że postępujący głód i nędza do 2030 roku dokona depopulacji, a kto przetrwa będzie żył pośród inwigilacyjno-niewolniczych rozwiązań systemowych. "Według Emilewicz obecnie największym wyzwaniem dla rządu jest przedstawianie Polski jako najbardziej atrakcyjnego miejsca do inwestowania w regionie." - Polska jest zawsze atrakcyjna dla dużych koncernów, korporacji, gigantów kiedy idzie o biznesy, rząd wspiera tendencje idące w kierunku korporacjonizmu - wyniszcza krajową gospodarkę, gnębi średnich i małych przedsiębiorców i wpuszcza zagraniczne olbrzymie rekiny biznesowe, które niszczą konkurencję. W naszym kraju co tylko się da to się wyprzedaje, nie wspiera się rodzimych inwestycji i biznesów i niebawem ciężko będzie znaleźć cokolwiek, co jeszcze jest polskie, bo tak będziemy uzależnieni od zagranicznych biznesów, inwestorów, firm, korporacji, koncernów i tak dalej. "Uważa ona, że w tym mogą pomóc prognozy mówiące, iż jako kraj stosunkowo łagodnie przejdziemy obecny kryzys." - Jeżeli to prawda, że przejdziemy stosunkowo łagodnie obecny kryzys to zatem po co ten pośpiech i po co nerwy? Kto nam odgórnie każe modelować życie i funkcjonowanie obywateli, jacy wielcy mocodawcy i ciemiężyciele? Trochę luzu, po co na siłę udziwniać i transformować, ktoś tego oczekiwał? potrzebował? Nie społeczeństwo nie widzi w tym ani sensu ani potrzeby a nie racjonalności, a tylko powoduje to poirytowanie. "Szefowa resortu rozwoju uważa, że państwo w czasie kryzysu powinno pełnić rolę "subsydiarną, a nie zastępczą"." - Państwo to przede wszystkim powinno unikać nadmiernego interwencjonizmu, a niestety za bardzo wtrąca się w przedsiębiorczość, przemysł, gospodarkę i robi to w sposób zły, nieprzemyślany, zamiast pomagać to gmatwa życie zawiłymi legislacjami, niejasnościami w przepisach a także wprowadza rozwiązania groźne i mogące mieć złe skutki. Tony papierzysk i pogmatwane procedury, biurokratyzm rośnie przedsiębiorczość spada, socjalizm kwitnie a wraz z nim i podatki. "Oczekiwanie, że budżet państwa przejmie wszelkie obowiązki i ryzyka z przedsiębiorców, jest oczekiwaniem nieuprawnionym." - Zgadza się ale państwo nie powinno też nakładać dodatkowych obowiązków i obarczać nadmiernym ryzykiem przedsiębiorców a jak na razie lubuje się w takowym procederze, bo jeśli tarcze antykryzysowe faktycznie pomagałyby to nikt na ulice by nie wyłaził, a wychodzą setki tysiące ludzi, gdyż nie czują żadnego wsparcia ze strony państwa, a czują się pozostawieni samymi sobie, a zamiast liczyć na jakieś ułatwienia to często wręcz przeciwnie dostają zawiłości poprzez nadmiar kreatywności urzędniczej legislacji. "Co więcej, w długiej perspektywie mogłoby nas pozbawić tego wszystkiego, co stanowiło o sile polskiej gospodarki - elastycznego reagowania na zmiany, dostosowywania się, wysokiej efektywności i zdolności przyciągania do siebie atrakcyjnych, dużych partnerów" - Właśnie elastyczne reagowanie na zmiany widać na protestach przedsiębiorców, którzy pokazują, że nie chcą się dostosowywać do narzucanych rozwiązań a oczekują realnego wsparcia, którego jak nie było tak nie ma, a co do efektywności i zdolności przyciągania do siebie atrakcyjnych, dużych partnerów to tu chodzi o coś zupełnie innego - mianowicie taka współpraca kończy się wchłonięciem, gdyż zagraniczne biznesy i inwestorzy siłą wpływów finansowych są wstanie podkupić coś w co chcą inwestować, średni i mali przedsiębiorcy zwyczajnie nie mają szans z dużymi graczami, rekinami przedsiębiorczości i prędzej czy później padają. Elastyczne reagowanie na zmiany i dostosowywanie się zawodzi, bo gdyby nie zawodziło to może na protestach byłaby garstka ludzi, a wydarzenia jakie miały niedawno miejsce w Warszawie pokazują frustracje i desperacje ludzi, którzy boją się o przyszłość, bo czują oddech zapaści finansowej, widmo bankructwa i boją się o zwolnienia pracowników, tym samym wzrostu wskaźnika bezrobocia.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.137.63
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!