PARTNERZY PORTALU

Malutkie kropki za wielkie pieniądze. Przemysł czeka na technologię polskiego start-upu

Malutkie kropki za wielkie pieniądze. Przemysł czeka na technologię polskiego start-upu
Artur Podhorecki i Mateusz Bański - założyciele spółki QNA Technology QNA Technology
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Włodzimierz Kaleta
    Włodek Kaleta
  • Dodano: 22-07-2021 06:00

Wrocławski start-up QNA Technology zyskał spory rozgłos, gdy w maju 2019 r. znalazł się w gronie laureatów konkursu Start-up Challenge, organizowanego w ramach European Tech and Start-up Days w Katowicach. Co zmieniło się w firmie od tego czasu?

  • Start-up Challenge to konkurs towarzyszący Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu (EEC), największej imprezie biznesowej Europy Centralnej. Zwycięzcy mogą liczyć na obecność w mediach i wejście do świata wielkiego biznesu.
  • Jednym z celów konkursu jest integracja środowiska młodych przedsiębiorców z ekspertami, prezesami dużych spółek, inwestorami i odnoszącymi sukcesy biznesmenami.
  • Także w tym roku, we wrześniu, na scenie EEC staną liderzy najciekawszych polskich i europejskich start-upów. Zgłoszenia do Start-up Challenge są przyjmowane do 30 lipca.
- Wielka moc małych kropek kwantowych wygrała! - cieszono się we wrocławskim start-upie QNA Technology, po zajęciu przez spółkę w 2019 r. pierwszego miejsca w kategorii „Przemysł 4.0” w konkursie Start-up Challenge organizowanym w ramach European Start-up Days, imprezy towarzyszącej Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu w Katowicach.

Czas na trzecią rundę

- Od tego czasu wiele się w spółce zmieniło, poza zasadniczym celem, który od początku jej powstania jest wciąż ten sam: chcemy być producentem wysokiej jakości kropek kwantowych. Wrocławska firma specjalizuje się w syntezie i funkcjonalizacji tych półprzewodnikowych kropek. Nagroda w konkursie Challenge jeszcze bardziej upewniła nas, że to, co robimy, z technologicznego punktu widzenia, ma sens - mówi WNP.PL Mateusz Bański, wiceprezes QNA Technology i jej współzałożyciel.

- Umocniliśmy się w przekonaniu, że istnieje narastająca potrzeba rynkowego dostarczania niebieskich kropek kwantowych, których obecnie brakuje. W perspektywie kilku najbliższych lat nasze niebieskie kropki wysokiej jakości będą bardzo potrzebne i to w dużej ilości. Dlatego w ciągu dwóch ostatnich lat podwoiliśmy nasz zespół. Obecnie zamykamy kolejną rundę finansowania z inwestorami - podkreśla wiceprezes Bański.

Dodaje, że od czasu EEC to już trzecia runda pozyskiwania środków dla spółki. Do tej pory z pieniędzy uzyskanych od prywatnych inwestorów zainwestowaliśmy ok. 6 mln zł. 

Zainteresowanie przemysłu

Dużo większy skok czeka wrocławski start-up w najbliższej przyszłości. Jeszcze w tym roku chcą przekształcić się w spółkę akcyjną, a w kolejnym wejść na rynek NewConnect, który charakteryzuje się dużo niższymi kosztami dla emitentów.

Zanim jeszcze rozpoczną sprzedaż akcji w ramach oferty na NewConnect, w trwającej obecnie rundzie chcą pozyskać od inwestorów ok. 5-6 mln zł. Dzięki tym dodatkowym funduszom będą w stanie przyspieszyć rozwój technologii, które pozwolą szybciej zaspokoić potrzeby globalnych graczy.
W drogę na technologiczne wyżyny wrocławski start-up wyruszył w 2016 r.

- Technologia, nad którą pracowaliśmy, osiągnęła tak wysoki poziom zaawansowania, że pojawiło się zainteresowanie jej wykorzystaniem ze strony przemysłu. Aby sprostać tym wymaganiom, założyliśmy spółkę - wspomina w rozmowie z WNP.PL początki firmy Artur Podhorodecki, prezes QNA Technology, który razem z Mateuszem Bańskim był inicjatorem powstania start-upu.

Kropki świecące na niebiesko

Po kilku miesiącach przedsięwzięciem zainteresował się fundusz Kvarko, z którym QNA rozpoczęła realizację projektu w programie BRIdge Alfa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Wtedy narodził się pomysł stworzenia kropki kwantowej świecącej na niebiesko.

Dotąd stanowiło to ogromne wyzwanie dla globalnego przemysłu wyświetlaczy. Nad uzyskaniem kropki świecącej na niebiesko pracują zarówno międzynarodowe koncerny, jak i małe firmy badawcze na całym świecie. Przodują Stany Zjednoczone i Azja. To nadzwyczaj obiecujący rynek, którego globalna wartość w 2021 r. przekroczy 10 mld dol.

Opracowanie technologii masowej produkcji wysokiej jakości niebieskich kropek kwantowych to ogromny przełom na tym rynku, mimo że globalnie wciąż się on dopiero kształtuje, a w Polsce ta problematyka jest niemal nieznana.

- W ciągu ostatnich dwóch lat rynek produktów opartych o kropki kwantowe, zwłaszcza telewizory, znacznie się poszerzył. Ale są to kropki czerwone i zielone. Ich właściwości różnią się znacznie w porównaniu do właściwości, jakie pozwala uzyskać oferowany przez nas produkt, czyli kropki niebieskie - tłumaczy Bański.

Idealny materiał do wyświetlaczy

Jak dotąd niebieskie kropki nie są jeszcze wykorzystywane w wyświetlaczach, ale jest to materiał idealny do takich zastosowań. W wyświetlaczach wykonanych w technologii micro LED graczy na świecie jest wciąż niewielu. QNA Technology chce zaoferować im tusz z niebieskimi kropkami i w ten sposób wziąć udział w tym wyścigu.

- Typowe półprzewodniki (np. krzem) to materiały powszechnie stosowane w optoelektronice. Mają one jednak wiele wad. Są dość drogie, mało elastyczne, a ich parametry są trudne w modyfikacji. W QNA pracujemy nad tak małymi kryształkami półprzewodnika, jak jedna dziesięciotysięczna średnicy włosa. Mowa jest zatem o pojedynczych nanometrach - dodaje Artur Podhorodecki.

Umieją wytworzyć wręcz astronomiczne liczby takich kryształków o niemal jednakowym rozmiarze i nadać ich powierzchni specjalne właściwości chemiczne. Unikatowe właściwości niebieskich kropek umożliwiają ich deponowanie na przeróżnych podłożach, jak szkło, folia czy papier. Pozwalają przy tym obniżyć koszty produkcji urządzeń.

Taka forma półprzewodnika o niesamowitych możliwościach aplikacyjnych przyniesie przełom w przemyśle wyświetlaczy, fotowoltaiki, a nawet w hodowli roślin.

Szeroka gama zastosowań

Kropki da się też wykorzystać na rynku zabezpieczeń, nadrukowując nimi specyficzne oznakowania produktów, w czujnikach albo też do śledzenia szlaków logistycznych dostaw.

Synteza koloidalnych, półprzewodnikowych kropek kwantowych dla laika brzmi dość zagadkowo i niezrozumiale.

- Wciąż nie jest to łatwy temat do opowiadania. Dużo łatwiej opowiedzieć o zastosowaniu tych kropek. Dlatego w rozmowie z inwestorami mówimy bardziej o zyskach, jakie są do osiągnięcia, niż o szczegółach technologicznych - mówi Mateusz Bański.

Zamiana elektryczności na światło i na odwrót

Prezes Podhorodecki stara się opisać, czym są te półprzewodnikowe kropki kwantowe. - Główną ich zaletą jest to, że potrafią zamieniać elektryczność na światło, co jest podstawą działania wyświetlaczy, no i zamieniać światło na elektryczność, co jest podstawą pracy ogniw fotowoltaicznych - tłumaczy prezes QNA.
Umożliwiają także zamianę jednego rodzaju promieniowania (kolor) na inny, znajdując zastosowanie na przykład w diodach LED. Fascynujące właściwości kropek pozwalają na ich zastosowanie we wszystkich sektorach przemysłu, gdzie mamy do czynienia z emisją światła.

W spółce skupiają się na wytwarzaniu nanometrycznych rozmiarów kryształów z materiałów półprzewodnikowych. Po osiągnięciu odpowiednio małego rozmiaru, potrafią one emitować i absorbować światło o różnej barwie. Można je postrzegać jako najwyższej jakości barwniki.

Tusze, które świecą

W 2019 r. QNA Technology rozpoczęło prace badawczo-rozwojowe nad tuszem półprzewodnikowym na bazie kropek kwantowych.

- Tuszów na osnowie półprzewodnikowych kropek kwantowych w Polsce nie robi nikt, a na świecie jest tylko kilka takich firm. Myślę, że to produkcja tuszów będzie czymś, co nas mocno wyróżni w globalnej skali. Pozwolą wydrukować na folii czy papierze wyświetlacz, świecący piksel czy inny element optoelektroniczny - chwali produkt Podhorodecki.

Wiceprezes Bański uzupełnia: - Dwa lata temu byliśmy na etapie prowadzenia inżynierii powierzchni (tzw. funkcjonalizacji) kropek kwantowych, by nadawały się do tuszów. Obecnie jesteśmy na etapie prac rozwojowych konkretnych tuszów zawierających kropki kwantowe, przeznaczonych do różnego typu drukowania, w szczególności typu ink-jet.

Dodaje, że kolejny etap prac nad tuszem planują zakończyć w przyszłym roku. - Jesteśmy po pierwszych testach druku prototypowymi tuszami, a rezultaty są na tyle obiecujące, że rozpoczynamy współpracę z zewnętrznymi partnerami, którzy gotowi są testować tusze - informuje.

Międzynarodowa ekspansja

QNA Techonology jest jedną z kilku firm z całego świata, która zakwalifikowała się do ekskluzywnego tajwańskiego programu inkubacyjnego: Garage+Start-up Global Program. To kolejny krok w kierunku międzynarodowej ekspansji firmy.

- Dzięki uczestnictwu w tajwańskim akceleratorze spotkaliśmy się z wieloma przedstawicielami firm technologicznych, chemicznych na wysokich stanowiskach decyzyjnych. Rozpoczęliśmy współpracę z instytucją, która testowała nasze kropki - przypomina wiceprezes Bański.

WNP.PL zapytał wiceprezesa QNA Techonology, czego obecnie najbardziej potrzebuje spółka dla dalszego dynamicznego rozwoju.

- Przede wszystkim cierpliwości. Opracowujemy szczególnego rodzaju produkty, pracując na specyficznych materiałach. Walczymy nie tylko z konkurencją, ale również staramy się opanować naturę, chemię i fizykę. To procesy, których nie da się „przeskoczyć”, pójść na skróty - twierdzi.

- Prace badawcze trzeba prowadzić tak długo, aż osiągniemy pewność, że kontrolujemy dany proces w odpowiedniej skali i możemy rozwinąć materiał do produktu. Cierpliwość, uważność to coś, co jest w tej pracy ważne i niezbędne, aby osiągnąć sukces - uważa wiceprezes.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Malutkie kropki za wielkie pieniądze. Przemysł czeka na technologię polskiego start-upu

  • As 2021-07-24 02:08:43
    Swiat nie czekal na zaden tam ''polski niebieski laser'' czy jakis ''polski grafen''. Niebieski laser polprzewodnikowy zostal zbudowany przez 2 grupy w Japonii, za ktorymi polskie grupy badawcze (jedna wlasciwie sie liczy) nigdy nie nadazaly. A ''polski grafen'' - wolne zarty, naukowcy instytutowi zyja ze sprzedawania obietnic, a nie zadnych tam laserow czy grafenow.
  • fff 2021-07-22 14:34:58
    Trzymam kciuki, żeby ta technologia nie poszła w ślady wcześniejszych technologii na które też czekał świat: grafen, niebieski laser itp. itd.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.171.74
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!