PARTNERZY PORTALU

Murdzek: przygotowujemy kadry do współpracy ze sztuczną inteligencją

- W przyspieszonym tempie nadrabiamy to, co można było zrobić spokojnie przez działania ewolucyjne – mówi minister Wojciech Murdzek. W nauczaniu zdalnym nastąpiło doskonalenie narzędzi i uzupełnianie możliwości. Zmieniają się narzędzia informatyczne w gospodarce i rozwijają projekty Przemysłu 4.0. Powodzeniem cieszy się program doktorat wdrożeniowy oraz jego komponent – doktorat wdrożeniowy "sztuczna inteligencja". To węzłowe punkty rozmowy z Wojciechem Murdzkiem, ministrem nauki i szkolnictwa wyższego, która była częścią sesji „Kadry dla cybergospodarki” w czasie XII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

  • Polska w przyspieszonym tempie nadrabia straty i zapóźnienia w digitalizacji gospodarki i życia społecznego.
  • Ministerstwo wspiera przygotowanie kadr dla cybergospodarki poprzez takie projekty, jak Navoica oraz doktorat wdrożeniowy - cieszące się rosnącym powodzeniem.   
  • Rynek przyspiesza zmiany w kierunkach kształcenia, a młodzież chętnie odpowiada na to zapotrzebowanie.

Digitalizacja gospodarki postępuje, a epidemia koronawirusa ją zdecydowanie przyspiesza. Czy jesteśmy do tego przygotowani?

- W przyspieszonym tempie nadrabiamy to, co można było zrobić spokojnie przez działania ewolucyjne. Natomiast są takie sytuacje, jak pandemia, które wymuszają rozwój skokowy. I to się zaczęło - uważa Wojciech Murdzek, minister nauki i szkolnictwa wyższego .

Dodaje, że szkoły wyższe zdały egzamin z nauczania zdalnego. Doszło też do doskonalenia narzędzi, uzupełnianie możliwości. Ministerstwo też się w ten proces włączyło – choćby poprzez projekt platformy cyfrowej, zwany Navoica, gdzie dofinansowuje ok. 50 kursów nauczania dostępnego.   




- Równolegle zmieniają się narzędzia informatyczne w gospodarce, ponieważ rozwijają się projekty Przemysłu 4.0. Takim ciekawym przykładem jest tu zwiększenie zapotrzebowania na zdalny serwis. Mówiąc krótko, projektant projektując maszynę, powinien przewidywać, że można ją zdiagnozować z dowolnego punktu na ziemi i uruchomić proces albo korekty programu, jeżeli mamy do czynienia z błędami w nim, albo wskazać obsłudze na miejscu, który element powinien być wymieniony - precyzuje szef resortu nauki i szkolnictwa wyższego.

Proces przygotowania kadr, będących w stanie współpracować ze sztuczną inteligencją, trwa. - Nasza młodzież odpowiada na to zapotrzebowanie, bo zainteresowanie różnymi kierunkami informatyki pokazuje, że na jedno miejsce jest ponad 40 chętnych. Zachętą jest tu także los absolwentów po informatyce, którzy bez problemu znajdują pracę i zarabiają powyżej średniej - komentuje minister.

Resort nauki wspiera też impulsy rynkowe. Dobrym przykładem wydaje się tu doktorat wdrożeniowy, gdzie współpraca nauki z biznesem jest bezpośrednia. Dla rozwoju doktoratu wdrożeniowego i na potrzeby związane z cyfryzacją ministerstwo - przypomina jego szef - wprowadziło drugi element jako kolejny etap tego programu: doktorat wdrożeniowy z dopiskiem „sztuczna inteligencja”. W tym roku 64 doktorantów zdecydowało się wkroczyć na tę ścieżkę.

Inny przykład? - Cieszyliśmy się, kiedy powstał polski test na obecność koronawirusa, ale rozmowa z prof. Markiem Figlerowiczem pokazuje, że nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie duże zaplecze informatyczne, związane z przetwarzaniem danych. Zapotrzebowanie na usługi obliczeniowe rośnie, a nasz superkomputer Prometeusz był obciążony nie tylko zlecaniami krajowymi, ale również zagranicznymi - opowiada Wojciech Murdzek.

Rynek wymusza wzrost liczby miejsc na kierunkach informatycznych. Uczelnie obserwują otoczenie i następuje modelowanie, powstają węższe specjalizacje, ponieważ pojęcie informatyki jest bardzo szerokie. Myślę, że to jest wsparcie dla całego wymiaru naszego funkcjonowania, bo przecież przy okazji dzisiejszych rozważań moglibyśmy powiedzieć o rozwoju telemedycyny, jako kolejnego przykładu zastosowań rozwiązań technologicznych, elektroniki i świata cyfrowego - ocenia minister.

Całość rozmowy z ministrem Wojciechem Murdzkiem - w zapisie wideo.
×

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Murdzek: przygotowujemy kadry do współpracy ze sztuczną inteligencją

  • Myślę, że społeczeństwo dojrzewa i coraz wyraźniej dostrzega absurdy quasi-postępu 2020-09-10 23:54:18
    "Polska w przyspieszonym tempie nadrabia straty i zapóźnienia w digitalizacji gospodarki i życia społecznego." - Jakie straty, jakie zapóźnienia, bez przesady, naprawdę było aż tak tragicznie, ktoś się skarżył, ktoś narzekał? Śmiem wątpić. Digitalizacja niczego nie upraszcza i wcale nie ułatwia, bo nieraz bywa, że koniec końców jakieś papiery trzeba wydrukować a kolejna kwestia to coraz więcej kont i konieczności pamiętania loginów i haseł - to jest wielka niewygoda i ostatnia rzecz - dużo wygodniej i przyjemniej załatwiać sprawy po swojemu aniżeli poprzez usilne uszczęśliwianie ludzi informatyzacją/cyfryzacją, a ponadto papierowe dokumenty to wolność od kont, pamiętania loginów i haseł - grunt to systematyczne porządkowanie dokumentów i ich archiwizacja i nie jest źle - tak przecież funkcjonowaliśmy w dekadzie 2000-2009 i dawaliśmy radę, była to dekada o co najmniej połowę gorzej zinformatyzowana. Może wypadałoby powiedzieć prawdę, że Polska chce realizować polityczną poprawność na tle cyfrowo-technologicznej fetyszyzacji życia podyktowaną jakimiś agendami czy wytycznymi UE, poza tym już sam fakt, że daliśmy się złapać na te całe smartfony, wi-fi i social media to już świadczy o naszej naiwności i łatwowierności quasi-postępu i brnąc za falą konformizmu podążać za nie do końca rozsądnymi czy rozważnymi. To głupota nie postęp, digitalizacja życia społecznego? a komu to potrzebne ani to wygodne( zdalne pierniczenie się z jakimiś mikrofonami, kamerami - na krótko to może było coś ciekawego ale na cały czas, żeby ludzie w ten sposób się porozumiewali i kontaktowali - dajcie spokój) ani zdrowe( efekty smartfonów, social mediów, wi-fi oraz nadmiernej roli internetu mamy - bóle szyi, pleców, czasem głowy, możliwy wzrost wagi, pogorszenie wzroku, bóle kręgosłupa) no i jakże postępowy widok - pochylone głowy w telefonach komórkowych - to widok postępującego ale niewolnictwa a nie ducha naszych czasów jak się nam to wmawia czy nowoczesności. Pytać się rutynowo czy gdzieś jest wi-fi gdziekolwiek się nie przebywa - to bez tego też nie da się już żyć? Dajmy spokój. No i social media - to nigdy nie było w stanie i nie jest zastąpić klasycznego życia, nie ma czegoś takiego jak forma pośrednia(świat cyfrowy) - żyjemy realnym życiem i potem nasz los będzie rozstrzygany w zaświatach, czyli po przejściu na tamten świat. Era społeczeństwa cyfrowego/informacyjnego w latach 2010-2019 za sprawą smartfonów, wi-fi i social mediow uświadomiła nam jakimi frajerami się staliśmy - nie liczy się być, a liczy się mieć jeszcze bardziej. Dziś współczesny Polak jak ma co jeść, co pić, gdzie mieszkać, w co się ubrać a do tego kartę kredytową, smartfona i może jeszcze jakiś wózek - to to jest wszystko, po co głębia, po co filozofia, po co nawet jakieś relacje, więzi, konsumpcjonizmem i materializmem sami nawzajem się wyniszczamy i tego nie widzimy - mam całkiem sporo ale co tam, chcę jeszcze więcej. To jest zastanawiające - dawniej np. kilkanaście lat temu( o latach 90-tych już nawet nie wspominając) ludzie potrafili się cieszyć z małych rzeczy, że jest ładna pogoda, że w rodzinie wszyscy zdrowi, że nie ma nieszczęść, konfliktów, wojen, że głód czy ubóstwo zbyt nie doskwierają. Słowem - ludzie doceniali życie, a czemu? Gdyż pamiętali reżim komunistyczny i wiedzieli, że lata, w które wchodzą są niepewne toteż pomagali sobie, ufali, ten duch solidaryzmu był widoczny, pomaganie nie było modne, było czymś oczywistym. W latach późno 80-tych i potem 90-tych było swego rodzaju poczucie, że dobro, prawda, piękno ale także wiara zwyciężały, ludzie mieli nadzieję, optymizm( nawet pomimo niepewnych i niezbyt dostatnich czasów). Wszystko było zupełnie inne i inna dynamika zdarzeń - była swego rodzaju magia kina, ekranu, radia, prasy - miały swoją wartość, jakiś poziom przyzwoitości, choć były i też propagandowe treści, to oczywiste. Media klasyczne kiedy to szybko zaczął rozwijać się internet usunęły się w cień, z prostej przyczyny - ludzie poznali się, że więcej obiektywizmu i prawdy poznają z sieci aniżeli ze stronniczych mediów, telewizji, prasy, radia. A te media zawodzą, że straciły na popularności ale same do tego doprowadziły, bo się sprzedały, uległy nadmiernej kontroli, propagandom, cenzurom. "Rynek przyspiesza zmiany w kierunkach kształcenia, a młodzież chętnie odpowiada na to zapotrzebowanie." - Bardzo górnolotne, powierzchowne i narzucające stwierdzenie, rynek nie przyspiesza a wymusza pewne zmiany ale to nie znaczy, że ludzie nie mają własnego rozumu tylko muszą bezwzględnie się podporządkowywać, a co do młodzieży to i z nią różnie bywa - będą młodzi ludzie bezmyślnie i bez własnego zdania zapatrzeni w barbarzyński, nie znający krzty umiaru i rozsądku quasi-postęp a będą i tacy, którzy jednak wyniosą sceptycyzm i zdroworozsądkowe krytyczne spojrzenie na cyfrowo-technologiczne zmiany z domu. Nie wolno generalizować i oceniać, że wszyscy młodzi to chcą, podążają za cyfryzacją i że jak to wmawia się, że "zmieniamy się", "oczekujemy innowacji", "postęp to postęp" albo "takie czasy". To są bzdurne gadki, wyssane z palca. Sorry ale całe życie nie będzie podporządkowane informatyzacji/cyfryzacji bo takie życie do reszty straci sens i smak i będzie to wszystko dużo gorsze niż to co wyrządziły ludziom smartfony, wi-fi i social media razem wzięte w dekadzie 2010-2019. Wspomniane kwestie służą dzieleniu ludzi poglądowo, nasilając różnice, antagonizmy na lewą i prawą stronę, wspomniane kwestie także doprowadzają ludzi do zdrad, rozwodów, a ludzi młodych, dzieci i młodzież do kompleksów, depresji czy też myśli samobójczych. Relacje są gorszej jakości, płytkie, powierzchowne i krótkotrwałe. Dlatego też bez względu na poglądy polityczne, płeć, wiek, wzrost, kolor skóry, rasę, orientację, status społeczny, wykształcenie - wszyscy powinni jak jeden mąż stanąć i ostro sprzeciwić się zakusom i zapędom inwigilacyjnym, kontrolnym i niewolniczym społeczeństw, bo tu nie chodzi o nas samych, obecne pokolenia ale chodzi o to, że możemy ucierpieć nie tylko my z powodu bierności i przyzwalania na reżim ale i przyszłe pokolenia i powinno się mocno, skutecznie i dobitnie zbojkotować smartfony, wi-fi, social media, biometrie, bezgotówkowość, sieć 5G, internet rzeczy, robotyzację i algorytmizację - wszystko to razem wzięte tak, aby lobbingi: cyfrowy, bezgotówkowy, bezprzewodowy, telekomunikacyjny raz na zawsze przestały rościć sobie prawa do modelowania nam tego jak mamy żyć i funkcjonować. "Dodaje, że szkoły wyższe zdały egzamin z nauczania zdalnego." - Ten Pan chyba nie wie o czym mówi, znów generalizowanie i odgórne stwierdzenie, że wszyscy dobrze sobie poradzili - otóż nie, zdalne nauczanie irytuje i wnerwia nie tylko nauczycieli ale bagatela i samych młodych ludzi. To parodia nauczania, ani wygodne ani przyjemne, zdalne nauczanie nie podwyższy poziomu nauczania a wręcz przeciwnie może radykalnie popchnąć naukę w dół, obniżając jakość i poziom kształcenia. Są ludzie, którzy są ponadto wzrokowcami i słuchowcami i tacy chętnie na wykłady przychodzą po to by zapamiętać coś z nich, to bez porównania lepsze, a ćwiczenia, konwersatoria, laboratoria, warsztaty - wszystko to w niezmienionej formie musi być. "Takim ciekawym przykładem jest tu zwiększenie zapotrzebowania na zdalny serwis. Mówiąc krótko, projektant projektując maszynę, powinien przewidywać, że można ją zdiagnozować z dowolnego punktu na ziemi i uruchomić proces albo korekty programu, jeżeli mamy do czynienia z błędami w nim, albo wskazać obsłudze na miejscu, który element powinien być wymieniony" - Ciekawe czy ten Pan sam siebie dobrze posłuchał? Ja bym się poważnie zastanawiał i zachodził w głowę czy wszystko dobrze. "Nasza młodzież odpowiada na to zapotrzebowanie, bo zainteresowanie różnymi kierunkami informatyki pokazuje, że na jedno miejsce jest ponad 40 chętnych." - Być może to i prawda ale tak jak powiedziałem nie należy zapominać o podstawowym fakcie różnorodności, cały świat nie będzie stawał na głowie tylko dlatego, że jakieś lobbingi lobbują za przemeblowaniem naszego życia w kierunku funkcjonowania jak w jakimś filmie science-fiction, wypadałoby trochę zejść na ziemię, jedne umysły są ścisłe, inne humanistyczne, jeszcze inne przyrodnicze i w końcu i te ostatnie - informatyczne. "Zachętą jest tu także los absolwentów po informatyce, którzy bez problemu znajdują pracę i zarabiają powyżej średniej" - I raz jeszcze - z całym szacunkiem do informatyków, inżynierów IT, programistów ale nie może być tak, że urastają takie zawody( które należą do ścisłych) rangą do bycia ponad innymi zawodami. Nie mogą oni traktować siebie jak swego rodzaju bogów i cudotwórców, którym wydaje się, że świat należy tylko do komputerów, smartfonów, wi-fi, social mediów, 5G, internetu rzeczy, biometrii, bezgotówkowości - słowem całego tego tałatajstwa a normalne życie ma mówiąc kolokwialnie się chrzanić bo jakieś siły chcą rewolucji życia i funkcjonowania. Maniakalne i niebezpieczne zakusy i zapędy na tle cyfryzacji/informatyzacji życia i funkcjonowania ludzi rodzą obawy czy przypadkiem nie zaczęła się szarogęsić wyraźnie idąca poprawność polityczna na tle spłycania, uproszczania życia ponad wszystko, dla zasady "postęp dla postępu" i tak musi być, nawet kosztem prywatności, zdrowia. Kategorycznie sądzę, że kierunek zmian jaki obrała ludzkość na tle cyfrowo-technologicznych rozwiązań zmierza za daleko, to postęp i transformacja ale służąca jedynie tym, którzy mają w tym interes. To doprowadzi do nieszczęść, zguby a życie będzie pełne inwigilacji i niewolnictwa. Albo kategorycznie ludzie wyciągnął wnioski z tego czemu służyła dekada 2010-2019 i się obudzą, dostrzegając, że zostali perfidnie rozegrani( i dalej są rozgrywani - zakusy pracy zdalne, wciskania 5G, internetu rzeczy) albośmy przepadli i nic nie będzie takie jak dawniej. Zaczęliśmy pozwalać na zbyt daleko idące zmiany i posunięcia, a wystarczyło, że: 1. Pozostałaby tylko sieć 2G i 3G i takich sieci telefony komórkowe zwykłe do kontaktu krótka rozmowa/sms-y oraz telefony kablowe stacjonarne oraz budki telefoniczne( na drobne i karty abonamentowe doładowywane okresowo) montowane w miastach, 2. Internet byłby tylko kablowy tam gdzie potrzeba - w domu i miejscu pracy w komputerze, 3. Jedynym medium społecznościowym byłoby życie a nie byłoby tej formy pośredniej jaką są np. Facebook, Instagram, Whatsapp, Messenger itp. - to życie jest od tego by się spotykać, rozmawiać na dłuższe tematy, budować relacje koleżeńskie, towarzyskie, biznesowe. Smartfony, wi-fi, social media powinny czekać stopniowe wygaszania, delegalizacje, wycofania ze sprzedaży i produkcji, likwidacje itp. itd. 4. Płacenie gotówką ponad transakcjami bezgotówkowymi( tymi to tylko okazyjnie, sporadycznie i jak już to tylko kartą). Paradoksalnie wychodzi na to, że w latach 2000-2009 mieliśmy w zasadzie wszystko w aspektach cyfrowo-telekomunikacyjno-technologicznych co potrzeba ale tego nie zauważaliśmy. Co nas czeka po pandemii? - Żadna nowa normalność nie będzie, po prostu uważni przyjrzymy się jak dobre w swoim rozsądku i sile prostoty rozwiązań były lata 70-te, 80-te, 90-te i 2000-ne i dostrzegając w nich te dobre rozwiązania należy po prostu wprowadzać eliminując negatywy czasów obecnych. Latom, o których mowa towarzyszył niebywały rozkwit gospodarczy na świecie, warto to wykorzystać, bowiem jeśli chodzi o nasz kraj - to my nie zaznaliśmy w ogóle takiego dobrobytu jakiego zaznały zachodnie kraje w tamtych dekadach. Siła rozsądku i prostoty - tego należy się trzymać, a zamiast pogmatwanych i dziwnych rozwiązań wybierać te jasne. Kto powiedział, że zawsze i wszędzie postęp musi być cały czas, a może czasem warto popatrzeć wstecz, bo przeszłości może nie da się cofnąć ale można się od niej bardzo wiele nauczyć i wykorzystać to co było dobre by to ożywić/wskrzesić by nadać nowe znaczenie, wyznaczyć trend, modę, kierunek zdroworozsądkowego, faktycznie zrównoważonego i nadającemu sens i smak życia ludziom postępu, który jest dla nich przyjazny, a nie postępuje wobec nich w sposób podły i wyrachowany nastawiając się jedynie na zysk i szybkie bogacenie się. To jest zasadniczy problem XXI wieku - zatraciliśmy się w postępie, chcemy zbyt dużo, zbyt szybko i możliwie bez wysiłku, bez myślenia, by samo myślało i samo robiło się najlepiej - w taki sposób to daleko nie zajedziemy jednocześnie nie krzywdząc siebie nawzajem. Dlatego raz jeszcze należy się wnikliwym i uważnym okiem przyjrzeć latom: 70-tym, 80-tym, 90-tych i jeszcze 2000-nym by wyciągnąć odpowiednie wnioski i zacząć dostrzegać, że pod wieloma ale to wieloma względami osiągnięte zostało apogeum tego, co ludziom do życia i funkcjonowania było i jest potrzebne. Zwrócić uwagę należy także na fakt, że w tamtych odległych czasach, gdy robiono jakieś sprzęty RTV i AGD to robiono je z myślą o tym by służyły na długie lata i często długo służyły. Co z muzyką, filmami tamtych okresów czasowych? Czy sztuka nie była lepsza? Jasne że była, po dziś dzień mnóstwo ludzi sięga po filmy i muzykę z tamtych lat bo obecnych filmów i muzyki nie da się ani oglądać ani słuchać - dawniej tworzono sztukę z pewnym sentymentem by powracać do niej latami, dziś utwory artystyczne są na chwilę modne i szybko znikają w cień popularności - bo żyjemy w czasach pośpiechu i nerwów, nie mamy nawet czasu ani możliwości nacieszyć się teraźniejszością, bo ciągle chce się wprowadzać i narzucać zmiany. Dawniej były czasy, dziś czasów nie ma, niestety ale zbyt wiele poniszczyły smartfony, wi-fi i social media w urokach zwyczajnego życia, to były i są zbędne balasty, niewolniczo-inwigilacyjne dodatki niestety wylansowane i wypromowane przez celebrytów, influencerów, gwiazdy show-biznesu - tzw. moda na społeczeństwo cyfrowe/informacyjne( powinna odejść na śmietnik historii). Wszystko w tamtych dekadach było lepsze bo się ludziom chciało żyć, w krajach Europy zachodniej i północnej oraz USA. Lata 20-ste XXI wieku mogą przypominać lata 80-te XX-wieku a czemu? Gdyż to od nas będzie zależało, czy dopuścimy do tego aby zło, fałsz, brzydota i okultyzm miały zwyciężać nad prawdą, dobrem, wiarą, pięknem. Wtedy było inaczej, dlatego, że mieliśmy autorytety jak Ronald Reagan i papież Jan Paweł II. Dzisiaj to bohaterami musimy być my, każdy z nas osobna - niby oddzielnie a jednak razem i wspólnymi siłami. A pod wieloma względami lata 20-ste XXI wieku przypomną także dekadę 2000-2009 raz z uwagi na tąpnięcie gospodarcze/kryzys, który nas trochę poziomem życia cofnie o kilkanaście lat, a z drugiej zdamy sobie sprawę jak wiele rzeczy, które w zupełności wystarczały nam do życia i funkcjonowania posiadała wspomniana dekada. Swego rodzaju retrospekcje, sentymentalizm są wskazane, gdyż żyliśmy zbyt szybko, oczekiwaliśmy za dużo i nie byliśmy w stanie cieszyć się teraźniejszością. Trzeba więc zwolnić tempa i ukształtować kolejne lata życia, dekadę ale i więcej tak aby faktycznie były przyjazne ludziom ale nie kierując się przy tym chciwością, zyskiem, cwaniactwem, pazernością dla własnych korzyści ale naprawdę dobrymi, szczerymi intencjami, dla dobra wspólnego i przyszłych pokoleń.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.226.241.176
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!