PARTNERZY PORTALU

Pandemia 2,5-krotnie przyspieszyła wzrost gospodarki cyfrowej w Polsce

Pandemia 2,5-krotnie przyspieszyła wzrost gospodarki cyfrowej w Polsce
W Polsce od początku pandemii przybyło 3,6 mln nowych użytkowników usług cyfrowych Fot. Pixabay
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Piotr Myszor
    Piotr Myszor
  • Dodano: 14-10-2020 20:00

W pierwszych miesiącach pandemicznych obostrzeń gospodarka cyfrowa w Polsce wzrosła o 18,4 proc., czyli 2,5-krotnie szybciej niż wynosił średni wzrost w latach 2017-2019. Obecnie niemal 80 proc. Polaków korzysta z usług cyfrowych, ale pole do rozwoju wciąż pozostaje szerokie.

  • Wzrost ucyfrowienia polskiej gospodarki napędził segment MŚP, ale w nim wciąż pozostaje najwięcej do zrobienia.
  • W Polsce od początku pandemii przybyło 3,6 mln nowych użytkowników usług cyfrowych (w grupie wiekowej 65 plus wzrost wyniósł 40 proc.)
  • Największy przyrost korzystających z usług cyfrowych odnotowano w sektorze publicznym i branży spożywczej.
×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Pandemia 2,5-krotnie przyspieszyła wzrost gospodarki cyfrowej w Polsce

  • Kolejny dosyć propagandowy artykuł, który wymaga rzetelnej analizy, a oto ona 2020-10-15 03:31:05
    "W pierwszych miesiącach pandemicznych obostrzeń gospodarka cyfrowa w Polsce wzrosła o 18,4 proc., czyli 2,5-krotnie szybciej niż wynosił średni wzrost w latach 2017-2019." - To już wiadomo i powinno dawać do myślenia po co była pandemia zaplanowana. "Obecnie niemal 80 proc. Polaków korzysta z usług cyfrowych" - Bo tradycyjnie nie pozwala się im, utrudnia, uniemożliwia załatwianie swoich spraw i formalności - sprawy urzędnicze, praca, nauka, robienie zakupów, oglądanie filmów, kontakty społeczne - wszystko to niemal przenosiło się do sieci i ogromna większość Polaków tęskni do normalności, bo to co się dzieje obecnie to nie można nazywać normalnością, aby świat cyfrowy zdominował niemal każdy segment życia i funkcjonowania. "W okresie od stycznia do maja 2020 roku rozwój gospodarki cyfrowej gwałtownie jednak przyspieszył i był 2,5-krotnie wyższy niż w poprzednich dwóch latach, osiągając poziom 18,4 proc." - Nic samoczynnie się nie przyjęło, było wymuszone pandemią pod to spreparowaną, bo chciwe i pazerne lobbingi cyfrowe, telekomunikacyjne, bezprzewodowe i bezgotówkowe prą z przemeblowywaniem nam naszego życia i funkcjonowania nie pytając nas o zdanie a tym bardziej o zgodę. "W raporcie eksperci wskazują, że Polska jest jednym z dziesięciu krajów regionu, które - ze względu na cyfrowy potencjał - mogą być postrzegane jako tzw. Cyfrowi Challengerzy (ang. Digital Challengers)." - Tylko nie eksperci a lobbyści, nazywajmy rzeczy po imieniu, a zacytowane zdanie to odrażająca propaganda, oderwana od rzeczywistości. Nie idźmy taką drogą, drogą cyfrowej komuny. "Prócz Polski w skład tej grupy wchodzą: Bułgaria, Czechy, Chorwacja, Litwa, Łotwa, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry." - Warto w tym miejscu dodać, zaznaczyć, że takie kraje jak Bułgaria, Rumunia czy Węgry są wedle wskaźnika digitalizacji DESI za naszym krajem i wcale jakoś się tym zdają zbytnio nie przejmować. Nie wiem jak z innymi ale podejrzewam, że w wielu przypadkach byłoby podobnie, ludzie nie widzą sensu w nadmiarze cyfryzacji/informatyzacji - to przytłacza, odbiera smak i sens i wcale nie ułatwia zadania, tym bardziej, że konto założyć trzeba, login i hasło pamiętać, a wklepywane dane w systemach informatycznych często i tak wymagają fizyczności( tj. wydrukowania, formy papierowej) i dostarczenia do jakiegoś urzędu, instytucji, przedsiębiorstwa etc. "Pierwszych pięć miesięcy roku 2020 przyniosło wzrost gospodarki cyfrowej w regionie o ponad 14 proc., co stanowi 78 proc. (lub 5,3 miliarda euro) wzrostu odnotowanego w całym roku 2019." - Tylko i wyłącznie dzięki spreparowanej pod taki stan rzeczy pandemii, samoczynnie nic by nie ruszyło, trzeba było "pomóc" ale wymuszając i to w sposób sztuczny. "Biorąc pod uwagę, jak szybko w wyniku pandemii konsumenci przestawiają się na kanały cyfrowe, widać, że potencjał przyspieszenia digitalizacji całej gospodarki jest ogromny." - Bez przesady wcale nie tak szybko, są grupy interesu, lobbingi, które wymuszają taki stan rzeczy, utrudniając czy niekiedy uniemożliwiając powrót do dawnej normalności, chcąc wyniszczać tradycyjne sektory przemysłu i gospodarki. "Wzrost popytu na usługi online, który obserwujemy przez ostatnie pół roku, jest bezprecedensowy" - Ten popyt jest sztucznie kreowany i podtrzymywany poprzez medialny strach i psychozę na tle korona paranoi. Popyt modelowany pod przymusem a nie w szczerych, dobrych intencjach, nie ma też nic wspólnego z dobrowolnością, a jest narzucany odgórnie. "Zawarta w raporcie analiza nastrojów cyfrowych podczas pandemii wskazuje, że w Polsce liczba osób, które skorzystały z co najmniej jednej usługi internetowej, wzrosła od początku pandemii z 66 proc. do aż 78 proc. To oznacza około 3,6 mln nowych użytkowników usług cyfrowych w kraju." - Tragedia, na własne życzenie z siebie nawzajem i przyszłych pokoleń zrobimy niewolników internetu, wi-fi, smartfonów, social mediów i staniemy się intelektualnymi amebami, wyjałowieni emocjonalnie, niewrażliwi, mało ludzcy i ciągle zmęczeni, narzekający, nie widzący sensu i smaku życia, nie potrafiący cieszyć się teraźniejszością, chwilą i każdy w swojej cyfrowej bańce informacyjnej, świecie online, w swojej niszy - i w zasadzie w taki sposób miałby wyglądać współczesny Polak, że po co filozofia, głębia, wrażliwość i coś bardziej zagmatwanego? Mam co jeść, co pić, gdzie mieszkać, w co się przyodziać, do tego dostęp do intenetu, kartę kredytową i może jakiś wózek i nic mi więcej nie potrzeba? - nie ważne być ważne mieć, można być egoistycznym (...) albo pustą lalunią ale mam hajs, nowe ciuchy, smartfona, brykę wypasioną, żyję ponad stan - materializm i konsumpcjonizm potrafią skutecznie ryć banię i sprawiać, że odbija palma może więc lepiej jest mieć mniej ale doceniać to co się ma niż mieć za dużo i wciąż oczekiwać więcej. Przedmioty i pieniądze nie dają rozwoju osobistego, na to trzeba zapracować samodzielnie i chcieć się edukować, poznawać, kształcić - mieć tą ciekawość naturalną, pytać, rozmawiać, interesować się. Może więc lepiej powracać do pierwotnej zasady, że lepiej jest być niż mieć, choć najbardziej dyplomatycznym rozwiązaniem to wiadomo, że byłoby najlepiej, żeby oprócz tego, że się jest to i się też ma - dążyć do harmonii i równowagi pomiędzy być a mieć a powinno być ok. "Według badania największy skok liczby użytkowników, bo aż o 40 proc. zanotowano w grupie wiekowej 65 plus." - Nic dziwnego, jak były lockdowny i ograniczenia, zakazy i nakazy to przecież starsi ludzie też się nudzili to mając więcej czasu mniej lub bardziej ale zaczęli interesować się tym cyfrowym światem, choć w normalnych okolicznościach jest on dla nich abstrakcyjny i w dużej mierze nie rozumieją go( a dziwić się im, skoro pamiętają czasy sprzed rewolucji cyfrowych, w tym np. lata 90-te?). No właśnie. "W Polsce najpokaźniejszy przyrost użytkowników usług cyfrowych odnotowano w sektorze publicznym. Gdy przed pandemią wynosił on 17 proc., to w ciągu ostatnich 6 miesięcy skoczył do 35 proc. Niewiele mniejszy, bo 1,9-krotny, był wzrost w segmencie artykułów spożywczych: przed pandemią odsetek użytkowników korzystających z choćby jednej cyfrowej usługi wynosił 22 proc., obecnie - 42 proc." - Oby tak dalej, a niebawem będziemy mogli mówić do siebie per "cyfrowy towarzyszu". Bawmy się dalej cyfrowymi kajdankami, a jak któregoś dnia coraz bardziej się to wszystko zacznie zaciskać to wtedy zdamy sobie sprawę z naszego błędu ale może być wówczas za późno. "Żaden z trendów czy narzędzi cyfryzacji nie jest niczym nowym, ale widzimy wyraźne przyspieszenie i przełamanie oporów mentalnych" - Większość jest czymś nowym, to wyraźne przyspieszenie i przełamanie oporów mentalnych to nieprawda, bzdury wyssane z palca - wystarczy, że wszystko powróciłoby do normy, do normalności z roku 2019 i te cyfrowe fanaberie i fetyszyzacje szlag by trafił, zdrowy rozsądek i racjonalizm przejęłyby górę nad oderwaniem od rzeczywistości i tymi ciuciubabkami zdalnymi. "Łukasz Szymak, country manager w Booksy stwierdził jednak, że pandemia wytworzyła nowe potrzeby, a w niektórych dziedzinach przyspieszyła rozwój o 5 lat." - Wszystko to zostało zrobione, poczynione w sposób nienaturalny i jeżeli ktokolwiek liczy, łudzi się, że tzw. nowa normalność zostanie z nami na zawsze to jest bardzo naiwny i chyba sobie kpi, siły przyzwyczajeń nie da się zmienić, one mogą tylko powrócić i to ze zdwojoną siłą, a to oznacza, że te zmiany, które wymuszone były pandemią mogą w bliżej nieokreślonej przyszłości stać się nic nie wartym fiaskiem, marnotrawstwem pieniędzy. "Trzeba było wdrożyć w miesiąc rzeczy, które normalnie by się wprowadzało przez pół roku albo i rok" - To prawda, te rzeczy nawet wprowadzałoby się grubymi latami podejrzewam, gdyż nikt nie widziałby w nich sensu, pandemia zatem była czymś absolutnie celowym w tym diabolicznym procederze kontroli, inwigilacji i zniewalania społeczeństw. "I wskazał, że bardzo szybki wzrost to dla firm także wyzwanie, bo trzeba się dostosować na stałe do obsługi większej liczby klientów. Na stałe, bo około 70 proc. badanych twierdzi, że będzie korzystać z nowych usług w sposób cyfrowy także po zakończeniu pandemii." - Lobbingowe brednie, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie w sposób cyfrowy wszystkiego załatwiał, przeważająca większość ludzi już teraz w zniecierpliwieniu czeka aż ten pandemiczny, koszmarny cyrk się skończy aby wszystko powróciło na stare dobre, tory i odzyskało swój sens i smak. Nim powstaną jakiekolwiek próby budowania muru cyfrowego, który zasłoniłby nam świat realny to ten mur bardzo szybko się wykruszy, ludzie aż tak naiwni i łatwowierni nie są by dobrowolnie zgodzić się na grabież ich czasu, zdrowia, prywatności i wolności nie dając im nic prócz rozleniwiania, ogłupiania i uzależniania. "Zmiany te przyniosą ogromne korzyści firmom, które zainwestowały w rozwiązania cyfrowe jeszcze przed wybuchem pandemii." - Bzdury, pandemia ustanie i te firmy, które tylko i wyłącznie będą ukierunkowane cyfrowo i w ten sposób przetransformowane i tak chciały funkcjonować będą na marginesie, ogromna większość i tak wybierze tradycyjne załatwianie spraw, a nie gmatwanie i komplikowanie życia cyfryzacją, smartfonowymi aplikacjami, zakładaniem kont, bezgotówkowością i ogólnie udziwnianiem życia i funkcjonowania jak w jakimś chorym filmie science-fiction. "Ale - z drugiej strony - wywiera to presję na podmioty, które cyfryzują się wolniej - jak w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw i sektora publicznego." - Nie ma żadnej presji, niech się średnie i małe przedsiębiorstwa nie martwią, może być całkowicie na odwrót i to one wyjdą zwycięsko a te firmy i przedsiębiorstwa które ulegną namowom lobbingów oraz cyfrowo-technologicznej poprawności mogą być stratne. "Dziś muszą się oni błyskawicznie dostosować do cyfrowych oczekiwań klientów i obywateli" - Nic małe i średnie przedsiębiorstwa nie muszą i tym bardziej nie błyskawicznie, bo klienci i obywatele nie mają cyfrowych oczekiwań, gdyż absolutnie nie są pytani ani o zdanie ani o zgodę w żadnych na tym polu ankietach, sondach, konsultacjach, badaniach, analizach etc. (a jeśli już są to tylko w tych przeprowadzanych na zlecenia lobbystów) na udziwnianie im życia i funkcjonowania, wolą po staremu - wygodniej, bez pogmatwania, siłę prostoty, wolność wyboru. "Ta ostatnia uwaga w znacznej części odnosi się do firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Zdaniem Michała Kanownika, prezesa zarządu Związku Cyfrowa Polska firmy MŚP, zwłaszcza działające od lat na rynku, miały większe trudności z cyfryzacją, bo ich biznesy były często oparte na stabilnych, ale konserwatywnych rozwiązaniach." - No i bardzo dobrze, ich sprawa, ich wybory, nikt nie może im niczego narzucać i wymuszać zmian, chcą stabilnych i konserwatywnych rozwiązań - mają do tego prawo, lepsze to niż liberalno-lewackie pomysły z pobieraniem aplikacji smartfonowych, zakładaniem kont, pamiętaniem loginów i haseł, płaceniem koniecznie bezgotówkowo( i nie tylko kartą a np. telefonem, zegarkiem). "I przed epidemią nie miały one potrzeby wprowadzania cyfrowych rozwiązań." - Nikt nie miał takiej potrzeby bo nie było w tym sensu, pandemia sztucznie nadała ten ów sens, bzdurna pandemia, podyktowana tylko chciwością i pazernością. "Pandemia wymusiła kompletną zmianę postrzegania biznesu." - Zmianę, której nikt nie zamawiał i nie oczekiwał. "Ten segment napędził gigantyczny wzrost ucyfrowienia polskiej gospodarki." - To jest całkowicie niepotrzebne a niekiedy zbędne i szkodliwe. "Na razie firmy te wdrożyły najprostsze rozwiązania, ale zrozumiały potencjał wzrostu." - E tam, nic nie zrozumiały, dlatego ograniczyły się tylko do wdrożeń najprostszych rozwiązań, w cyfryzacji potencjału wzrostu nie ma żadnego, to zerowy wzrost. "Pytanie, czy będą w stanie nadal inwestować w cyfryzację?" - Jakby nie miały w co innego inwestować, zwłaszcza w czasie kryzysu, dziwne pytanie, inwestuje się w konkrety a nie w bzdury i udziwnianie, faktycznie w coś co pomoże a nie pogmatwa i utrudni, powodując poirytowanie i trudności w adaptacji. "W tym wypadku wiele zależy od nabywców - od tego, w jakim stopniu po pandemii pozostaną przy rozwiązaniach cyfrowych, a w jakim wrócą do tradycyjnych działań." - 3/4 czyli co najmniej 75% wybierze prostotę i tradycję, góra 25%( choć co do tego i byłbym sceptyczny) może pokusi się na innowacje i udziwnienia. Realizm, zdrowy rozsądek, siła przyzwyczajeń, konserwatyzm, tradycje, prostota - to zwycięży nad oderwaniem od rzeczywistości, gmatwaniem, udziwnianiem, natury i mentalności Polaków z krwi i kości nie da się oszukać. "Michał Kanownik uważa jednak, że w tym segmencie firm potencjał wzrostu jest największy." - w segmencie tradycyjnym potencjał firm jest wysoki i często niewykorzystany, gdyż m.in UE nam to skrupulatnie utrudnia i utrudniała, by nasz przemysł i gospodarkę zduszać i wyniszczać, w segmencie cyfrowym potencjał wzrostu jest mały, niewielki. "Jak wynika z raportu, Polska, podobnie jak pozostałe kraje regionu, wciąż wykazuje duże możliwości cyfrowego wzrostu i ma solidne podstawy, by dalej dynamicznie rozwijać gospodarkę cyfrową." - Lobbingi prą ze swoją propagandą, przez to zdanie ewidentnie lobbystyczny przekaz bije. "Nasz kraj wyróżnia również wysokiej jakości infrastrukturą cyfrową - z 94 proc. zamieszkałych terenów w Polsce objętych zasięgiem sieci 4G." - Dla ciekawostki warto dodać, że Niemcy używają w łączności sieci 3G, 4G i LTE są ale zazwyczaj realizowane kablowo. U nas wciskało się i wciska smartfony i wi-fi razem z nimi - sieć 4G prócz tego, że zwiastowała wysyp smartfonów, propagowanie, lansowanie, promowanie łączności bezprzewodowej wi-fi oraz mody na społeczeństwo cyfrowe/informacyjne za sprawą mobilnych aplikacji social mediów to nic owa sieć nam dobrego nie przyniosła - powiedziałbym więcej, bez wspomnianych kwestii wzrost gospodarczy naszego kraju byłby większy, gdyż nie byłoby takiego rozleniwiania, ogłupiania i uzależniania naszych obywateli przy jednoczesnej grabieży im czasu, zdrowia, prywatności i wolności. Co więcej jesteśmy tylko podzieleni bardziej poglądowo zwłaszcza na zarówno mocno lewe jak i mocno prawe strony, więcej jest zdrad i rozwodów, relacje międzyludzkie poniszczyły się, więcej dzieci, młodzieży i ludzi młodych doświadczyło lub doświadcza kompleksów, depresji a także myśli samobójczych. Sieć 4G a wraz z nią smarfony, wi-fi, social media - wszystko to przyczyniło się do wewnętrznego skłócania, podtruwania, wyniszczania naszego nieszczęsnego narodu poprzez zwodnicze chwyty marketingowe, propagandy, manipulacje, socjotechniki. "Na tle innych państw regionu stosunkowo dobrze wypada też polskie szkolnictwo. "Pandemia stała się punktem zwrotnym dla cyfrowych transformacji, mocno zwiększając znaczenie rozwiązań cyfrowych i szybkości cyfryzacji." - Bo po to była spreparowana. "By hednak wykorzystać ten dodatkowy potencjał, potrzeba wspólnych działań wszystkich zainteresowanych podmiotów na poziomie krajowym" - Z tym problem, bo nie każdy widzi w tym sens(w tej cyfryzacji) i pożytek a sporo ludzi widzi też trudności i zagrożenia. "Jak podkreślają autorzy raportu, skuteczne przeprowadzenie cyfrowej transformacji w tzw. nowej normalności wymaga od przedsiębiorstw holistycznego podejścia, zakładającego cyfryzację interakcji z konsumentami, optymalizację działań i modernizację architektury IT." - Nic z tego nie będzie, zejdźmy na ziemię, przestańmy czarować, społeczeństwo nie zamawiało i nie oczekiwało cyfrowej komuny. "Wraz z przenoszeniem się aktywności obywateli do kanałów cyfrowych, dodatkowo przyspieszonym przez pandemię, administracja rządowa może nie tylko cyfryzować coraz więcej usług publicznych, ale także tworzyć cyfrowy ekosystem, który będzie wspierać rozwój przedsiębiorstw." - Sami siebie posłuchajcie, byłbym pewien, że do końca to sami nie jesteście przekonani co do tego ale wciskać ten kit innym to ależ owszem czemu nie. A co do obywateli to jak tylko mają okazję i możliwość to uciekają od cyfrowych kanałów gdzie pieprz rośnie, bo mają po dziurki w nosie tego przykucia do internetu. "Fundamentem rozwoju będą działania na rzecz upowszechniania umiejętności cyfrowych obywateli" - Jakiego rozwoju? - każdy z nas jest inny - jedni są owszem informatyczni, ściśli umysłowo ale są też przyrodnicy, humaniści, językowcy - że co? że niby każdy musi być przykuty i każdy musi babrać się z systemami informatycznymi, siedzieć non stop przy komputerze, też mi umiejętności cyfrowe - robienie z ludzi zakładników wydumanego postępu wedle widzimisię lobbingów, które chcą sobie uzurpować prawo do modelowania nam życia i funkcjonowania odgórnie. To będzie fundament ale zniewolenia powszechnego, internet, komputery, smartfony i wszechobecne wi-fi będą kojarzone jako przekleństwa naszych czasów aniżeli dobrodziejstwa. "przygotowując młodsze pokolenia do przyszłych wymagań rynku pracy" - nie nie nie nie nie tak to nie będzie, rynek pracy ma być taki jaki jest a nie porąbany i udziwniany przez zakusy i zapędy psychopatycznych maniaków obsesyjnych lobbingu, młode pokolenia urodzone w latach 80-tych, 90-tych, 2000-nych mają takie same prawa zaznać normalności, spontaniczności, szczerości - mówiąc wprost normalnych czasów jakich zaznali ich rodzice urodzeni w latach 50-tych, 60-tych i 70-tych, które miały tą przyjemność, że zaznały możliwości przeżycia lat 80-tych( nie mówię tu akurat o Polsce - u nas była komuna), 90-tych i 2000-nych - dekad najbardziej normalnych i zarazem udanych w dziejach ludzkości, pod każdym niemal względem, w których dobro, prawda, piękno ale oczywiście także i wiara, nie pomijając jej zwyciężały nad złem, fałszem, brzydotą, okultyzmem. Młodzi ludzie powinni się wypiąć na te całe smartfony, wi-fi i social media i pokazać środkowego palca tym, którzy sądzą i liczą, że młodzi dadzą się za frajer zniewolić, kontrolować, manipulować, ogłupiać, rozleniwiać - dość i nigdy więcej zabierania czasu, zdrowia, prywatności i wolności przy rozleniwianiu, ogłupianiu i uzależnianiu. "ale i wspierając dorosłych w nabywaniu nowych umiejętności lub rozwijaniu posiadanych kompetencji, dopasowanych do dynamicznie zmieniających realiów pracy czy postępującej automatyzacji." - te dynamicznie zmieniające się realia pracy to krzywdzenie ludzi, wymuszanie zmian bez pytania ich o zdanie nie mówiąc o zgodzie, żadne nowe umiejętności czy rozwijanie posiadanych kompetencji w niczym tym razem nie pomoże a spowoduje tylko pasmo frustracji - świat zdominowany przez cyfryzację/informatyzację do reszty straci sens i smak a automatyzacja powszechna to zabójstwo całych sektorów i miejsc pracy - roboty zrobią, algorytmy pomyślą a bezrobocie wzrośnie i to drastycznie, pojawią się niskie zasiłki dla tych, co nie podołają udziwnianiu im życia i funkcjonowania a ci, którzy będą chcieli pracować to będą tyrać ponad siły, gdyż poprzeczki dzięki algorytmom będą stale podwyższane i algorytmy będą oceniać twoją przydatność na rynku pracy a nie zwykły człowiek. Będą koszmarne, antyludzkie, antyspołeczne czasy - to przyniesie ta cała polityczna- poprawność na tle cyfrowo-technologicznych fanaberii, fetyszyzacji i udziwnień. "Zacieśnianie współpracy na poziomie całej Europy Środkowo-Wschodniej, pozwoliłoby w pełni realizować agendę cyfrową i wykorzystać potencjał jednolitego rynku cyfrowego." - Wykluczone, nie idźcie w to, to zasadzka na własnych obywateli, kategorycznie odradzam, Unia doskonale zdaje sobie sprawę z owej agendy do czego ona zmierza i bynajmniej do żadnego dobrobytu i wygody, a do powszechnej kontroli, niewoli i inwigilacji, do usypiania czujności, rozleniwiania, ogłupiania i uzależniania przy jednoczesnej utracie czasu, zdrowia, prywatności i wolności. "Zarówno Polska jak i cały region mają dziś szansę podjąć kroki, które napędzą cyfryzację i pozwolą biznesowi oraz sektorowi publicznemu dotrzymać w tym obszarze kroku swoim obywatelom" - bezczelność, od kiedy to niby obywatele byli bardziej do przodu niż biznesy i sektor publiczny? Ewoluowaliśmy czy jak? Z jakiej niby racji my mamy dostosowywać się i podporządkowywać pseudo-postępowi a nie on nam? Toż to despotyzm i zamordyzm zarazem, dyktatura quasi-postępu, sztucznie wykreowanego na potrzeby lobbingów. My nie nadążamy za zmianami a w zacytowanym fragmencie twierdzi się, że to my oczekujemy zmian i innowacji - to obrzydliwa socjotechnika, manipulacja, po prostu to wstrętne, jak można tak kłamać w żywe oczy. "Według raportu McKinsey'a Polska i cały region CEE mają silne podstawy do dalszego rozwijania cyfryzacji. Zaliczane są do nich dobra sytuacja makroekonomiczna, dynamiczny ekosystem cyfrowy i mocna infrastruktura cyfrowa." - Nie dajcie się nabrać, nie idźcie tą drogą, nie warto udziwniać i kombinować, gmatwać, obywatele wolą tradycyjnie, po swojemu, siłę prostoty, zwyczajność, konserwatyzm, racjonalizm, zdrowy rozsądek a nie liberalno-lewicowe udziwnienia i odchyły, oderwanie od rzeczywistości.
    • gesia 2020-10-15 08:38:36
      Może tak jest jak piszesz, ale co z tego wynika? To samo pisano o samochodach, wcześniej o maszynach włókienniczych i kolejach parowych. Jeszcze się nie zdarzyło w historii żeby ludzie mając do dyspozycji jakieś narzędzia podnoszące efektywność i pozycję konkurencyjną nie użyli tych narzędzi. Takie wołania o konserwatyzm niczego nie zmieniają a poparte teoriami spiskowymi, że jakaś Unia, komuniści i temu podobni manipulują rzeczywistością całkowicie podważa wiarygodność tego rodzaju apeli jak pański. Liberalizm ma to do siebie, że pozwala każdemu żyć według własnych przekonań i i jeśli ktoś chce może nawet nawrócić się na gospodarkę zbieracko-łowiecką o ile potrafi a z pewnością nie będzie to taki rodzaj gospodarki jak 10000 lat temu, bo z komórki nikt nie zrezygnuje i z aplikacji do rozpoznawania jadalnych ziółek.
      • pozwolę sobie na polemikę 2020-10-16 00:02:22
        "To samo pisano o samochodach, wcześniej o maszynach włókienniczych i kolejach parowych." - Gdzie tak pisano? Proszę podać źródła, linki, cokolwiek. Pańskie stwierdzenie jest odgórne i nie pokryte do końca w faktach, to samo mógłby rzec nie jeden lobbysta, wspominane przez Pana przykłady rozwoju przemysłowego były kategorycznie czymś innym niż czasy, w których nam przychodzi żyć, to tak jakby Pan porównywał mrówkę do słonia. Nie da się porównywać przeszłości z teraźniejszością bo wówczas wychodzą absurdy. Powinien Pan poza tym dostrzec, że tamte elementy rozwoju przemysłowego nie miały na zasadzie inwigilowania obywateli, zbierania o nich danych i wręcz kompletnego wypierania z pracy( patrz obecne roboty i algorytmy do czego to zmierza). Wystarczy trochę pomyśleć. "Jeszcze się nie zdarzyło w historii żeby ludzie mając do dyspozycji jakieś narzędzia podnoszące efektywność i pozycję konkurencyjną nie użyli tych narzędzi." - Zgadza się ale dawniej nie oznaczało tego co oznacza dziś, trzeba umieć też przyhamować i kiedy trzeba powiedzieć dość to trzeba powiedzieć dość i potrafić zachować umiar i przyzwoitość, ślepe podążanie za sztucznie rozbuchanym postępem prowadzić musi do zguby, ale przyzwyczajona do dobrobytu ludzkość nie jest w stanie tego pojąć, w obecnych czasach mamy do czynienia z despotyzmem w postępie - zmiany zachodzą bez naszej wiedzy, bez pytania o zdanie nie mówiąc o zgodzie, panuje psychopatia, socjopatia na tym punkcie - i tak ci to wprowadzimy, choćbyś nie wiem jak się przed tym wzbraniał, są osobistości o zaburzeniach maniakalno-obsesyjnych, których nic innego nie obchodzi jak tylko postęp ponad wszystko, zysk ponad zdrowie psychiczne i prawidłowe funkcjonowanie człowieka, byle szybciej, byle więcej a chciwość i pazerność nie zna granic - to może być zagrożeniem, poprowadzić do konfliktu, nowego wyścigu zbrojeń a finalnie nawet do wojny. "Takie wołania o konserwatyzm niczego nie zmieniają a poparte teoriami spiskowymi, że jakaś Unia, komuniści i temu podobni manipulują rzeczywistością całkowicie podważa wiarygodność tego rodzaju apeli jak pański." - To chyba na szczęście tylko Pana subiektywne odczucie, bo w moim wpisie nie było żadnych teorii spiskowych, a po prostu niewygodne fakty, co być może Panu nie odpowiadało i żadne to wołania o konserwatyzm z mojej strony a zwyczajnie o umiar, o zdrowy rozsądek i dostrzeganie nie tylko wyzwań i szans ale łaskawe dostrzeżenie zagrożeń i konsekwencji krótkowzroczności w pseudo-postępie. Unia i komuniści to oczywiste, że manipulują rzeczywistością, co do tego nie ma wątpliwości, naiwnym trzeba być, by twierdzić inaczej. Może to zabrzmi nieskromnie z mojej strony ale w moim wpisie było więcej obiektywizmu i prawdy aniżeli w propagandzie i manipulacji jakie potrafią szerzyć stronnicze media, Unia i tak dalej. Mediom tradycyjnym jak prasa, radio, telewizja już dawno ufać nie można, edukować się to trzeba chcieć i umieć zdobywać rzetelne i niezależne informacje a z tym wiele ludzi ma niestety problem i problem ma też z własnym, obiektywnym myśleniem - łatwiej jest krakać tak jak inne wrony, to psychologia tłumu i socjotechnika sprawiają, że ulegamy podziałom, a nie jedna władza z tego korzysta i to wykorzystuje przeciwko nam, by nas skłócać, zatruwać i wyniszczać. "Liberalizm ma to do siebie, że pozwala każdemu żyć według własnych przekonań i i jeśli ktoś chce może nawet nawrócić się na gospodarkę zbieracko-łowiecką o ile potrafi a z pewnością nie będzie to taki rodzaj gospodarki jak 10000 lat temu" - Zgadza się, tyle tylko, że nadmiar tego liberalizmu musi prowadzić do zguby, a poza tym co ma do rzeczy dalsza część zacytowanego fragmentu? jak to się ma do poruszanego tematu? To raczej próba omijania i ucieczki ale dość niezręczna. "bo z komórki nikt nie zrezygnuje i z aplikacji do rozpoznawania jadalnych ziółek." - z komórki to jasne, że nikt nie zrezygnuje, bo telefon przecież pierwotnie temu służył by sms-ować i rozmawiać, natomiast ze smartfona da się i powinno zrezygnować, to zbędny balast odbierający nam wolność i cieszenie się życiem, chwilą, teraźniejszością, służy do rozleniwiania, ogłupiania i uzależniania przy jednoczesnej grabieży naszego czasu, zdrowia, prywatności i wolności. Z jakiejś aplikacji do rozpoznawania jadalnych ziółek da się zrezygnować, to nie jest jakiś tam "must have", bez którego nie można żyć. To co mogę na koniec zaznaczyć to fakt, że owszem bez internetu nie dałoby się żyć, ale bez smartfonów, wi-fi, social mediów kto wie czy życie nie nabrałoby na nowo sensu i smaku, może by się wówczas ludzie obudzili z tego transu i hipnozy jakiej się poddali i zaczęli myśleć, rozmawiać, nie bać się mówić tego co się myśli, nabrać trochę odwagi ale także więcej byłoby naturalności, szczerości i spontaniczności - świat cyfrowy tego nam nie da, to świat sztuczny, wyidealizowany, nadmiernie upiększony.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.243.59.93
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!