PARTNERZY PORTALU

Pandemia mnoży ważne pytania o cyfryzację. Odpowiedzi już wkrótce

Pandemia mnoży ważne pytania o cyfryzację. Odpowiedzi już wkrótce
Niematerialne dane coraz bardziej zyskują na gospodarczym znaczeniu. Fot. Shutterstock, Inc.
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Paweł Szygulski
  • Dodano: 11-05-2020 12:00

Pandemia koronawirusa staje się katalizatorem i tak już szybko zachodzącej transformacji cyfrowej. Jak bardzo procesy cyfryzacyjne mogą przyspieszyć i z jakimi nowymi zjawiskami musimy się liczyć? Między innymi temu będzie poświęcona dyskusja „Cyfryzacja - czas przyspieszenia”, która 18 maja zostanie zorganizowana w ramach konferencji EEC Online. Na debatę zaprasza portal WNP.PL.

  • Cyfryzacja, oprócz szans, stwarza też poważne ryzyka. Te pierwsze trzeba będzie jak najlepiej wykorzystać. Z drugimi przyjdzie się zmierzyć. Od procesów cyfryzacyjnych nie ma już odwrotu.
  • Idea EEC Online (18-20 maja) powstała w trakcie planowania, przewidzianego na 2-4 września XII Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC). Na majowe wydarzenie można się już rejestrować.
  • W programie znalazły się dyskusje m.in. o przyszłości sektora energetycznego po koronawirusie, realnej wartości pomocy państwa dla biznesu, wirusie jako szansie dla start-upów czy biznesowej gwieździe czasów pandemii - e-commerce. Wspomnimy też o branżach odpornych na kryzys.
Na naszych oczach kształtuje się właśnie nowa rzeczywistość - gospodarka cyfrowa. Proces  nabrał tempa już przed pandemią, ale ograniczenia, które przyniosła, mogą okazać się bodźcem przyspieszającym digitalizację.
×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Pandemia mnoży ważne pytania o cyfryzację. Odpowiedzi już wkrótce

  • Czytelnik 2020-05-12 13:42:40
    Niestety masz rację, nie bez powodu Microsoft inwestuje w PL taką kwotę, a wielu się cieszy ...
  • Propaganda innowacyjności, a w gruncie optowanie za cyfrowo-technologicznymi poprawnościami politycznymi 2020-05-11 15:31:48
    "Pandemia koronawirusa staje się katalizatorem i tak już szybko zachodzącej transformacji cyfrowej." - No i już nieprawda, bo wcale tak szybko nie zachodziła, a tylko potwierdza się uważana za teorię spiskową prawda, że korona-wirus to pretekst do wymuszania sztucznego uszczęśliwiania na siłę obywateli nadmiarem cyfryzacji, promowaniem pracy zdalnej, płacenie bezgotówkowego, opierania życia o pobieranie aplikacji i zakładanie kont itp. itd. "Cyfryzacja, oprócz szans, stwarza też poważne ryzyka." - Błąd, powinno brzmieć cyfryzacja to przede wszystkim poważne ryzyka. "Te pierwsze trzeba będzie jak najlepiej wykorzystać. Z drugimi przyjdzie się zmierzyć." - Acha, czyli widzimy tylko pozytywy i superlatywy a jak skomplikujemy ludziom życie to niech się oni martwią, nie nasz problem, my tylko realizujemy światowe konformistyczne agendy cyfrowe, kracząc tak jak inne wrony by być cool i trendy, nie ma frajerów, nam nikt nie wmówi, że czarne jest białe, a białe jest czarne. "Od procesów cyfryzacyjnych nie ma już odwrotu." - Ależ jasne, że jest odwrót - olbrzymie poirytowanie i wnerwienie społeczeństwa da o sobie znać i zbiorczo powiedzą co o tym myślą, o tych usilnych inżynieriach i zmianach, jakich nie oczekiwali, bo nie pytano ich ani o zdanie ani o zgodę, a badania i analizy były spreparowane pod lobbystów by mogli kręcić biznesy i inwestycje z nikim się nie licząc. Skoro nie traktuje się ludzi poważnie to dlaczego ludzie mieliby poważnie traktować urojone i psychopatyczne pomysły na modelowanie im odgórnie jak mają żyć i funkcjonować? Logiczne, no ja myślę. "Na naszych oczach kształtuje się właśnie nowa rzeczywistość - gospodarka cyfrowa." - dodałbym chora i popieprzona. "Proces nabrał tempa już przed pandemią, ale ograniczenia, które przyniosła, mogą okazać się bodźcem przyspieszającym digitalizację." - Nie było żadnego tempa przed pandemią, każdy poddawał cyfryzacji swoje życie w takim zakresie jaki uważał za stosowny, to strach i obostrzenia przed wirusem grypopodobnym wymusiły wielce potrzebną digitalizację, a ludzie jak posłuszne krowy ulegają globalistyczno-lobbystycznym przekazom, bo tak mają sprane mózgi, że już samodzielnie w ogóle nie myślą, bo i jak mają, skoro niedawno zakończona dekada upłynęła pod znakiem smartfonów, wi-fi i social mediów - uśpienie czujności, rozleniwianie, ogłupianie i uzależnianie tym się kończą, że społeczeństwa zgadzają się na wszystko bo wszystko traktują jako postęp z przekonaniem, że to prorozwojowe i tak być powinno i musi, że tego się nie zatrzyma i wierzą w te brednie, że "społeczeństwo się zmienia" i "oczekuje innowacji". Socjotechnika działa w najlepsze, a dodatkowo zmiany tym łatwiej zachodzą, gdy społeczeństwo nie jest zjednoczone tylko poglądowo rozstrzelone na różne fronty. My się miedzy sobą ścieramy i kłócimy a starsi i mądrzejsi od nas modelują nam odgórnie jak mamy żyć i funkcjonować w nadchodzącej przyszłości jakby wszystko sobie przewidzieli i zaplanowali, a my tylko gramy w ich teatrzyku, a oni pociągają za sznureczki. "Coraz większe staje się nasycenie technologiami cyfrowymi nie tylko przedsiębiorstw, przemyśle, biznesu, ale i naszej codzienności." - Nie nasycenie a przesyt - to jest dobre określenie, ten przesyt był doskonale widoczny w latach 2010-2019 - odkąd tylko zawitały smartfony, social media oraz wszędzie wi-fi jesteśmy zakładnikami tych trzech rzeczy. Nit nie chciał i nie chce dostrzegać drugiego dna jakie się za tym wszystkim kryje - niewolnictwa i inwigilacji. Co jest takiego prorozwojowego w odbieraniu ludziom w ramach gospodarki opartej o dane - ich czasu, zdrowia, prywatności i wolności przy jednoczesnym rozleniwianiu, ogłupianiu i uzależnianiu? Doprawdy nic? No popatrzcie, a oni nazwali to postępem i słusznym krokiem ku progresowi - absolutnie nie, to największy regres intelektualno-twórczy w dziejach historii. Jaką my chcemy zgotować przyszłość sobie nawzajem i przyszłym pokoleniom? - wstyd i hańba dla nas, że tak daliśmy się oczadzić umysłowo. "Tym samym coraz więcej aspektów ludzkiej działalności ulega datafikacji, czyli znajduje odbicie w cyfrowych danych. Towarzyszy temu postępujące usieciowienie i personalizacja." - to może jeszcze wszystko ma nas podglądać, podsłuchiwać i zbierać dane i je analizować? Może frytki do tego. "Jednocześnie rośnie znaczenie ekonomiczne niematerialnego przepływu danych. Powstaje olbrzymie pole do ich analizy i biznesowego wykorzystania." - biznes oparty o inwigilację to nie biznes to się nazywa dyktatura, istny reżim, rozchodzi się o to by w zgrabny i przyjemny sposób przecwelować obywateli z ich prywatności by w ramach gospodarki opartej o dane rozpasać się w najlepsze - nic nie robić, bo obywatele zostawią dane, które można z nich zabrać by je spieniężyć, pobudka główna - wygodnictwo, robić się nie chce. "Co więcej, obserwujemy też proces autonomizacji maszyn, które nie tylko zbierają dane, ale również są same zdolne do ich analizy z wykorzystaniem algorytmów sztucznej inteligencji." - Maszyny mają być tylko takie, które mają pomagać człowiekowi w pracy, nie muszą mieć inteligencji, zbierać danych i ich analizować. Autonomizacja maszyn = gwałtowny wzrost bezrobocia pośród ludzi, człowiek, który nie myśli i nie robi nic niech mu się przypadkiem nie wydaje, że roboty wszystko za niego zrobią a algorytmy pomyślą - jeśli tak ma być tośmy już przepadli i ulegliśmy lewackiemu sposobowi myślenia. Te wszystkie cyfrowo-technologiczne agendy i programy wsparcia są opracowywane przez komunistów, socjalistów, liberałów i ludzi niemających absolutnie nic wspólnego z wolnościowym punktem widzenia, bawią się w wybawców i jakiś filantropów chcących uszczęśliwiać ludzi ale drogę jaką ku temu obrali wiedzie ludzkość na manowce i wpuszcza w tarapaty. "To wszystko ma wpływ nie tylko na procesy gospodarcze, ale również społeczne i polityczne." - i więcej z tego złego niż dobrego, o ile w ogóle w tym cokolwiek dobrego jest. "Choć z założenia technologie cyfrowe pozwalają na szybsze, bardziej precyzyjne i bardziej kompleksowe działania, to niosą ze sobą nie tylko szanse, ale i zagrożenia." - Przede wszystkim niosą ze sobą wiele zagrożeń(inwigilacja, niewolnictwo, socjotechnika, manipulacja, hacking, awarie, wyciek danych) ale oczywiście przekaz jest taki, by kwestie zagrożeń spychać na dalszy plan, a jak ludziom będzie źle i niewygodnie od tego usilnego uszczęśliwiania to się powie - nie nasz problem, my tylko realizowaliśmy(bezmyślnie) wytyczne wynikające z różnych agend światowych płynąc za falą konformistycznych przekazów. "Nie brakuje głosów, że grozi nam swoista tyrania technologii, która w coraz większym stopniu warunkuje nasze zachowania i sposób myślenia." - Bo to czysta prawda, wystarczy spojrzeć jaka socjotechnika i psychologia mas została użyta po to by smartfony, wi-fi oraz social media zdominowały nasze życie doczesne, caluśką dekadę 2010-2019 - lajki, komentarze, fotki, filmiki, selfi, słit focie, życie powierzchownym i wyidealizowanym, polukrowanym światem ułudy, fikcji kiczu i tandety - i tak 30 dni w miesiącu, 12 miesięcy w roku. Jesteśmy sterowalnymi pionkami, traktuje się nas przedmiotowo, jakieś wybitnie podłe i wyrachowane osobistości na świecie drwią sobie z nas i naszej inteligencji i śmieją się jak łatwo można nami manipulować, znając nasze słabostki i zachcianki czy też pożądliwości. "Co więcej, rządzący zyskują właśnie dostęp do technologii, które mogą służyć inwigilacji społeczeństwa, stąd może być już tylko krok do cyfrowej dyktatury." - Eureka, ktoś to wreszcie dostrzega, o czym mówię już od ładnych kilku lat, że tworzymy idealne podwaliny systemowe dla przyszłych satrapów, tyranów i dyktatorów, a mając takie rzeczy jak smartfony, wi-fi, social media, biometrie, bezgotówkowość, sieć 5G, internet rzeczy - społeczeństwu można bezpardonowo powiedzieć szach-mat i wówczas nawet najbardziej doskonała demokracja was nie uchroni przed cyfrowym reżimem i technokracją - niewolnikiem większym lub mniejszym stanie się każdy - nie ważne czy będzie biedny czy bogaty, czy hetero czy homo, czy chudy czy gruby czy niski czy wysoki, czy płci żeńskiej czy męskiej czy stary czy młody czy pracujący czy bezrobotny czy wierzący czy ateista. "Z kolei automatyzacja pracy może prowadzić do wyraźnego zmniejszenia zapotrzebowania na pracowników i powstania dużej grupy społecznej, która z punktu widzenia pracy będzie bezużyteczna." - Otóż to, nie każdy ma zdolności informatyczne, nie każdy jest w stanie przekwalifikować się w zawodzie i łatwo nabyć nowych umiejętności i z całym szacunkiem dla informatyków, programistów czy innych inżynierów w podobnej materii ale całe nasze funkcjonowanie i życie nie może i nie powinno przenieść się do sieci - jak będziemy w taki sposób żyć i co to będzie za życie? Żadne, a przyszłe pokolenia mogłyby nas za to mocno zlinczować, żeśmy im zmarnowali naturalność i spontaniczność normalnego życia prospołecznego z możliwością nawiązywania relacji międzyludzkich w realnym świecie nie tylko cyfrowym. Świat za dużo przesiąknął filmografią i literaturą science-fiction to i chore, oderwane od rzeczywistości pomysły się w głowach roją, a rzeczywistość zaczynać będzie przypominać filmy jak "Terminator", "Sędzia Dredd( stara/nowa wersja)", "Wyspa( Evan McGregor, Scarlet Johansson)", "Raport Mniejszości" itp. itd. "Bez względu na zastrzeżenia cyfrowy wyścig zbrojeń na świecie trwa i nic go nie powstrzyma." - Ale jakich zbrojeń? chyba rozbrojeń - jak wszystko uzależni się od dostępu do sieci, internetu to fiasko takiej gospodarki murowane - ataki hakerskie na porządku dziennym - cyfrowa wojna wywiadów obcych, wycieki danych, możliwe awarie - utrudnienie funkcjonowania społecznego, ekonomicznego, więcej zabawy i reformowania aniżeli pożytku dla kogokolwiek. Co znaczy, że nic tego rzekomego "wyścigu zbrojeń" nie powstrzyma - Ludzie też mogą się wszyscy zjednoczyć w jednej słusznej sprawie i stwierdzić, że z wariatami nie będą rozmawiać i pierdzielą takie wydumane i bzdurne reformy, prowadzące donikąd. "Kraje, które będą na jego czele, zyskają ekonomiczne przewagi, z których będą korzystać w kolejnych dziesięcioleciach." - Bzdury, te kraje mogą się stać krajami trzeciego świata, a w dodatku coraz mniejsza dzietność i starzejące się społeczeństwo może doprowadzić do zapaści demograficznej, jeżeli ludzkość naprawdę myśli, że można zmarginalizować udział czynnika ludzkiego w procesach decyzyjnych i wielu innych gospodarczych, społecznych itp. itd. na rzecz zastąpienia czy wręcz wyparcia miejsc pracy robotyzacją a myślenia ludzkiego algorytmizacją - to wszyscy są w błędzie - to wygodnickie i rozleniwione podejście, by nic nie robić a zrobiło się samo ściągnie na nas zgubę i przyszłe pokolenia. Człowiek po to dostał rozum by myśleć i po to ma ręce by dokonywać dzieł mniejszych i większych mających wpływ na tworzenie dobra wspólnego, bezpiecznego, stabilnego jutra. Tworzenie quasi-rzeczywistości techno-fanaberii i udziwniania, w tym na tle nadmiernej cyfryzacji/informatyzacji w istotnie odbierze sens i smak życia, wszystko trywializując, zbytnio spłycając. Ciągle każe nam się myśleć przyszłościowo a nie pozwala nawet móc spokojnie nacieszyć się zdobyczami teraźniejszości, każe śledzić trendy i nowinki a nie pozwala być sobą i być ponad przemijające mody. I jak my mamy zdrowo funkcjonować w natłoku zmian, pośpiechu i ciągłych konieczności dostosowywania się?, to nie postęp służy nam tylko my postępowi i to jest właśnie tragiczne i przerażające. "Niezwykle istotne jest to, by Polska sprawnie i szybko przechodziła transformację cyfrową - w biznesie, administracji czy w końcu w obszarze ludzkich kompetencji." - Nie to nie jest istotne, tylko to jest podyktowane tym, że jesteśmy członkiem UE i realizujemy odgórne wytyczne tych transformacji w ramach cyfrowych agend(Polska Cyfrowa), w tym też idei bezgotówkowości(Polska Bezgotówkowa). Im dłużej będziemy w eurokołchozie tym z pewnością można się spodziewać tych tendencji zmierzającym ku cyfrowej komunie i technokratyzmowi. Warto na poważnie myśleć o strategii Polexitu. "Te ostatnie są właściwie podstawą sukcesu. Jeśli polscy pracodawcy nie będą kładli nacisku na doskonalenie umiejętności cyfrowych pracowników, a pracownicy nie będą samodoskonalili się w tym względzie, to bez względu na akty prawne, jakie będą uchwalane, możemy na trwałe znaleźć się w ogonie cyfryzacji." - No i czy coś złego z tego wyniknie? Nie powiedziałbym. "Im wyższe kompetencje ludzkie, tym łatwiej o właściwy wybór technologii i ich efektywne wykorzystanie. A rozwiązań budujących transformację cyfrową jest dziś wiele, poczynając od analizy big data i internetu rzeczy, poprzez uczenie maszynowe, chmurę obliczeniową, rozszerzoną rzeczywistość, blockchain i roboty, po być może w niedalekiej przyszłości komputery kwantowe." - Bredźcie, bredźcie, ja posłucham. "Pandemia koronawirusa pchnęła firmy, rządy i społeczeństwa w objęcia technologii cyfrowych." - lada chwila miejmy nadzieję ten cyrk się skończy i stary dobry porządek powróci mimo iż spowolnienie dało i będzie dawać się we znaki to normalność powróci. "To dzięki nim możliwa jest dziś praca zdalna, zakupy bez wychodzenia z domu czy nawet konferencje i kongresy." - Co nie zmienia faktu, że znaczna większość ludzi woli tradycyjnie załatwiać wspomniane kwestie. "Transformacja cyfrowa najwyraźniej przyspiesza. Ci, którzy ociągali się z wprowadzaniem zmian zostali do nich przez wirusa zmuszeni. Wygląda na to, że trzeba zapiąć pasy..." - Zostali zmuszeni przez wirusa, którego śmiertelność jest znikoma, dane fałszowane, większość ludzi, która umarła, miała dolegliwości i choroby współistniejące, większość śmiertelnych przypadków to osoby starsze, emeryci, wszystko co zdrowe, młode i w średnim wieku mogło przejść wirusa jako typową grypę czy nawet w sposób bezobjawowy. Propaganda strachu i radykalnych obostrzeń sparaliżowała zdrowy rozsądek pośród społeczeństwa i naprawdę zaczęli sądzić, że zagrożenie jest monstrualne i wszystkie obostrzenia i reżimy brać za słuszne i uzasadnione. Jeśli funkcjonowanie ludzi nie powróci do takiego jakiego znaliśmy jeszcze w roku 2019 to przykro będzie patrzeć jak zamrożenie gospodarki odbije się na jesieni tego roku - zwolnienia pracowników, upadki firm i przedsiębiorstw, dołek finansowy, zadłużenie - krach gospodarczy, zapaść. "W rozmowach podczas panelu „Cyfryzacja - czas przyspieszenia” udział wezmą m.in.: Radosław Cieślak, menedżer ds. rozwoju biznesu w firmie Autodesk, Jowita Michalska, prezes fundacji Digital University, Krzysztof Szubert, prezes NCBR Investment Fund ASI oraz visiting fellow Uniwersytetu Oksfordzkiego i Katarzyna Śledziewska, dyrektor zarządzająca DELaB na Uniwersytecie Warszawskim." - W większości ci ludzie będą uprawiać typowy lobbing za cyfryzacją czego się da, jak się da, ile się da, kiedy się da - i oby tylko na rozmowach się zakończyło a nie na zapowiedziach wprowadzania wymuszanych zmian.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.112.98
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!