PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Pionier sztucznej inteligencji zmartwiony sposobem jej użyciem przez Chiny

Autor: PAP/dm
09-02-2019 12:06
Pionier sztucznej inteligencji zmartwiony sposobem jej użyciem przez Chiny

Sposób wykjorzystania AI przez Chiny budzi obawy

Fot. shutterstock

Pionier badań nad sztuczną inteligencją Yoshua Bengio jest zmartwiony jej użyciem przez Chiny do "kontrolowania ludzkiego zachowania i wpływania na umysły". Naukowiec ocenił, że użycie AI w Chinach "budzi coraz większy strach".

Zdaniem Yoshui Bengia w Chinach realizowany jest "scenariusz Wielkiego Brata z powieści +1984+ George'a Orwella". Profesor uniwersytetu w Montrealu Yoshua Bengio jest jednym ze współzałożycieli firmy Element AI zajmującej się rozwojem oprogramowania opartego o sztuczną inteligencję. Uważany jest także za jednego z ojców głębokiego uczenia maszynowego (deep learning) obok Yanna LeCuna i Geoffa Hintona.
Głębokie uczenie może być stosowane w oprogramowaniu po to, by naśladować pewne procesy zachodzące w ludzkim mózgu, np. celem przewidywania zdarzeń na podstawie zestawów danych. Technologia ta jest wykorzystywana m.in. w oprogramowaniu do rozpoznawania twarzy, a także przetwarzania języka naturalnego, zautomatyzowanego tłumaczenia i w algorytmach rekomendacji marketingowych. Głębokie uczenie do poprawnego działania potrzebuje bardzo rozbudowanych zasobów danych, na których algorytm "uczy się" właściwego wykonywania powierzonego mu zadania.

Czytaj też: Niemcy ograniczają zbieranie danych przez Facebooka

Bengio ocenił, że "wykorzystywanie rozpoznawania twarzy do śledzenia powinno być ściśle uregulowane". Zdaniem badacza odpowiedzialny rozwój technologii sztucznej inteligencji w przyszłości może wymagać zmiany w działaniu niektórych wielkich firm technologicznych. Naukowiec  wyraził zaniepokojeniem ilością danych, jakie kontrolują koncerny. Jednym z możliwych rozwiązań tego problemu jest jego zdaniem stworzenie specjalnych podmiotów będących "powiernikami danych" dla użytkowników, które nie będą działały dla zysku i zobowiązane będą do przestrzegania zasad narzuconych przez szereg regulacji określających to, do czego mogą być wykorzystane zgromadzone prze nie dane.
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (3)

  • Kiedy potrzeba powiedzieć dość! należy powiedzieć dość! 2019-02-10 22:06:29
    Chiny to kolebka cyfrowego komunizmu i technokratyzmu, ale co gorsza ten trend rozlał się po Europie aż po USA. Chiny pokazały na co je stać - Huawei, Samsung, Xiaomi, Meizu, Oppo - to chińsko brzmiące marki smartfonów i elektroniki. Być może smartfony nie byłyby tak uzależniające same w sobie, a więc co tak naprawdę sprawia, że tak uzależniają? Odpowiedź prosta - system Android - każdy smartfon niemal jest dotykowy, ale to nieistotne tak bardzo, chodzi zaś o jego wnętrze - zawiera dostęp do setek aplikacji, w tym mediów społecznościowych oraz internetu jako takiego. W czasach kiedy nie było smartfonów( były zwykłe komórki sieci 3g) oraz kiedy internet był tylko w komputerach na kablu/światłowodzie w domach i miejscach pracy była swego rodzaju harmonia. Idiotyczna poprawność cyfrowo-technologiczna( bo tak wypada nazwać to zjawisko) wymusiła trend by wszędzie wciskać wi-fi( notabene mniej lub bardziej ale jednak w jakiś sposób nam szkodzące dla zdrowia), a wraz z pojawieniem się wi-fi pojawiła się koncepcja scalenia komputera z telefonem. I tak oto powstało dzieło konsolidacji wysiłków mediów, marketingu, cyfryzacji i przemysłu technologicznego - czyli smartfony!. Nie oszukujmy się, gdyby tych urządzeń nie było nikt by nie chodził z laptopem czy tabletem cały czas. Tak więc rolą smartfonów jest przedłużenie naszego czasu spędzanego w sieci, żeby przypadkiem niczego nie przegapić. No i faktycznie, być może niczego nie przegapiamy, tylko, że życie stało się bardziej płaskie w smaku, nie ma klimatu, nie ma naturalności, nie ma satysfakcji z życia. A dlaczego tak jest? Bo żyjemy na pokaz przed tłumną cyfrową gawiedzią, zamieszczamy zdjęcia kotków, piesków, jedzenia, picia i w końcu swoje osobiste, prywatne fotki( dziewczyny wstawiają zdjęcia nawet w samej bieliźnie i potem się dziwić, że zostają ofiarami jakiegoś stalkera-zboczeńca, jak same wystawiają się na to by oglądał je w sieci kto popadnie). Idziesz na imprezę czy dyskotekę? Laski muszą pstrykać fotki i wszystko dokumentować do sieci. To wkurzające. Mniejsza o dyskoteki, są na przykład spotkania towarzyskie czy rodzinne. I co? I smartfony w dłoniach. I gromadzimy te zdjęcia i czasem, któreś wstawimy itp. itd. a to skomentujemy coś, a to udostępnimy. No i czy nie jest to wszystko na siłę? czy nie jest to wariactwo? Zamiast powiedzieć sobie "nie jestem politykiem ani celebrytą to moje życie, nie żyję na pokaz i poklask przed publikę" to po małpowaliśmy naszych idoli i rżniemy z siebie zupełnie innych niż jesteśmy w rzeczywistości. Odnoszę wrażenie, że wszelkie emocje i żywiołowość pozostawiamy w mediach społecznościowych, a naszą uwagę nadto skupia smartfon i to wszystko razem powoduje, że nie mamy zwyczajnie chęci do życia, siły na cokolwiek, nie angażujemy się, jesteśmy bardziej bierni. Kiedyś jak ktoś chciał porobiło się zdjęcia i miało dla siebie, bliskich i przyjaciół i nie błąkały się w sieci, dzisiaj to kompletny negliż, rozbebeszamy się ze wszystkiego, ale czy tak naprawdę zadaliśmy sobie pytanie kogo to tak naprawdę obchodzi? No może parę osób, ale obchodzi głównie tych, którzy to gromadzą, czyli marketing, bo na naszej aktywności w sieci sowicie zarabia. Facebook płaci marketingowi za wszystko, bo ten jest tak pazerny, że chce wszystkiego co popadnie. Warto postawić też pytanie dobre na XXI wiek - czy świat jest na tyle głupi by nie dostrzegać, że wygrał już wszystko? Bo taka prawda lata 80 i 90 dwudziestego wieku dały nam wszystko co potrzeba, a lata 2000-2009 uporządkowały odrobinę usprawniając urządzenia cyfrowe i technologiczne(elektroniczne). To co jest obecnie jest chorym fetyszem cyfrowo-technologicznym, jakimś chorym obłędem, snami jakiś wariatów na temat świata science-fiction. Jeśli roboty będą za ludzi pracować, a algorytmy i asystenci głosowi myśleć za nich to ludzie staną się jak ameby, nie będą potrafili samodzielnie myśleć kreatywnie, nie będą potrafili nic zrobić, bo ich zdolności manualne zostaną upośledzone. Tak samo będzie z cyfryzacją dokumentów, usług jak bankowość, zakupy, służba zdrowia itp. itd. - chodzi tylko i wyłącznie o to by przykuć nas do smartfonów i załatwiania spraw przez internet. Mamy być niewolnikami cyfryzacji życia, która odbywa się bez pytania nas o zgodę, o jakiekolwiek zdanie byle postawić przed faktem dokonanym. I jeszcze nie wiedzieć czemu mamy podawać swoje unikalne dane biometryczne, po co komu to, czy to nie jest podejrzane? To zdanie powinno być kredo postępu cyfrowo-technologicznego: "postęp nie może odbywać się kosztem rażącej ingerencji w zdrowie, prywatność i bezpieczeństwo ludzkie, nie może mu także towarzyszyć wzmożone uczucie śledzenia, podglądania czy podsłuchiwania oraz zbierania wszelakich danych(wszechwiedza) o ludziach". Ja tego nie rozumiem, ta cała rezygnacja z papieru to chodzi o tą poprawność ekologiczną? Ja rozumiem, że chcemy walczyć z plastikiem ale komu zawinił papier? Papierowe dokumenty to podstawa, pewien dowód rzeczowy, eliminacja ich to rozbrajanie społeczeństwa z prywatności. To są właśnie bolączki XXI wieku - smartfonizacja życia oraz przymuszanie ludzi do informatyzacji dokumentów i korzystania z e-usług, wymuszanie posiadania szerokiego wachlarzu kont internetowych od zakupowych, po społecznościowe i koniec końców bankowe oraz wszelkie inne, co prowadzi do przymusu pamiętania loginów i haseł. Nie wygoda, ale niewolnictwo owszem. Internet powinien być dodatkiem do życia - ludzkość chce sprawić by był jak potrzeba fizjologiczna bez której żyć nie można. Pierwsze dwa kroki do wolności - desmartfonizacja - zakaz sprzedaży i użytkowania smartfonów, producenci nadal produkowaliby przecież zwykłe komórki sieci 3g i nic by się im nie stało, a ludzie nie byliby niewolnikami ich "smart" draństwa oraz drugi krok - sukcesywne eliminowanie wi-fi - internet zostaje tylko w domach i miejscach pracy, tylko na światłowodach. To będzie sukcesywna walka z elektro-smogiem. Acha i żadnej sieci 5g i internetu rzeczy, po co tyle inwigilacji, by wszystko co elektroniczne podpiąć do sieci by zbierało o nas dane zawsze i wszędzie - chrzanić takie coś!. Skoro wszędzie panuje moda na "zrównoważony rozwój" to dlaczego by i tutaj tego nie zastosować - "zrównoważony rozwój cyfrowo-technologiczny" by i wilk był syty i owca cała. I to trzeba sobie zakodować - cyfrowy komunizm( smartfony, internet rzeczy, biometrie) oraz technokratyzm( rządy robotów, algorytmów, dronów oraz wypieranie nimi ludzkiej pracy własnej a także użycie ich jako aparat policji celem pacyfikacji demonstrantów i manifestantów) absolutnie nie mają racji bytu. Wiele kwestii dobrze nam znanych z science-fiction pozostawmy filmom i literaturze tego gatunku, tak będzie lepiej i zdrowiej dla nas. Mamy zwykłe komórki sieci 3g? Mamy, Mamy zwykły sprzęt RTV i AGD? Mamy i nie musi być on wcale inteligentny, Mamy internet na kablach w komputerach stacjonarnych? Mamy. No to czego jeszcze więcej chcemy, tak na dobrą sprawę mamy wszystko, ten cały ''postęp cyfrowo-technologiczny'' jest sztucznie rozdmuchany i wydumany. Postawmy na racjonalizm cyfrowo-technologiczny a nie jak wiele krajów na świecie na liberalizm, a lepiej na tym wyjdziemy i będziemy panami sytuacji. Bierzmy przykład z Izraela, oni wiedzą jak się ustawić w obliczu tego szaleństwa cyfrowo-technologicznego na świecie( przykładowo nie wprowadzają u siebie 5g - proste, można? można!, ponoć ortodoksyjni uważają smartfony za źródło zła i nieszczęść, co jeśli mają rację? pomyślmy). Tyle tylko, że UE się trochę zdziwi i wkurzy takim postępowaniem, bo ona przecież wspiera takie "dumne" projekty jak Polska Cyfrowa( to Polska zniewolona). Uważam, że w sprawach cyfrowo-technologicznych powinniśmy definitywnie postawić na zdrowy rozsądek, bo możemy wpakować swój kraj w niezłe tarapaty. Spójność spójnością, ale racjonalne myślnie musi być.
    • zapytam 2019-02-12 10:42:36
      Jesteś luddystą?
      • nope 2019-02-12 19:00:52
        Nie jestem luddystą ani techno-fobem, zaś techno-sceptykiem, który wie co to zdrowy i zrównoważony postęp a nie oderwane od rzeczywistości wizje i chore manie jakiś besserwisserów, za których uważają się m.in bogate i chciwe korporacje i miliarderzy. Po prostu ostrzegam, że świat zmierza do absurdów i chce sobie zrobić duże kuku, a ja próbuję temu zapobiec i tylko tyle mi zostało, że mogę pisać, nie jestem osobą publiczną, a za ten i podobnie długie wpisy nie biorę pieniędzy. Nie jest to żaden performance z mojej strony, nie jestem jakimś świrem, któremu odbiło. Uważam natomiast, że jeżeli mam jakąś wiedzę na określone zagadnienia to powinienem się nią z innymi podzielić pro publico bono dla budowania świadomości społecznej, nie należę także do żadnej partii, organizacji, fundacji czy stowarzyszenia ani klubu czy loży. Jest mi to wszystko obce, jestem zwykłym człowiekiem, nie oczekuję pochwały, poklasku, choć są to miłe gesty. Lubię komentować rzeczy lub zjawiska, które mnie interesują, jeśli widzę coś pozytywnego - chwalę, jeśli zaś negatywy - krytykuję.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 107.23.176.162
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


POLSKA I ŚWIAT

25 277 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

552 005 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

6 160 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.