PARTNERZY PORTALU

Podatek cyfrowy powinien być elementem szerszego porozumienia, np. w ramach OECD

Podatek cyfrowy powinien być elementem szerszego porozumienia, np. w ramach OECD
Podatek cyfrowy powinien być elementem szerszego porozumienia, np. w ramach OECD - uważa minister cyfryzacji Marek Zagórski Fot. PTWP
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP/rs
  • Dodano: 29-01-2020 06:50

Podatek cyfrowy powinien być elementem szerszego porozumienia, np. w ramach OECD, choćby dlatego, by uniknąć ucieczek firm do rajów podatkowych - powiedział  minister cyfryzacji Marek Zagórski.

  • Platformy takie jak Google czy Facebook, od których ma być pozyskiwany podatek mają bardzo wysoką stopę zwrotu, bazując przy tym na infrastrukturze, którą budują firmy telekomunikacyjne - stwierdził minister.
  • Za ponadnarodowym charakterem podatku cyfrowego przemawia także fakt, że wprowadzanie go w różnej formie w poszczególnych krajach groziłoby zjawiskiem konkurencji podatkowej, a tego nie chcemy - dodał Marek Zagórski.
  • Zwrócił przy tym uwagę, że państwa, które wprowadziły u siebie rozwiązania dotyczące opodatkowania sektora cyfrowego, również idą w tym kierunku.
×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Podatek cyfrowy powinien być elementem szerszego porozumienia, np. w ramach OECD

  • Zawsze mnie zastanawiało dlaczego kwestie cyfrowo-technologiczne są wyłączone z tzw. zrównoważonego rowoju 2020-01-30 01:54:09
    Podatek cyfrowy to jedno, dyrektywa ACTA 2( o ochronie praw autorskich twórców w sieci) to drugie. Jeśli Europa przyjmie zbyt bardzo restrykcyjne wymogi wobec gigantów technologicznych to oni mogą zechcieć opuścić Europejski Obszar Gospodarczy, gdyż jeżeli będą ponosić więcej strat niż zysków to oleją taką współpracę - ACTA 2 może sprawić, że Facebook i Google musząc stale przeczesywać algorytmami internet w celu wychwytywania naruszeń praw autorskich by je z automatu likwidować staną się istnymi cenzorami, a na cenzurze prewencyjnej jeszcze nikt daleko nie zajechał. Z jednej strony próbuje się przeczyścić z niemal 90% treści audiowizualnych internet pod rzekomą troską o prawa twórców, producentów itp. itd. ( dyrektywa ACTA 2) a z drugiej strony jeszcze chce się pobierać podatek cyfrowy od gigantów( typu Google Facebook). Gdzie tu jakakolwiek logika?. Przecież to się czuje, że polityka Unii Europejskiej( Niemiec) zmierza do tego by się cyfrową kurtyną odgrodzić od wpływów USA - temu będą służyły duże podatki cyfrowe to raz a dwa to dyrektywa ACTA 2, która owszem w jakiejś mierze chroni prawa twórców, ale tylko tych silnych i dużych, czołowe marki, firmy, koncerny, korporacje przetrwają, wszystko zaś co małe, niszowe, niezależne będzie dogorywać aż upadnie. YouTube planuje pozostawić tylko te kanały, które mają 500 tysięcy subskrypcji minimum, a to oznacza, że ci producenci, twórcy, marki, influencerzy, kreatorzy itp. itd. którzy będą poniżej tego wyniku przestaną istnieć. Po dyrektywie ACTA 2 internet będzie medium 3w1 - prasą, radiem i telewizją - będzie można coś posłuchać, zobaczyć ale tylko na własny użytek, nie będzie możliwości ani komentowania ani dzielenia się linkami - słowem zostaniemy biernymi odbiorcami treści audiowizualnych, a co za tym idzie internet upolityczni się, przestanie być niezależny a stanie się stronniczy, a to oznacza, większe możliwości manipulacji opinią publiczną, promowanie politycznej poprawności z pewnością także - wiodące marki, firmy, koncerny, korporacje itp. itd. będą ''wdrukowywać'' nam poglądy na rzeczywistość wedle linii partyjnej, a, że w bardzo wielu krajów lewicowe przekazy mają bardzo wiele do powiedzenia to ich siła wzrośnie w internecie. Internet, który dotychczas zapewnia i zapewniał wymianę poglądów od prawa do lewa, od konserwatystów aż po liberałów nagle po ACTA 2( pytanie kiedy i u nas to zostanie wdrożone, a mamy czas bodajże do czerwca 2021) internet będzie służył tylko lewicowo-liberalnym poglądom. Co złego się także stanie po ACTA 2 - znikną wpadki, przeróbki dotyczące polityków i dzięki temu będą oni mogli się "wybielić" przed wyborcami. Jeśli chodzi o ściąganie utworów czy też filmów - wykluczone, prawdopodobnie czeka nas powrót do kupowania płyt CD z muzyką, a filmy będziemy wypożyczać a to z domowych wypożyczalni a może nawet ze stacjonarnych - jeśliby powróciły. Problem pozostaje inny - jeśli radio, telewizja i także niestety internet będą stronniczymi mediami to wówczas pozostanie przeczesywanie kiosków czy stoisk z gazetami by móc znaleźć coś co byłoby najbardziej obiektywne i niezależne. Co natomiast pozostanie w internecie? - Szarość jego informatyzacji - e-maile, możliwości zakładania kont, płatności online, aplikacje użytkowe - przecież jakoś modele oparte o pobieranie aplikacji i/lub zakładanie kont a za usługi płacenie bezgotówkowo jakoś musza się utrzymać. Podsumowując, podatek cyfrowy + ACTA 2 = koniec internetu takiego jakiego dotychczas znaliśmy. Politycy chcą majstrować przy tym aby internet stał się politycznie wygodny, bo daje zbyt dużo swobody i to po prostu ich uwiera, że wiele ludzi wciąż wnioskuje i myśli samodzielnie, nie chcą by odradzały się jakiekolwiek elity - rządy muszą być oparte o zasadę, że wpływowa oligarchia rządzi, a całe społeczeństwo to masy, którymi można sterować jak ludzikami w grze TheSims - takie modelowanie życia innym odgórnie, bez wiedzy, bez pytania o zdanie czy zgodę, a ludzi sprowadzić do roli trybików, które jak się zużyją to się wymieni( robotyka). Im bardziej społeczeństwa są skupione na własnych sprawach, są w pośpiechu i zaganianiu tym mniej mają czasu na refleksję - i oto chodzi, wówczas, rządy mogą wdrażać legislacje, ustawodawstwa w sposób cichy, szybki, niepostrzeżony a dopiero wyniki negatywnych reform odbijają się po jakimś czasie. Dlaczego zatem wprowadzono smartfony, mobilny internet, wi-fi, social media - by w latach 2010-2019 uśpić całe masy ludzi, by ich cyfrowa używka pochłonęła do reszty, gdyż w dekadzie 2000-2009 byli zbyt niezależni, zbyt samodzielnie myślący, zbyt trzeźwi umysłowo, za mało podzieleni poglądowo. Najpierw trzeba społeczeństwa rozleniwić przyzwyczajając je do poczucia, że za nich się coś zrobi, potem trzeba ogłupić, by nie myślały samodzielnie, nie wyciągały wniosków, tylko miały klapki na oczach, były jak w transie, do czego świetnie służą media i marketing, kolejnym zaś krokiem jest uzależnianie - polega to na stosowaniu takich rozwiązań m.in zdobyczy techniki by ludzie nie byli czegoś w stanie zrobić samodzielnie - smartfony to czynią, wi-fi jest jak woda w kranie niemal, opieranie modeli biznesowych o pobieranie aplikacji i/lub zakładanie kont a za usługi płacenie bezgotówkowo - to także mieści się do kategorii uzależnianie, aczkolwiek podchodzi już pod kategorię zniewalanie, do czego definitywnie przysłuży się sieć 5G i internet rzeczy, zaś nadmiar rozwiązań w przestrzeni publicznych opieranych o łączność bezprzewodową, radiową będzie doprowadzał do dziesiątkowania, obezwładniania ludzi. Krok po kroku fundujemy sobie ciężkostrawną i trudną do funkcjonowania rzeczywistość, a najgorsze jest to, że wmawiają nam że to postęp i my w to ślepo ufamy, godząc się na oddawanie fundamentalnych kwestii jak czas, zdrowie i prywatność by były one spieniężane - to my stajemy się produktami, nasze dane, dzięki którym ma rzekomo kwitnąć gospodarka - kosztem naszej prywatności. Zarabianie pieniędzy uzależnia - masz ich jednak mało to masz do nich szacunek, masz ich dużo to wciąż chcesz więcej i gotów jesteś bagatelizować wszelkie normy i zasady byle dopiąć swego. Duże bogactwa jakie posiadają wielkie korporacje, firmy, koncerny, czołowe marki powodują, że ich prezesi, dyrektorzy, kierownicy popadają w rutynę, nudzi się im - bo co? mam sławę, mam pieniędzy kupę, mam dobrobyt, wszystko ciągle wychodzi to co się dzieje? pojawiają się myśli i zakusy dyktatorskie, by mieć monopol, władzę, dyktować trendy, mody, zarządzać jak ludzie mają żyć, co robić, jak się odżywiać, jak ubierać itp. itd. Wraz z wejściem XXI wieku osiągnięto apogeum możliwości rozwojowych. W latach 2000-2009 było wszystko co potrzeba - komórki sieci 2G i 3G służyły głównie kontaktowi krótka rozmowa/sms-y i to wszystko, mnogość budek telefonicznych w miastach dobrze zapewniała potrzeby komunikacyjne ludzi. Internet był wydajny i szybki i jego miejsce było tam gdzie potrzeba - w domach i miejscach pracy w komputerach na kablach/analogowo. Social media jeszcze albo nie istniały a jeśli były to nie miały jeszcze tak dużego wzięcia - raczej był taki model, że filmy robiono kamerami( potem można było zrzucać na CD), zdjęcia aparatami cyfrowymi( wywoływano by potem ewentualnie w albumie sobie można było umieścić). Płatności gotówką były zdecydowanie przeważające wszędzie. O pomysłach typu biometrie, sieć 5G, internet rzeczy nikt nic nie wiedział, wiele z takich rozwiązań istniała tylko w filmach science-fiction. W aspektach cyfrowo-telekomunikacyjno-technologicznych dekada 2000-2009 miała wszystko co potrzeba, to po 2010 do chwili obecnej nastąpiła fetyszyzacja w kierunku promowania sieci bezprzewodowych, pojawienia się sieci 4G a wraz z nią zalania rynku smartfonami, opanowania rzeczywistości przez social media. Mówi się o zrównoważonym rozwoju a świat staje się coraz bardziej niezrównoważony, szczególnie na tle cyfrowo-technologicznej poprawności, która odbiera całkowity sens i smak życia.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.200.236.68
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!