PARTNERZY PORTALU

Polska przyspieszyła w kierunku pełnej cyfryzacji, ale do Estonii nam daleko

To, co się stało w ciągu ostatnich miesięcy w trakcie pandemii koronawirusa, nie tyle przyspieszyło, ale złamało pewne bariery. Dlatego polska gospodarka przyspieszyła pochód w stronę pełnej cyfrowości - mówił Piotr Łuba, CEE Consulting Leader w PwC, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Piotr Łuba ocenia, że w Polsce nie mamy powodów do samozadowolenia, jeśli chodzi o rozwój cyfryzacji.

Przypomina, że obecnie wydajemy więcej na reklamę w internecie niż w telewizji. W szczycie pandemii koronawirusa sprzedaż on-line stanowiła ponad 12 proc. sprzedaży w Polsce, obecnie spadła do poziomu 6,5 proc., więc wróciliśmy, w sytuacji kiedy sklepy się otwarły, do starych zachowań.

Porównanie z innymi krajami, jeśli chodzi o rozwój cyfryzacji, nie wypada dla Polski najlepiej. 

- W Estonii tylko trzech rzeczy nie można załatwić z administracją on-line: wziąć ślubu i rozwodu oraz podpisać umowy notarialnej. Gdy popatrzmy na nas i na to, jak wiele rzeczy nadal musimy załatwiać face to face, albo pisemnie poprzez pocztę, to zauważymy, że mamy długą drogę przed sobą – wskazuje Piotr Łuba.

Są jednak i pozytywne elementy. 

- Proszę sobie wyobrazić, co by było w czasie pandemii COVID-19, gdybyśmy nie mieli e-recepty, co by było w cowidzie, gdybyśmy nie mieli ePUAP (Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej) i nie moglibyśmy uwierzytelnić swojego podpisu poprzez system bankowy – dodaje Piotr Łuba.


Jego zdaniem w czasach pandemii chyba wszyscy przekonaliśmy się, że świetnym rozwiązaniem jest chmura i świetnym rozwiązaniem jest możliwość pracy i dotykania swojej infrastruktury firmowej i państwowej z każdego miejsca.

- Zrobiliśmy ogromny postęp w naszych głowach i zrozumieliśmy, że baliśmy się wielu rzeczy zupełnie bez potrzeby, ale mamy jeszcze wiele rzeczy do zrobienia – podkreśla Piotr Łuba.

Czytaj także: PwC: 41 proc. dyrektorów IT planuje redukcję kosztów
×

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Polska przyspieszyła w kierunku pełnej cyfryzacji, ale do Estonii nam daleko

  • Nastąpiło brutalne skonfrontowanie z rzeczywistością, wylewam kubeł zimnej wody 2020-09-12 01:19:16
    "To, co się stało w ciągu ostatnich miesięcy w trakcie pandemii koronawirusa, nie tyle przyspieszyło, ale złamało pewne bariery." - Ho ho, ale jak wnerwiło i poirytowało ludzi fest to tego już nikt nie pragnie zauważać, bo po co? liczy się interes lobbingów( cyfrowego, telekomunikacyjnego, bezprzewodowego, bezgotówkowego), kto by się tam troszczył o zwykłych ludzi - tam gdzie można nieźle ograć naiwne i sfrajerowane społeczeństwo i przy okazji na tym zarobić duże pieniądze to jest geszeft, jak jest duży pieniądz to i chciwość/pazerność na niego większa, ciężko się przecież oprzeć złotemu cielcowi. Pandemia właśnie ku temu była by przyśpieszyć pewne procesy/zmiany na jakie nigdy nie zgodzilibyśmy się w normalnych warunkach, musiał być jakiś pretekst, by napędzić polityczną poprawność na tle cyfrowo-technologicznych fanaberii i fetyszyzacji rzeczywistości. "Dlatego polska gospodarka przyspieszyła pochód w stronę pełnej cyfrowości" - no no, nie bądźmy tacy hop do przodu, bo za tym tyłem jeszcze zatęsknimy i to bardzo nam go zabraknie. Wchodzenie w cztery litery lobbingom to raczej nie postęp a uległość, służalczość na tyle krótkowzroczna, że prowadzi do niewoli i inwigilacji obywateli - zamiast załatwiać sprawy jak nam wygodniej chodzi o pewien model - pobieraj aplikacje i/lub też zakładaj konta( musząc pamiętać loginy i hasła) a za skorzystanie z usług płać tylko bezgotówkowo( i nie tylko kartą ale np. telefonem, zegarkiem) jakby gotówką płacić się nie dało, jakby to był jaki parszywy środek płatniczy. "W Polsce nie mamy powodów do samozadowolenia, jeśli chodzi o rozwój cyfryzacji." - Idzie to opornie, bo ludzie nie widzą w tym ani potrzeby ani sensu i nawet pandemia tego nie zmieniła i nie zmieni( bo ludzie zdają sobie sprawę coraz bardziej, że korona-wirus to taki żart i ściema ze społeczeństwa na potrzeby pewnych działań rządów i lobbingów). "Przypomina, że obecnie wydajemy więcej na reklamę w internecie niż w telewizji." - To prawda, zresztą wystarczy sobie porównać ile zaangażowania w projektowanie reklam było choćby w latach 2000-2009( o latach 90-tych nie wspominając nawet), a więc mniej zinformatyzowanych niż obecne czasy - to jest przepaść - dawniej reklamy naprawdę zachęcały do kupna czegokolwiek, miały jakiś styl, dobrze dobraną muzykę, spokojny i spójny przekaz, jedne bawiły, inne czegoś uczyły, jeszcze inne miały podteksty i rozpalały zmysły ale faktycznie nawet chciało się je oglądać - obecnie reklamy telewizyjne to w dużej mierze kompletne cięcie kosztów, zero kreatywności, pomysłowości, słaba muzyka, odpychający przekaz, w dodatku hałaśliwe, krzykliwe i strasznie tandeciarskie. To nie tylko po reklamach widać, po filmach zresztą też i po muzyce - było bez porównania więcej fajnych filmów i muzyki z lat 2000-2009 do których nie raz często powracamy( nie mówiąc o latach 90-tych i 80-tych - tamte to już w ogóle miały niebywały urok i zapisały się w historii jako niepowtarzalne, unikatowe). "W szczycie pandemii koronawirusa sprzedaż on-line stanowiła ponad 12 proc. sprzedaży w Polsce, obecnie spadła do poziomu 6,5 proc., więc wróciliśmy, w sytuacji kiedy sklepy się otwarły, do starych zachowań." - zdrowy rozsądek i siła przyzwyczajenia, cóż poradzić, zawsze wygrają, ludzie z utęsknieniem mogli pójść do sklepów i normalnie( chociaż często w namordnikach) zrobić zakupy. "Porównanie z innymi krajami, jeśli chodzi o rozwój cyfryzacji, nie wypada dla Polski najlepiej." - To po co porównywać? Dać sobie spokój, po co się zamartwiać, a bo nam bez tego było jakoś szczególnie źle? raczej nie. "W Estonii tylko trzech rzeczy nie można załatwić z administracją on-line: wziąć ślubu i rozwodu oraz podpisać umowy notarialnej." - Jeżeli tak jest to ja bym tylko z zatroskaniem współczuł aniżeli patrzył z podziwem, jeżeli ta cała cyfryzacja jest w Estonii tylko opcją, swego rodzaju dodatkiem to pewne kwestie( nie wszystko i wszędzie) można by było zrozumieć ale jeśli coraz bardziej im to będzie zmierzać w kierunku obowiązku i narzucania załatwiania spraw w takiejż formie to absolutnie niczego bym nie zazdrościł. "Gdy popatrzmy na nas i na to, jak wiele rzeczy nadal musimy załatwiać face to face, albo pisemnie poprzez pocztę, to zauważymy, że mamy długą drogę przed sobą" - A komu to przeszkadzało czy przeszkadza, że face to face? że pisemnie poprzez pocztę? Raczej mało komu, zresztą jak to nawet można ocenić skoro często pragnie się wymuszać zmiany, nie pytając o zdanie/zgodę obywateli tylko dla zasady, że jest jakiś unijny program czy widzimisię, kasa idzie to jakże nie skorzystać to trzeba wdrożyć. Dać sobie spokój, skończyć z tymi kompleksami i ciągłym porównywaniem się do innych, grunt by mieć własny styl i pozostać sobą a nie dla zasady, że dostosowywać się bezmyślnie do dziwacznych i zmieniających się mód i udziwnień, byle za falą konformizmu - ludzie chcą tradycyjnie, po swojemu, jak im wygodnie - to ich sprawa, po co narzucanie i wymuszanie? Ktoś nas przyciska, byśmy się podporządkowywali?, bo nie wiem. "Proszę sobie wyobrazić, co by było w czasie pandemii COVID-19, gdybyśmy nie mieli e-recepty" - nic by nie było, normalne recepty to przecież świstek papieru tak jak np. paragon fiskalny( tyle że trochę to większe), byłyby normalnie wydawane i koniec, apteki i służba zdrowia normalnie funkcjonowałyby. Łukaszenko na Białorusi kompletnie wypiął się na ten cyrk z pandemią i paradoksalnie dobrze nam tym wyszedł i tym pewnie także podirytował masonerię, bo nie dał się przekupić WHO olbrzymimi pieniędzmi po to by zamknąć swój kraj. Zrobił wręcz kompletnie przeciwnie - kazał nawet aresztować tych, co mieli zamiar chodzić w maskach. Można facetowi wiele zarzucić, że autorytarny itp. ale kraj jest jeszcze wciąż suwerenny, jako tako niezależny( choć prorosyjskie ciągoty są wyczuwalne), Białoruś ma swoją gospodarkę i przemysł, w przeciwieństwie do Polski, która po latach spędzonych w UE jest w gospodarce i przemyśle uzależniona i kontrolowana przez UE( konkretnie Niemcy). Demokratyzacja Białorusi jaka ma miejsce to fundowanie Białorusinom teatrzyku i propagandy. Jeśli Łukaszenko zostałby obalony to Białoruś będzie uczona demokracji i politycznej poprawności i trafi z deszczu pod rynnę i przeprosi się z Łukaszenką, który przedstawiany jest jako satrapa, tyran, despota, dyktator a w rzeczywistości to patriota i suwerenny wódz, który nie chce spaskudzić własnego kraju, jego tradycji, pokoleń. To są rządy może i silnej, twardej ręki ale dzięki właśnie takim solidnym rządom i zdrowej dyscyplinie naród Białoruski przez te ćwierć wieku rządów Łukaszenki przetrwał i całkiem dobrze sobie radził. "co by było w cowidzie, gdybyśmy nie mieli ePUAP (Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej)" - ePUAP ma kiepskie opinie, wystarczy podobno raz tam wejść i już się jest od niego uzależnionym, już administracja odpowiednio się zatroszczy o taką muszkę, która tutaj wpadła, a co by było gdyby to lepiej to gdybanie darować, nic by nie było, normalnie administracja powinna była funkcjonować i byłoby dobrze, a nie ulegać korona-paranoi. "i nie moglibyśmy uwierzytelnić swojego podpisu poprzez system bankowy" - o to to już dopiero tragedia by była, jeśli chodzi o podpis elektroniczny to wcale nie był i nie jest on ani wtedy ani teraz taki popularny, też podczas quasi-epidemii gdyby wszystko funkcjonowało normalnie to taki podpis na nic byłby przydatny. "Jego zdaniem w czasach pandemii chyba wszyscy przekonaliśmy się, że świetnym rozwiązaniem jest chmura" - ani świetnym ani nawet dobrym, wiele krajów albo nie ma zbyt dobrze funkcjonujących chmur( bo w to nie inwestuje) albo z czasem stwierdza, że to bez sensu, bo ludzie nie korzystają z tego albo korzystają bardzo mało, chmura wcale szczególnie się u nas nie rozpowszechniła, choć pojawiają się lobbingi by do tego przekonywać nas. "i świetnym rozwiązaniem jest możliwość pracy i dotykania swojej infrastruktury firmowej i państwowej z każdego miejsca." - beznadziejnym jest to rozwiązaniem, takie zdalne ciuciubabki są ciekawe i interesujące na krótki okres czasu, im dłużej to jednak trwa tym jest to męczące, frustrujące i nie ma nic wspólnego z klasyczną formą pracy. "Zrobiliśmy ogromny postęp w naszych głowach" - Nie, nie zrobiliśmy żadnego postępu( wypadałoby mówić w liczbie pojedynczej, a nie za innych ludzi), ten domniemany postęp był wymuszony, a coś co jest robione na siłę się nie sprawdza i nie zaaklimatyzuje na stałe, siła rozsądku i przyzwyczajeń prędzej czy później wraca ze zdwojoną siłą, ludzie nie lubią gmatwania a siłę prostoty i prostolinijność rozwiązań, jeśli idę drogą to wybieram taką, która będzie dla mnie prosta, a nie komplikuję sobie trasy poprzez wyboiste ścieżki, kręte alejki, kałuże i rowy. "i zrozumieliśmy, że baliśmy się wielu rzeczy zupełnie bez potrzeby" - owszem zrozumieliśmy, że baliśmy się ale jednej rzeczy bez potrzeby, a mianowicie korona-wirusa, bo okazał się on niczym w porównaniu z tym ile ludzi choruje na raka, na wieńcówkę, doznało udaru albo ma inne choroby poważne albo ginie w wypadkach. Testy często pokazują wyniki fałszywie dodatnie, a propaganda strachu i psychozy medialnej jest wręcz odrażająca, sam wirus może i istnieje ale jego śmiertelność jest znikoma, a wyleczalność olbrzymia, gdyż wirus ma przebieg grypy a jeszcze się mówi o bezobjawowych przypadkach( kpiny). Istnieje przypuszczenie, że lekarze celowo podają przyczynę choroby czy śmierci właśnie COVID-a po to by zawyżać sztucznie statystyki, by strach pozostał w społeczeństwie. A co do maseczek - one nic nie dają, są tylko symboliką zniewolenia, zastraszania i upokarzania społeczeństwa. Długotrwałe noszenie takiej maseczki jest groźniejsze niż sam COVID - można nabawić się infekcji górnych dróg oddechowych( grzybica). Im dłużej maseczki będą tym dłużej tresura będzie trwać a nawet postępować, później może do tego rękawiczki, potem stopniowe utrudnianie ludziom życia i funkcjonowania w społeczeństwie jeśli się nie zaszczepią, promowanie donosicielstwa. Naprawdę straszne rzeczy. "ale mamy jeszcze wiele rzeczy do zrobienia" - No tak, jeżeli po raz kolejny nastąpiłby lockdown to pewnie dowiedzielibyśmy się niebawem, że jako kraj poczyniliśmy spektakularne kroki w cyfrowo-technologicznej rewolucji - lobbingi dopieszczone byłby fest, ludzie inwigilowani, kontrolowani i niewoleni coraz mocniej. A potem ci powiedzą "to jest postęp, tego nie zatrzymasz" albo "społeczeństwo się zmienia", "oczekuje innowacji", "takie czasy, cóż poradzić, tak musi być".
  • Zeghar 2020-09-11 17:33:38
    Trochę to idiotyczne porównywać się od razu do kogoś z podium, ale rozumiem, że PwC chce się na jakiś państwowy kontrakt załapać...

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.208.202.194
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!