PARTNERZY PORTALU

Polska sporo ryzykuje względem Chin. Wszystko przez nowy projekt

Polska sporo ryzykuje względem Chin. Wszystko przez nowy projekt
Wang Yi, minister spraw zagranicznych Chin Fot. PAP/EPA
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PSZ
  • Dodano: 29-10-2021 12:18

Minister finansów Tadeusz Kościński przez najbliższy rok ma pełnić funkcję wiceprezesa Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (ang. AIIB) z siedzibą w Pekinie. Instytucja ta działa od stycznia 2016 r. Polska jest jednym z 57 jej członków-założycieli. Obecnie do AIIB należy ponad 100 krajów. Bank wspiera zrównoważony wzrost gospodarczy i rozwój infrastruktury w Azji. Gubernatorem AIIB z ramienia Polski jest minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński.

  • Dotychczas 2021 rok wydawał się przebiegać pod znakiem budowy coraz lepszych stosunków Polski z Chinami.
  • Wszystko może skomplikować nowa wersja projektu ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.
  • Jeśli nowe prawo pozwoliłoby na wykluczenie z rynku telekomunikacyjnego firmy Huawei, Warszawa może spodziewać się mocnej odpowiedzi ze strony Pekinu.
W działalności Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych dużą rolę odgrywają Chiny, tak z racji umiejscowienia organizacji, jak i pola jej działalności. Nominacja Tadeusza Kościńskiego ze strony Rady Gubernatorów AIIB mogłaby wydawać się więc dowodem na dobry rozwój relacji polsko-chińskich, gdyby nie jeden znaczący fakt z połowy października 2021 roku.

Kontrowersyjny projekt

W Polsce wraca bowiem temat niejasności dotyczących mechanizmów dopuszczania dostawców sprzętu telekomunikacyjnego do krajowego rynku. Nie jest tajemnicą, że jeszcze za czasów prezydentury Donalda Trumpa amerykańska administracja mocno naciskała na Warszawę, by wykluczyć chińskich dostawców z polskiego rynku, zwłaszcza przy okazji aukcji częstotliwości pod budowę sieci 5G.

Taki krok byłby szczególnie dotkliwy dla firmy Huawei, której sprzęt jest mocno rozpowszechniony wśród polskich operatorów i która posiada ogromne doświadczenie w budowie sieci 5G. Jej ewentualne wykluczenie skutkowałoby zawężeniem grona dostawców w praktyce do dwóch firm (Ericsson i Nokia), co dodatkowo mogłoby wpłynąć na zwiększenie kosztów budowy sieci 5G w Polsce.

Zobacz także: Branża cyfrowa krytycznie o nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa

Przedstawiciele polskiego rządu niejednokrotnie zaprzeczali, że ich celem jest aprioryczne wykluczenie któregoś z dostawców, jednak przedstawiane na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy projekty regulacji prawnych mogły budzić uzasadnione obawy takich firm, jak właśnie Huawei. Szczególnie kolejne wersje projektu ustawy o krajowym systemie cyberbezbieczeństwa, które przewidywały możliwość niedopuszczania sprzętu wybranych dostawców na podstawie niejasno określonych kryteriów, zasłaniając się szeroko pojmowanymi względami bezpieczeństwa.

Mimo szerokiej krytyki proponowanych rozwiązań w dwóch pierwszych wersjach projektu, podobne zapisy znalazły się także w jego trzeciej wersji, opublikowanej 13 października 2021 roku.

Zachować dobry trend w relacjach

Tym samym polski rząd wystawia tak naprawdę na próbę swoje relacje z Chinami. Bo choć sam projekt nie oznacza jeszcze, że np. firma Huawei zostałaby z budowy sieci 5G w Polsce wykluczona, to jednak przyjęcie przepisów, które umożliwiałyby taki krok z dużą dowolnością i swobodą interpretacji, bez twardych i obiektywnych kryteriów, takich jak choćby certyfikacja sprzętu, zachwytu w Pekinie nie wzbudzi.

Jest to o tyle dziwne, że w ostatnim czasie polskie władze wysyłały rozmaite sygnały, że zależy im na dobrych stosunkach z Chinami. Mówił o tym choćby prezydent Andrzej Duda, który w marcowej rozmowie telefonicznej z Przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem wyraził woli utrzymana intensywnych relacji z Państwem Środka, a także był praktyczną realizacją zasady, że wszystkie ważne wydarzenia dot. Europy Środkowej muszą odbywać się przy aktywnym udziale polskich władz.

Czytaj również: Konsultacje wydłużone o tydzień. „Znów prawo jest tworzone na kolanie”

Z kolei z końcem maja wizytę w Chinach złożył polski minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Poprzedziły ją wielokrotne rozmowy szefa polskiej dyplomacji ze swoim chińskim odpowiednikiem. Już na początku 2021 roku Rau oznajmił, że podstawą polsko-chińskiego partnerstwa strategicznego pozostaje pragmatyczna współpraca gospodarcza oraz wyraził nadzieję na liberalizację dostępu polskich produktów i usług do chińskiego rynku.

W kolejnych miesiącach stwierdził m.in., że należy rzetelnie planować i aktywnie rozszerzać wymianę i współpracę na różnych polach w epoce pandemicznej, tak aby relacje Chiny-Polska stały się impulsem do współpracy Chiny-Europa Środkowo-Wschodnia.
Wydawać by się mogło, że nominacja dla polskiego ministra finansów na stanowisko wiceprezesa AIIB stanowi więc naturalną konsekwencję postępującej poprawy stosunków między Warszawą a Pekinem. Jeśli tak, to rodzi się pytanie, czy warto wypracowane postępy niweczyć kontrowersyjnymi zapisami ustawy o krajowym systemie cyberberbezpieczeństwa. Póki mowa jest o projekcie, jeszcze nic nie zostało zaprzepaszczone, jednak Kancelarii Prezesa Rady Ministrów najwyraźniej się spieszy, skoro pierwotnie założyła tylko tygodniowy termin na konsultacje dokumentu (do 21 października), by następnie, po protestach zaproszonych do konsultacji organizacji, takich jak Pracodawcy RP czy Lewiatan, przedłużyć je, ale tylko do 2 listopada.

Spory z Chinami są kosztowne

O tym, że zaostrzanie relacji z Chinami w dziedzinie telekomunikacji sporo kosztuje, przekonuje się już Australia. M.in. po tym, jak wykluczyła z budowy 5G Huaweia, Pekin wykluczył z kolei ze swojego rynku energetycznego Australijski węgiel, który stanowi istotny składnik tamtejszego eksportu.

Przed wykluczaniem z rynku telekomunikacyjnego chińskich firm przestrzegają nawet ich konkurenci. Pod koniec 2020 roku szwedzki Urząd Poczty i Telekomunikacji wykluczył z budowy 5G Huaweia, powołując się właśnie na względy związane z cyberbezpieczeństwem. To nie spodobało się jednak koncernowi Ericsson, szwedzkiemu potentatowi telekomunikacyjny, który rywalizuje bezpośrednio z Huaweiem m.in. na polu urządzeń dla 5G.

Prezes Ericssona wyraził wręcz solidarność z chińskim konkurentem i grożąc lokalnemu rządowi poważnymi konsekwencjami. Miał nawet oznajmić, że jeśli Szwecja nie ustąpi w kwestii Huawei, przeniesie siedzibę firmy poza granice skandynawskiego państwa, właśnie z obawy przed odwetem ze strony Chin. Minister finansów miała odpowiedzieć, że rozumie sytuację firmy i robi co może, by zapobiec eskalacji konfliktu.

Troska Ericssona wzięła się choćby z tego, że firma ta prowadzi bowiem bezpośrednio interesy w Chinach i ma nadzieję na tamtejsze lukratywne kontrakty m.in. przy budowie sieci 5G. Decyzja szwedzkich władz naraża więc na szwank interesy koncernu.

Wykluczenie Huaweia z budowy 5G w Polsce nie tylko więc postawiłoby znak zapytania przy nowej roli Tadeusza Kościńskiego w AIIB. Skutki gospodarcze takiego kroku byłyby przypuszczalnie znacznie szersze i stanowiłyby znaczne utrudnienie m.in. dla polskich firm, które prowadzą interesy w Państwie Środka. Najbliższy czas pokaże, czy polski rząd weźmie to pod uwagę.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (10)

Do artykułu: Polska sporo ryzykuje względem Chin. Wszystko przez nowy projekt

  • rex 2021-12-10 20:16:07
    Na szczęście Plus sam wykluczył Huawei z budowy swojego 5G i chociaż w Plusie nie ma z tym problemu
  • Paweł 2021-10-30 20:40:56
    Najpierw rząd uzależnia się od komunistycznych Chin a potem płacz że oni to wykorzystują. Zabawne to.
  • Piqus 2021-10-30 08:35:19
    Zgrabnym językiem napisany tekst lobbingowy na portalu branżowym, pochwalony chiński producent, ostrzeżony niefrasobliwy rząd, czemu tylko nie oznaczono artykułu jako reklama ?
  • chiny to zniewolenie 2021-10-29 21:17:17
    chiny to to samo co rosja i kiedyś zsrr. Brak wolnosci slowa i obywatelskiej. jak jestes innego zdania niz wladza to w najlepszym wypadku w ryj albo kula w glowe. Ci ktorzy nawoluja zeby sie z nimi bratac albo nie pamietaja Polski sprzed 40 lat albo sa ignorantami. Huawei w chinach na przyklad blokuje w swoich telefonach informacje o tym co sie dzialo na placu tien an mien( nie wiem czy w PL tez bo nie tykam chinszczyzny)
  • Jacek 2021-10-29 14:46:46
    W razie konfliktu z Rosją możemy liczyć tylko na Chiny. Kowboje nas nie obronią o ile wcześniej nas nie sprzedadzą. Tym bardziej Niemcy=sojusznik Moskwy czy Żabojady. Ale Chiny już tak, co zresztą już raz miało miejsce w 1956r, kiedy Mao wstrzymał rosyjskie dywizje pancerne idące na Warszawę.
    • Krasawica 2021-10-29 21:14:46
      Takich bzdur dawno na tym portalu nikt nie napisał.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.225.221.130
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!