PARTNERZY PORTALU

Polskie 5G się opóźnia, a gigant rynku myśli już o 6G

Polskie 5G się opóźnia, a gigant rynku myśli już o 6G
Jedna z fabryk koncernu Huawei w Chinach Fot. Fot. PAP/EPA/ALEX PLAVEVSKI
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Paweł Szygulski
    Paweł Szygulski
  • Dodano: 14-10-2021 11:24

Polska wciąż nie przeprowadziła postępowania na rozdział częstotliwości pod sieć 5G. - Jako Polak i inżynier bardzo boleję nad tym, że to tak wygląda - mówi Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei Polska. Jednocześnie stwierdza, że jego firma intensywnie pracuje już nad łącznością 6G.

  • Sieć 5G to nie tylko szybsza transmisja danych na smartfona, ale przede wszystkim droga do skokowego rozwoju internetu rzeczy.
  • UKE próbował przeprowadzić aukcje pasm dla 5G już wiosną 2020 roku. Postępowanie zostało jednak unieważnione.
  • Od tego czasu zapowiadane jest rychłe ogłoszenie kolejnej aukcji. Na zapowiedziach jednak się kończy.
Budowa publicznej sieci 5G w Polsce postępuje na razie dość mozolnie. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że Urząd Komunikacji Elektronicznej nie dokonał ciągle rozdziału odpowiednich częstotliwości między operatorów.

Co prawda działający w Polsce operatorzy komórkowi od 2020 roku rozwijają usługi łączności 5G, jednak na razie korzystają z innych częstotliwości niż przewidziane dla tej sieci, co nie pozwala zapewnić pełnych parametrów zakładanych dla 5G. Kamieniem milowym dla budowy tej sieci ma być rozdzielenie między operatorów częstotliwości z pasma 3,6 GHz, które będą stanowić szkielet polskiego 5G. Poza tym w przyszłości zagospodarowane mają zostać także częstotliwości 700 MHz oraz 26 GHz.

Strona rządowa zakładała pierwotnie, że aukcja zostanie rozstrzygnięta w 2020 roku. To jednak się nie udało, w dużej mierze przez przeciągające się prace nad zmianami w ustawie o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.

Zobacz także: Huawei ma nowego szefa w Polsce. Pracował tu już wcześniej

Opóźnianie się aukcji nie jest dobrą informacją dla branży telekomunikacyjnej. Z jednej strony operatorzy muszą cały czas rezerwować środki na ewentualny wykup częstotliwości. Z drugiej strony dostawcy sprzętu telekomunikacyjnego wciąż nie mogą dyskontować potencjalnych zysków z budowy 5G w Polsce na szeroką skalę.

- Jako Polak i inżynier bardzo boleję nad tym, że to tak wygląda. Z perspektywy firmy Huawei można powiedzieć, że wygląda to troszkę inaczej. Po pierwsze z naszej perspektywy większość krajów na świecie czy większość rynków już to 5G wdraża. Więc nie chcę powiedzieć, że 5G to jest już technologia zamierzchła, ale jest to technologia, która z naszego punktu widzenia jest teraz tylko i wyłącznie komercjalizowana. My już pracujemy nad 6G - mówi Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei Polska, który był gościem XIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- My w Polsce jesteśmy obecni od 17 lat i jesteśmy dostawcą różnych technologii dla właściwie wszystkich operatorów telekomunikacyjnych działających w kraju i nadal mamy zamiar dokładnie to robić. Natomiast czekamy na pewne rozwiązania legislacyjne, na aukcję częstotliwości, dzięki której operatorzy będą mogli nabyć pasma, które są kluczowe - dodaje.

Szansa dla start-upów

Przy okazji Europejskiego Kongresu Gospodarczego Huawei ogłosił w Katowicach start drugiej edycji swojego start-upowego konkursu Huawei Startup Challenge.

Udział w inicjatywie mogą wziąć polskie start-upy, które chcą stawić czoła palącym problemom ekologicznym współczesnej Polski i świata oraz zaprezentują innowacyjne rozwiązania technologiczne wspierające działania na rzecz ochrony środowiska naturalnego.

Konkurs Huawei Startup Challenge 2 ma z jednej strony pomóc w rozwoju polskim, innowacyjnym start-upom, które są na początku swojej drogi do ekologicznej rewolucji, a z drugiej wspierać realizację przyjętych Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ w odniesieniu do wyzwań klimatycznych i środowiskowych.

- W zeszłym roku uruchomiliśmy pierwszą edycję konkursu Huawei Startup Challenge, do której zgłosiło się 250 start-upów, co było dla nas dużym, pozytywnym zaskoczeniem. Te start-upy miały zaprezentować swoje pomysły, które walczą za pomocą technologii z różnymi wykluczeniami - przypomina Ryszard Hordyński.

- Tym razem konkurs będzie skierowany właśnie do świata green, do start-upów, które wspierają czy też pomagają ten świat zazielenić. Do wszystkich technologii, które mogą w tym zakresie pomóc - dodaje.

Zgłoszenia do drugiej edycji konkursu Huawei Startup Challenge można wysyłać do 31 października.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Polskie 5G się opóźnia, a gigant rynku myśli już o 6G

  • Tu jest Polska a nie Chiny my zniewolić się nie pozwolimy! 2021-10-14 19:33:44
    Dosyć smartfonów - komórka powinna pozostać jedynie komórką - do tego służyły i w zupełności wystarczały zwykłe telefony generacji sieci 2G i 3G, w miastach budki telefoniczne( powinny być obowiązkowo przywracane) na drobne lub też plastikową kartę abonamentową doładowywaną na określony okres czasu w kiosku - np. 3,6,9 czy 12 miesięcy a także kablowe stacjonarne telefony w domach( rozwiązanie pogardzane obecnie ale bardzo wygodne i praktyczne - grunt to to by wyłączyć niechciane telefony nieznane, w tym natrętnych telemarketerów). Dosyć wi-fi - miejsce internetu niech będzie ale tam gdzie potrzeba - to jest w domu i miejscu pracy na kablu w komputerze, gdzie pierwotnie internet był. Dosyć social mediów typu FB, INSTA - jedynym social medium powinno być życie realne by budować relacje towarzyskie, koleżeńskie, biznesowe, rodzinne itd., a jak ktoś ma potrzebę to zdjęcia robi aparatem dla siebie, rodziny czy przyjaciół by potem sobie móc ewentualnie je wywołać, zaś robione filmiki będzie sobie można zgrać na CD - słowem w sieci nic a nic nie błąkałoby się już - świat online mało atrakcyjny, raczej podobny do takiego jakiego znaliśmy z okresu 1995-2009, zaś ciekawsze życie, spontaniczne, szczere, naturalne, świat online pełnić będzie rolę dodatku nigdy zaś podstawy życia, to znaczy służyć temu czemu pierwotnie służył - pomocy w pracy/nauce, zdobyciu informacji, wiedzy i czasem nieco rozrywce jak muzyka, gry, filmy. Dosyć bezgotówkowości - kartą można płacić sporadycznie, okazyjnie, natomiast prym ma wieść gotówka - to wolność i niezależność finansowa od banków - nie muszą one wiedzieć co, gdzie, ile, kiedy kupujemy by nas sobie profilować, badać przyszłe decyzje finansowe, zakupowe, żadnego płacenia telefonem czy zegarkiem nie będzie. Dosyć biometrii - żadnych skanów palca, oka, twarzy, dłoni, głosu - nie wolno tego podawać, to unikalne cechy biometryczne każdego z nas, nie mamy pewności w jakich celach byłyby one wykorzystywane( a mogłyby być wykorzystane nawet przeciwko nam), a tym bardziej czipowania - na to miejsca nie ma w ogóle i nie będzie. Żadnego 5G i internetu rzeczy - nie będzie stawiania co 25-50-75 metrów przekaźników( np. na dachach bloków mieszkalnych) a tym bardziej co 5-10 metrów( przystanki autobusowe, znaki drogowe, lampy uliczne) a także masztów GSM/BTS co 150-300 metrów. Nie ma mowy o takim gąszczu promieniowania, to przeczy i zdrowiu i prywatności. Ryzyko chorób nowotworowych( skóry, głowy, kości - czerniak, glejak, białaczka, chłoniak, szpiczak), z autoagresji( cukrzyca, zapalenie trzustki, problemy z tarczycą, problemy psychiczne jak CHAD, ADHD) czy ryzyko przedwczesnego zgonu w wyniku udaru czy zawału. Stop cyfrowemu komunizmowi i technokratyzmowi. Dosyć pseudo-postępu, quasi-rozwoju, który oparty jest o rozleniwianie, ogłupianie i uzależnianie ludzi przy jednoczesnej grabieży ich czasu, zdrowia, prywatności i wolności. Dosyć dronów - przestrzeń powietrzna jak była wolna tak powinna pozostać wolna, kamer już wystarczająco dużo jest w miastach, żeby jeszcze "latające ważki" z góry obserwowały ludzi, mogąc być nawet użyte w celach represji obywateli. Dosyć robotyzacji i algorytmizacji - to człowiek powinien robić, człowiek powinien myśleć, maszyny mogą co najwyżej wspomagać człowieka w pracy ale nie do takiego stopnia, by eliminować całe zawody, sektory, miejsca pracy, żeby to roboty robiły za ludzi wszystko a algorytmy myślały i podsyłały gotowe rozwiązania. To nie jest żaden rozwój, to sprawi, że będziemy nieporadni, niesamodzielni i w pełni zależni od technologii.
  • Miroo 2021-10-14 11:46:53
    huawei... polak? oj bardzo nie tak..

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.52.167
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!