Przemysław Kurczewski, NCBiR: konkurujemy o duże pieniądze

Będziemy pomagać naszym wnioskodawcom, by jakość projektów w programie Horyzont Europa była jak najwyższa – deklaruje Przemysław Kurczewski, wicedyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Rozmowa była częścią programu XIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

W zamyśle kierownictwa NCBiR unijny program Horyzont Europa ma być drogą nawiązywania kontaktów międzynarodowych, które będą owocować nie jednorazowym przedsięwzięciem, ale stałą współpracą. Jednak w roku ubiegłym strona polska odnotowała skromny udział w programie Horyzont 2020, który był poniekąd „poprzednikiem” Horyzontu Europa. Czy wyciągnięto wnioski? Czy będzie lepiej?

– Nie byliśmy przygotowani tak dobrze od strony organizacyjnej jak kraje, które w tego typu przedsięwzięciach miały więcej doświadczenia i czasu, by się przygotować – przyznaje Przemysław Kurczewski, wicedyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Zapewnia jednak, że rok ubiegły był czasem zdobywania takich właśnie doświadczeń.

– Będziemy pomagać naszym wnioskodawcom, poprzez Krajowy Punkt Informacyjny, by jakość projektów w programie Horyzont Europa była jak najwyższa. Dzięki naszemu biuru w Brukseli pozyskujemy wiedzę, jak działać będą mechanizmy tego projektu – zapewnia Kurczewski. – To ważne, bo konkurujemy o naprawdę duże pieniądze z całą Europą.

Kurczewski mówi także o rozpoczętej ewolucji NCBiR-u w kierunku instytucji analitycznej, dzielącej się unikatową wiedzą, o pomysłach na wsparcie mocno kulejącej w polskich realiach komercjalizacji wiedzy czyli skutecznym przenoszeniu rozwiązań z uczelni do biznesu i na rynek.

Co to takiego dług technologiczny i jak Centrum zamierza go spłacać? W rozmowie także o tym, czy Centrum - narodowe w nazwie - powinno wspierać wielkich i zasobnych w kapitał zagranicznych inwestorów.

 

×

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Przemysław Kurczewski, NCBiR: konkurujemy o duże pieniądze

  • Co ma wisieć nie utonie! 2021-09-29 00:41:56
    W artykule padło pytanie: „Co to takiego dług technologiczny i jak Centrum zamierza go spłacać?” Oooo, to jest pytanie! Interlokutor pana Ziarno, w 6-tej i pół minucie wywiadu wyjaśnia, że ów „dług technologiczny” polega na tym, że (cytat) „NCBiR był stosunkowo niezcyfryzowany”, co znacząco wydłużało procedury rozdawnictwa pieniędzy polskich podatników! I to właśnie owo „niezcyfryzowanie” (nowomowa jakaś?) wicedyrektor NCBiR nazywa „długiem technologicznym”, pewnie dla wywołania efektu „otumanienia” słuchacza wywiadu pseudonaukowymi, bezsensownymi frazesami, w stylu „słowotoku nowomowy”! Przecież technologia cyfryzacji i wszelkie potrzebne do tego środki (urządzenia – hardware, programy – software) zostały stosunkowo dawno wynalezione, są znane, powszechnie dostępne i ciągle udoskonalane!!! Więc kto ma ten dług technologiczny i u kogo? To już prędzej brak automatycznych poideł przy korytach państwowych urzędników szastających pieniędzmi podatników nazwałbym długiem technologicznym i to znaczącym!!! W każdym razie płacenie pieniędzmi biednych, polskich podatników bogatym, zagranicznym firmom za to, że mogą robić interesy w Polsce i zarabiać na Polakach to skandal, jakich zresztą wiele w historii POPISowgo grabienia Polski i Polaków, a które z całą pewnością i bezwzględnością prawa będą ścigane, rozliczone, osądzone i ukarane!!!
  • Sługa Narodu polskiego 2021-09-29 00:11:54
    Panie Ziarno. Kogo nazywa pan „szowinistą” w 3-ciej minucie i 25-tej sek. swojego lania wody nazywanego szumnie wywiadem? Przecież każdy Polak, a także każdy polski nacjonalista, czyli Człowiek kochający swój polski Naród wie, że wspomniane przez pana firmy, dotowane przez NCBiR z pieniędzy polskich podatników, zarówno „Arecelor Mittal Poland” (18 projektów zaakceptowanych przez NCBiR), jak i „General Electric Company Polska” to firmy zagraniczne są, a słowa „Poland" (Polska) mają w nazwach jedynie z racji ich położenia na terytorium Polski! Proszę łaskawie zajrzeć na stronę KRS i osobiście przekonać się o tym, kim są właściciele owych firm, jakiej są narodowości i jakich państw są obywatelami? Jeśli w przypadku niemieckich obozów koncentracyjnych położonych na terytorium okupowanej Polski bardzo słusznie protestujemy przeciwko nazywaniu ich „polskimi”, to podobna analogia zachodzi i w przypadku zagranicznych firm położonych również na terytorium dzisiejszej, okupowanej, tylko w inny sposób Polski!!! Czy też może jest pan po stronie tych, którzy niemieckie obozy nazywają polskimi, bo to właśnie pan jest owym wspomnianym szowinistą, tylko nie polskim? Mniejsza z tym. W każdym bądź razie, zapewne z innego klucza będziecie ćwierkać po kontroli NIK i pancernego Banasia, która ustali jakie korzyści ma Polska i Polacy z ich własnych pieniędzy, którymi tak nonszalancko szastacie!!!
  • Zbrojarz-betoniarz 2021-09-28 23:39:49
    Skromne kompetencje wystarczające jedynie do wynajęcia biura w Brukseli i opłacania go z podatków Obywateli to stanowczo za mało, więc rzeczywiście nie miało prawa się udać!

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.72.180
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!