Roboty w służbie biznesu. Przed rewolucją nie ma odwrotu

Roboty w służbie biznesu. Przed rewolucją nie ma odwrotu
Oszczędność czasu, eliminacja powtarzalnych zadań, niezawodność – to tylko niektóre z wymienianych korzyści z automatyzacji procesów biznesowych z zastosowaniem systemów RPA (z ang. robotic process automation) fot. Shutterstock
  • Autor: Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl
  • Dodano: 23-09-2021 20:00

Automatyzacja procesów biznesowych jest potrzebna praktycznie każdej firmie. Roboty mogą usprawnić działanie, odciążyć pracowników i zaoszczędzić mnóstwo czasu, a także pieniędzy. Niestety polskie firmy w przeważającej większości lekcję z robotyzacji mają jeszcze do odrobienia. Czym zatem i dla kogo jest robotyzacja? Jak ją z sukcesem przeprowadzić w organizacji?

  • Roboty dają firmie dużą elastyczność, która jest bardzo ważna na szybko zmieniającym się rynku - ocenia Przemysław Lewicki, szef działu robotyki ING. 
  • Robotyzacja zmienia kulturę organizacji, w której jest wprowadzana, a może być wprowadzana praktycznie we wszystkich branżach, to kwestia wyobraźni zarządu firmy - podkreśla Artur Kuraś z Amnis Code.
  • Andrzej Kinastowski, partner zarządzający w Office Samurai, zapytany o początkowe koszty z jakimi muszą się liczyć przedsiębiorstwa decydujące się na RPA, powiedział, że większość firm jest w stanie zacząć wdrażać robotyzację praktycznie bezkosztowo.
Oszczędność czasu, eliminacja powtarzalnych zadań, niezawodność – to tylko niektóre z wymienianych korzyści z automatyzacji procesów biznesowych z zastosowaniem systemów RPA (z ang. robotic process automation). Duże firmy już odrobiły tę lekcję, wiedząc, co mogą dzięki temu zyskać. Mniejszy biznes wciąż - być może przez niewiedzę - omija temat.

Czym zatem są te roboty, które pomogą zautomatyzować część procesów biznesowych, odciążając pracowników?

- W robotyzacji procesów nie chodzi o roboty fizyczne, które siedzą przy komputerze i realizują procesy jak ludzie. Mówimy o robotach software'owych, o skryptach, które realizują procesy na komputerach i serwerach - mówił Przemysław Lewicki, szef działu robotyki ING Banku Śląskiego.
Roboty przy tym, pracując na tych komputerach co ludzie, nie są dla nich zagrożeniem, gdyż mogą pracować w dwóch trybach - nadzorowanym, gdzie cała ich praca, która ma nam tylko pomóc, jest pod kontrolą człowieka, oraz w drugim - nienadzorowanym, gdzie taki robot pracuje na serwerze w sposób ciągły 7 dni w tygodniu po 24 godziny.

Artur Kuraś, dyrektor operacyjny IT Amnis Code podkreślił, że robotyzacja jest ogromną zmianą kulturową. - Robotyzacja zmienia kulturę organizacji, gdzie jest wprowadzana. A może być wprowadzana praktycznie we wszystkich branżach, to kwestia wyobraźni zarządu firmy. Muszą to być procesy proste, powtarzalne i masowe - robotyzacja, o jakiej mówimy może doskonale sprawdzić się w motoryzacji, przemyśle jak i w sprzedaży jogurtów. To kwestia osoby wdrażającej i analizującej proces - mówił dyrektor Kuraś.

Andrzej Kinastowski, partner zarządzający w Office Samurai, zapytany o początkowe koszty z jakimi muszą się liczyć przedsiębiorstwa, powiedział, że większość firm jest w stanie zacząć wdrażać robotyzację praktycznie bezkosztowo. - Jest wiele narzędzi, które można wypróbować czy też użytkować za darmo - powiedział Kinastowski.

 

×

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Roboty w służbie biznesu. Przed rewolucją nie ma odwrotu

  • Oto objaśnienie jak lobbyści wszelkiej maści pogrywają sobie ze społeczeństwem 2021-09-24 00:16:32
    Akceptując i wspierając płatności bezgotówkowe dajecie pretekst lobbystom bezgotówkowym ku temu, by mieli zakusy i zapędy ku likwidacji bankomatów i wprowadzali ograniczenia, utrudnienia a nawet uniemożliwienia w płaceniu gotówką, tak jak swego czasu lobby telekomunikacyjne postąpiło z budkami telefonicznymi - tu powiedziano tak: "a bo wszyscy ludzie mają telefony komórkowe, sieć 2G i 3G jest mocno rozpropagowana, a budki telefoniczne to archaizm i przeżytek, generują koszty utrzymania"( końcówka jest dość ciekawa, bowiem np. nie likwiduje się wiat przystankowych, pomimo iż często padają ofiarami wandalizmu, malują po nich wandale sprejami, markerami, czasem szybki wybijają a wiaty przystankowe jak stały tak stoją i wiele wygląda archaicznie, nienowocześnie). Z budek telefonicznych ludzie korzystaliby i po dziś dzień, może nie tak intensywnie co w latach 80-tych, 90-tych i 2000-nych ale jednak korzystaliby, one były synonimem wolności i niezależności, można było bez telefonu komórkowego pójść na miasto i jak naszła ochota skorzystać z automatu płacąc żetonami/monetami groszowymi lub dedykowaną specjalnie do automatu telefonicznego kartą abonamentową te parę minut. Budki telefoniczne istniały dość licznie kiedy była sieć 2G i 3G, kiedy ludzie w domach mieli także kablowe telefony stacjonarne, dopiero kiedy jawiła się na horyzoncie sieć 4G zaczęto intensyfikację w likwidacji budek telefonicznych by wymusić na ludziach bycie zakładnikami komórek generacji 2G i 3G. Chodziło o o coś zupełnie innego, lobby telekomunikacyjne wiedziało, że nadchodzi "I rewolucja cyfrowo-technologiczno-telekomunikacyjna", która zwiastowała nam w latach 2010-2019 zalew rynku smartfonami, propagowanie sieci 4G, wszechobecne wi-fi oraz modę na media społecznościowe - wszystko to( są to składowe tzw. społeczeństwa informacyjnego/cyfrowego) w latach 2010-2019 było lansowane, promowane, propagowane przez najętych, opłaconych celebrytów, influencerów, gwiazdy show-biznesu. Ta rewolucja nie powiodłaby się w ogóle, gdyby nie oni, bo zdrowy rozsądek zwyciężyłby z tym oderwaniem od rzeczywistości, przeważyłyby głosy rozsądku zwyczajnych obywateli, w stylu: "na co mi to, skoro ja komórki używam tylko do kontaktu rozmowa/sms-y, na mieście mam budki telefoniczne, w domu także kablowy telefon stacjonarny? - moje potrzeby telekomunikacyjne są optymalnie zaspokojone, nie potrzebuję tego", "na co mi promieniujące, bezprzewodowe i wszechobecne wi-fi, skoro internet mam szybki i sprawny tak gdzie potrzeba - w domu i miejscu pracy na kablu?, nie potrzebuję tego" i wreszcie "na co mi media społecznościowe, FB, INSTA? po co mam się wybebeszać ze swojej prywatności? od tego przecież jest aparat, ciekawsze momenty i sympatyczne chwile się uwiecznia na zdjęciach, które można wywołać dla siebie, rodziny, przyjaciół by mieć pamiątkę, filmiki zaś zgrać na CD". Niestety ale lobby telekomunikacyjne ograło obywateli i zbijają sporo kasy na gospodarce opartej o dane w stylu "pobieraj aplikacje i/lub też zakładaj konta, a za skorzystanie z usług płać bezgotówkowo". Nic nie ma za darmo, jak coś jest "za darmo" to znaczy, że płatnością są twoje dane, bo udzielasz do nich dostępu, do ich przetwarzania, analizy i wykorzystywania. Ale chciwe i pazerne zakusy lobby telekomunikacyjnego nie ograniczają się tylko do 4G, smartfonów, wi-fi, mediów społecznościowych, przecież na horyzoncie jest sieć 5G i internet rzeczy. Smartfony, wi-fi, media społecznościowe, bezgotówkowość( nie tylko płacenie kartą ale np. telefonem, zegarkiem), biometrie(skany oka, twarzy, palca, dłoni, głosu, a potem i samo czipowanie), sieć 5G, internet rzeczy, zaawansowana algorytmizacja i robotyzacja, drony - wszystko to wspólnie i razem służy temu by ludziom usypiać czujność, rozleniwiać, ogłupiać, uzależniać przy jednoczesnej grabieży ich czasu, zdrowia, prywatności i wolności doprowadzając do tego, że rzeczywistość będzie pełna kontroli, inwigilacji i zniewolenia. Lobby telekomunikacyjne ma w planach aby wygaszać sieć generacji 2G i 3G, powiedzą, że "ludzie teraz mają w przeważającej większości smartfony generacji sieci 4G to zwykłe komórki to zaścianek, archaizm, przeżytek", i będą ograniczać i likwidować stopniowo sieć 2G i 3G, a zwykłe komórki i starsze smartfony wycofywać z rynku, po to by pozostawić tylko generację 4G i 5G przy życiu, smartfony, wi-fi też. I tak oto niewolnictwo i inwigilacja zwane pseudo-postępem vel. cyfrowo-technologiczno-telekomunikacyjną poprawnością polityczną postępuje. Lobby bezgotówkowe jak sama nazwa wskazuje gardzi gotówką i niemalże nienawidzi jej, bo wie, że korzystanie z niej przez obywateli w płatnościach daje im wolność i niezależność od banków, nie wiedzą one co, gdzie, ile, kiedy kto kupił. Nikt i nic nie ma prawa zabraniać obywatelom płacenia w podstawowej formie jaką jest gotówka, utrudniać takich płatności czy wręcz uniemożliwiać, gdyż gotówka jest pełnoprawnym środkiem płatniczym. Płacić kartą to sobie można okazyjnie, sporadycznie, natomiast prym w płatnościach powinna wieźć gotówka, zaś różnorakie automaty miejskie powinny przyjmować płatności zarówno gotówką jak i kartą. Lobby bezgotówkowe usilnie pragnie zachęcić obywateli by płacili kartami lub telefonami, zegarkami, widać różne reklamy w internecie, w telewizji, słychać o tym także w radiu, w ostatnich kliku latach ofensywa ich jest duża, by propagować, lansować, promować bezgotówkowe transakcje. A teraz skupmy się na 2020 roku - roku tzw. "pandemii koronawirusa" - kto mądry to wie, albo chociaż domyśla się komu "pandemia" oprócz lobby szczepiennemu i korporacji, koncernów medyczno-farmaceutycznych tak naprawdę służy, służy oczywiście lobbystom cyfrowym( promowanie, lansowanie, propagowanie nauki, pracy zdalnej, robienia zakupów, załatwiania formalności urzędniczych, grania w gry, słuchania muzyki, oglądania filmów, imprezowania - przenoszenie wszelakich aspektów życia i funkcjonowania ludzi do sieci, zwiększania poczucia izolacjonizmu, alienacji, dehumanizacji), bezgotówkowym( lansowanie, promowanie, propagowanie płacenia kartą lub telefonem, zegarkiem, bo to są przecież w czasach "pandemii" "bezpieczne formy płatności", a także wykorzystywanie biometrii w płatnościach także ich promocja, lansowanie, propagowanie, potwierdzanie autoryzacji płatności skanem palca, oka, dłoni, twarzy , głosu - wszystko po to by "oswajać" z tym obywateli, a jest to nic innego jak wyraźny wstęp do promocji czipowania), bezprzewodowym( dalsza promocja, propagowanie, lansowanie wi-fi, które i tak już jest wszechobecne, jest go nad wyraz dużo, tej szkodliwej promieniującej technologii, propagowanie, lansowanie, promocja 5G i internetu rzeczy jako "panaceum" na czasy po-pandemiczne), telekomunikacyjnym( cele powiązane i zbieżne z innymi lobbystami).
  • Namarginesie 2021-09-23 21:07:26
    A w Amazonie w Kalifornii roboty już mogą iść do toalety - raz dziennie. Ot postęp.
  • Zenon 2021-09-23 20:25:39
    To niecsą żadne roboty tylko oprogramowanie. Banda ignorantów chcąca sprzedać coś co funkcjonuje od 30 lat. Chciwcy bez granic.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.172.224.102
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!