PARTNERZY PORTALU

Rośnie wartość rynku Internetu Rzeczy w Polsce

Rośnie wartość rynku Internetu Rzeczy w Polsce
Do 2023 r. tempo rozwoju IoT w Polsce zwiększy się do 23,9 proc. rocznie. Fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP
  • Dodano: 18-11-2020 12:55

Wartość rynku Internetu Rzeczy w Polsce wyniosła w 2019 r. 2,2 mld dol., czyli o 6,4 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z raportu Związku Cyfrowa Polska. Dodano, że barierą dla rozwoju Internetu Rzeczy jest w tej chwili nieprzystające do potrzeb prawo.

  • Internet Rzeczy w połączeniu ze smartfonami, sieciami telekomunikacyjnymi, systemami informatycznymi, oprogramowaniem oraz maszynami, pozwala na tworzenie inteligentnych domów (smart home), miejsc pracy i życia (smart cities) i sprawia, że w globalnej zmianie technologicznej (smart world) uczestniczy każdy człowiek.
  • Przeciętnie na jedną osobę przypadają prawie trzy podłączone do sieci urządzenia IoT.
  • Autorzy raportu szacują, że do 2023 r. tempo rozwoju IoT w Polsce zwiększy się do 23,9 proc. rocznie.
×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Rośnie wartość rynku Internetu Rzeczy w Polsce

  • Podrasujmy nieco powyższy artykuł, by był on zgodny z realiami 2020-11-19 02:09:30
    "Internet Rzeczy w połączeniu ze smartfonami, sieciami telekomunikacyjnymi, systemami informatycznymi, oprogramowaniem oraz maszynami, pozwala na tworzenie inteligentnych domów (smart home), miejsc pracy i życia (smart cities)" - Ludzie tego nie chcą, nie oczekiwali a społeczeństwo wcale się nie zmieniało i nie oczekiwało innowacji, ba! nigdzie nie jesteśmy pytani ani o zdanie ani o zgodę na jakiekolwiek próby modelowania nam odgórnie życia i funkcjonowania - cyfrowej komuny, życia jak w jakimś popieprzonym filmie science-fiction nie zamawialiśmy. Inteligentne domy(smart home) to spektrum inwigilacji i szpiegostwa - każdy sprzęt RTV i AGD będąc smart może śledzić, podglądać, podsłuchiwać zbierając przy tym dane i je analizują o użytkowniku i otoczeniu. - nikt w miejscu, w którym może być obserwowany non stop nie będzie się czuł dobrze. "i sprawia, że w globalnej zmianie technologicznej (smart world) uczestniczy każdy człowiek." - bzdura, uczestniczą w takim świecie coraz bardziej inteligentne, jakby autonomiczne przedmioty a człowiek staje się coraz bardziej zbędny i niepotrzebny tym bardziej, że to idzie ku tendencji, że roboty za nas powykonują pracę, nawet za cenę jej likwidacji, całych stanowisk a algorytmy pomyślą za nas. W inteligentnym świecie(smart world) będą niestety głupi ludzie, naiwnie ufający w zwodniczy( ale dla nich rzekomo dobrotliwy) rzekomy postęp, nie potrafiący(i nie mogący) inaczej funkcjonować jak tylko pobierać aplikacje, zakładać konta a za usługi płacić tylko bezgotówkowo( nie tylko kartą ale np. zegarkiem, telefonem) i w dodatku uzależnieni od internetu i rozwiązań wyręczających od pracy i maksymalnie rozleniwieni ale to wszystko przy akompaniamencie odbierania czasu, zdrowia, prywatności i wolności - zniesienie prywatności określa się mianem wygody, inwigilację tłumacz się zaś (nadmierną)troską o nasze bezpieczeństwo, mówi się, że to zapewni ludziom wolność od trudów życia i pracy - bzdury - zapewni to spotęgowane zniewolenie - od smartfonów, wi-fi, social mediów, biometrii, bezgotówkowości, sieci 5G, internetu rzeczy. Smart cities to nie miejsca pracy i życia ale miejsca kontroli, inwigilacji i zniewolenia powszechnego - to cybernetyczne więzienia, zlanie świata realnego z wirtualnym, tak, że nie wiadomo będzie, który będzie tym prawdziwym. W smart citiest pracy będzie tyle co kot napłakał - będzie ona dla nielicznych - głównie dla tych związanych z inżynierią IT, programistyką, informatyką, cyfryzacją, nowoczesnymi technologiami, wszyscy, którzy pracowali tradycyjnie jeśli się nie zmuszą i nie będą przebranżawiać w kierunku informatyzacji swoich zawodów i inwestowania w robotyzację i algorytmizację to będzie czekać ich bezrobocie albo życie z bardzo niskich zasiłków - kieszonkowych na podstawowe potrzeby życiowe. Smart cities to nie miejsca życia a chodzących trupów, wraków ludzi, których nic nie cieszy, narzekają, mających często depresje, często nadwagę, problemy z kręgosłupem(skrzywienia), noszących okulary z uwagi na to, że życie wirtualne doszczętnie opanowało życie realne( efekt przenoszenia życia i funkcjonowania do sieci - zdalna nauka, praca, zakupy, formalności urzędowe i tak dalej - co tylko się da, jak się da, ile się da, jak się da - ma być podporządkowane sieci). Z wielką tęsknotą i nostalgią ludzie postrzegać będą lata 2000-2009, które pod względem zrównoważenia między światem realnym a wirtualnym były optymalne, gdyż jeden drugiego nie przenikał. "Przeciętnie na jedną osobę przypadają prawie trzy podłączone do sieci urządzenia IoT." - laptop, smartfon/tablet, komputer stacjonarny - no wychodzi na to, że tak. "Autorzy raportu szacują, że do 2023 r. tempo rozwoju IoT w Polsce zwiększy się do 23,9 proc. rocznie." - O ile nie będzie przedterminowych wyborów w kraju w 2021 roku, na co zwracają uwagę progności, jasnowidze i analitycy, niezależni obserwatorzy, politolodzy, a wówczas tempo rozwoju IoT drastycznie spowolni( i tak nie było ani wysokie ani średnie - zresztą dobrze). "Według raportu "Smart home, smart cities, smart world Rozwój Internetu Rzeczy" zmiany w technologiach mobilnych przypominają rewolucję" - rewolucję wywołaną chciwością i pazernością lobbingów: bezprzewodowego, bezgotówkowego, cyfrowego, telekomunikacyjnego, którzy to lobbyści cwanie i zgrabnie wykorzystują pandemię by wdrażać swoje fanaberie i fetysze w kierunku jakiejś "nowej normalności", "nowego porządku" - banda wariatów, maniakalno-obsesyjnych psychopatów i socjopatów, którzy wzięli sobie za cel odgórne( bez pytania o zdanie czy zgodę) uszczęśliwianie ludzi na siłę pseudo-postępem, quasi-innowacjami nastawionymi na grabież ludzkiego czasu, zdrowia, prywatności i wolności przy jednoczesnym rozleniwianiu, ogłupianiu i uzależnianiu. Rewolucja, którą z czystym sumieniem można nazwać zrównoważonym rozbojem. "światowa wartość rynku IoT wynosi 190 mld dol., a za sześć lat, w 2026 r. wartość ta ma osiągnąć 1,1 bln dol. To oznacza, że rocznie rynek ten będzie rósł o ok. 24 proc." - widzicie sami jak masoneria wszystko ładnie kalkuluje, spekuluje i odgórnie sobie postanawia zapinając w zadek ludzkość, ufającą miliarderom i zadufanym w sobie megalomanom , technokratom, cyfrowym komunistom oraz socjalistom tylko za sam fakt tego, że ktoś olbrzymio dużo osiągnął i posiada wpływy pieniężne. Wystarczyło nadmiernie się bogacić przez dekady a jest jak w powiedzeniu: "dajcie mi duże pieniądze a nie będę się musiał słuchać rządzących" - ludzie, którzy są na dużych i znaczących posadkach kierowniczych, dyrektorskich, szefowskich jeśli mają okazję do wzbogacenia się i zostaną skuszeni szybkim i podejrzanym zyskiem - to na ogół w to wchodzą i godzą się realizować jakieś agendy i programy podejrzane. "W Polsce wartość rynku Internetu Rzeczy wyniosła w 2019 r. 2,2 mld dol. To o 6,4 proc. więcej niż rok wcześniej." -Na pandemii w 2020 roku o dziwo wskaźnik pewnie jeszcze o więcej procent ta wartość podskoczy - pandemia była przecież pod to zaplanowana - nie ma się co oszukiwać. "Z badań przywołanych w raporcie wynika, że z rozwiązań opartych na Internecie Rzeczy korzysta 23 proc. Polaków." - Raport a realia to dwie odrębne sobie kwestie, w raporcie może i wyjść 23%, ale realnie może to być połowa mniej - 11,5%. "Ale potencjał jest większy, bo aż 55 proc. polskich konsumentów deklaruje, że w najbliższych latach chciałoby ich używać w codziennym życiu." - Deklarują zazwyczaj ci, związani z lobbingami na tym tle, to nie są więc polscy konsumenci( ci nie są pytani ani o zdanie ani o zgodę) a jedynie ludzie mający interes w propagacji takich rozwiązań z obszaru cyfryzacji, bezprzewodowości, telekomunikacji, bezgotówkowości. Nie ma więc żadnych dowodów i potencjału, jakoby polscy konsumenci byliby aż tak optymistycznie nastawieni do Internetu Rzeczy - ten wynik podzieliłbym na pół i wówczas wyjdzie, że 27,5%, to już prędzej jest realne, jednak najbardziej realny wariant wynosiłby jedynie 13,75%. "Raport wskazuje, że dużym zainteresowaniem cieszą się dziś roboty odkurzające." - To nie jest inernet rzeczy - te urządzenia( zaczęły się pojawiać nawet zanim zaczęło się robić głośniej o 5G i internecie rzeczy) odkurzające na ogół posiadają tylko czujnik ruchu wbudowany i sensory, które pozwalają na omijanie przeszkód - odkurzacze takie nie zbierają danych i ich nie analizują - a internet rzeczy już tak( np. inteligentna lodówka, która powie czego brak do jedzenia czy picia, określi termin ważności spożycia produktu, inteligentny telewizor śledzi nasze preferencje, ulubione filmy, podsyła propozycje - to już można uznawać za działania inwigilujące w sferę prywatności). Roboty odkurzające były swego czasu popularne( i być może gdzieniegdzie są) jednak mają oczywiste wady - nie potrafią ominąć przeszkód(potrafią nawet najechać na przeszkodę i się przekręcić do góry nogami), potrafią nie wykryć, że w domu znajdują się schody( wówczas taki robot mocno się poobija i może zepsuć koziołkując ze schodów) - nadają się więc tylko do powierzchni prostych i wygładzonych, bo nie będą potrafiły wejść w zakamarki ciaśniejsze i bardziej trudno dostępne - więc i tak sprzątać manualnie trzeba będzie. Tak więc odkurzacz manualny, ręczny nawet jeśli używany jest rzadko( raz na 1 tydzień czy na 2 tygodnie) to dla człowiek jest lepszy bo - człowiek sam posprząta( ma wówczas ruch i trochę gimnastyki - to zdrowe) przy pomocy takiego odkurzacza i będzie w stanie( zmieniając części) dostać się do przestrzeni i zakamarków, gdzie nie dotarłby robot - słowem człowiek mając manualny odkurzacz klasyczny jest w stanie lepiej i efektywniej wyczyścić swój dom aniżeli miałby za niego robić to robot odkurzający. "Z danych przywołanych w opracowaniu już 300 tys. Polaków używa takiego odkurzacza." - Nawet jeśli to jak już to używało, roboty sprzątające nie są dobre na długie lata użytkowania, mają zazwyczaj dość krótką żywotność, bywają wadliwe a poza tym powyżej już wyjaśniałem dlaczego przegrywają z klasycznym odkurzaniem przy udziale człowieka. "Z kolei programatory ogrzewania domu wykorzystywany jest w 400 tys. gospodarstw" -kaloryferów w domach ludzie nie mają tylko do tego służą jakieś programatory ogrzewania domu? Nawet jeśli coś takiego jest to raczej jest bardzo rzadko osiągalne, nikt tego nie bierze na poważnie, by inwestować w takie coś. "a 1,7 mln kolejnych planuje jego zakup" - tylko po co pytanie, jeśli kaloryfery grzeją efektywniej? No właśnie. "systemy zarządzania światłem wykorzystywane są w 0,2 mln gospodarstw domowych" - często są one nieefektywne( toteż nie jest to rozwiązanie dobre na lata), oszczędzają niby prąd(energooszczędność) co jest pozytywne ale często taki system zarządzania światłem powoduje, że oświetlenie jest słabe, podczas, gdy tradycyjne oświetlenie świeci z niezmiennym natężeniem przez cały czas, poza tym LED-owe oświetlenia są zazwyczaj bladego, białego koloru, gdyby to było bardziej naturalne i przyjazne, ciepłe oświetlenie to poprawiałoby człowiekowi nastrój, LED-owe trupio-blade jak z kostnicy oświetlenie powoduje pesymizm i wisielczy nastrój na dłuższą metę. "i mogłyby trafić do 1,6 mln domów." - ludzie wolą samodzielnie dostosowywać sobie oświetlenia wedle uznania a nie żeby jakiś system zarządzał jak intensywnie czy jaką barwą światło ma świecić. "Eksperci zwracają uwagę, że wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na urządzenia wykorzystujące rozwiązania typu Smart Home w polskich domach" - Niby od kiedy to rośnie zapotrzebowanie w rozwiązania typu Smart Home w domach? A przepraszam, słowo "Eksperci" zostało tu celowo użyte jako zamiennik słowa "Lobbyści". Lobbyści( nazywani tutaj ekspertami) zawsze tak dobierają słowa i budują zdania, żeby było po ich myśli i jak najkorzystniej dla nich. "coraz więcej sprzętu AGD i RTV powstającego w Polsce produkowane jest właśnie w tej technologii." - I właśnie bardzo źle, lepiej aby to człowiek był inteligentny, a technologie i dom pozostawały głupie - czemu? Bo wówczas to my jesteśmy panami przedmiotów martwych i nic nas nie śledzi, nie inwigiluje, kontroluje, nie zbiera danych i ich analizuje a to my mamy kontrolę nad całym asortymentem RTV i AGD - zwykłymi sprzętami, które używamy sobie gdzie, ile, kiedy, jak tylko chcemy. "Ich produkcją zajmuje się 17 fabryk, gdzie powstają najnowszej generacji telewizory, piekarniki, lodówki, pralki, zmywarki oraz okapy." - Ludzie zaczną dłubać i rozkręcać takie urządzenia by pozbawić je możliwości śledzenia, zbierania i analizowania danych oraz możliwości podglądania, podsłuchiwania - tym się to raczej skończy, chyba, że producenci przewidują w tych domowych asortymentach segmentu RTV i AGD rozwiązania, które pozwolą na to by używać ich tradycyjnie, dawniej, po staremu( bez smart i inteligentnych udziwnień szpiegowskich, inwigilacyjnych, zbierających i analizujących dane, podglądających i podsłuchujących). "Z kolei w siedmiu centrach R&D, trwają badania nad wykorzystaniem innowacyjnych technologii w segmencie elektroniki użytkowej." -Nie ma się co cieszyć, takie innowacyjne technologie mogą być użyte potem tylko przeciwko samemu człowiekowi. "Autorzy opracowania podkreślają, że na zachowania konsumentów i coraz częstsze sięgania po rozwiązania smart ma wpływ również pandemia COVID-19" - celowo pod to zrobiona pandemia. "a koronawirus stał się "szansą" dla szybszego rozwoju IoT." - ta, chyba szansą by wnerwiać i irytować ludzi odrażającą propagandą, manipulacją i socjotechnikami to na pewno. Poza tym rozwój IoT nigdy nawet nie był szybki, nie wiadomo czy był nawet średni. "To właśnie m.in. narzędzia oparte na Internecie Rzeczy wspomagają walkę z COVID-19 - np. aplikacje śledzące koronawirusa" - Nachalne proponowanie ludziom w trybie rozkazującym aby zainstalowali aplikację śledzącą koronawirusa to nie Internet Rzeczy a Smartfon po prostu( ale owszem on do internetu rzeczy się zalicza) ale media biorą udział w tym procederze. Ta aplikacja "ProteGO Safe"( czy jakoś tak) nie wspomaga walki z COVID-19, ani żadna jej podobna - to służy śledzeniu kontaktów i interakcji międzyludzkich - to są cele inwigilacyjne i niewolnicze. "czy rosnące znaczenie transakcji bezgotówkowych." - nie rośnie wcale tak znacząco, owszem ludzie sporadycznie, okazyjnie kartą sobie płacą( nikt o zdrowych zmysłach nie płaci telefonem czy zegarkiem), jednak prym zawsze wiodła i wieść będzie gotówka - nie można utrudniać czy uniemożliwiać wręcz płacenia ludziom za co by nie było w takiej formie płatniczej która jest pełnoprawnym środkiem płatniczym. "Według Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. GovTech Justyna Orłowska pandemia spowodowała, że coraz więcej aspektów naszego życia przenosi się do cyfrowego świata także dla osób najrzadziej korzystających dotąd z nowoczesnych technologii." - I to jest właśnie tragedia i nieszczęście tych jakże "nowoczesnych, wspaniałych i postępowych" czasów. Im bardziej chcielibyśmy się od tego uwolnić tym bardziej słyszymy, że to w tym kierunku zmierza. Coraz bardziej człowiek zaczyna się zastanawiać czy w ogóle na świecie dobrze się stało, że internet w ogóle się pojawił( znaczy internet był i jest dobry w latach 1995-2009 był najlepszy, natomiast cyfrowo-technologiczna pułapka politycznej poprawności po 2010 roku jaka następowała na tym tle sięga zenitu to jest przerażające, bo światem zaczynają rządzić osoby o zaburzeniach maniakalno-obsesyjnych i psychopatycznych oraz socjopatycznych dyktując ludziom to jak mają żyć i funkcjonować), może właśnie ludzie na świecie najbardziej byli szczęśliwi w latach 80-tych i 90-tych i jeszcze w 2000-nych. Te trzy dekady miały w zupełności już wszystko co potrzeba w aspektach cyfrowo-telekomunikacyjno-technologicznych. "Dziś okno przeglądarki stało się jedynym oknem na świat." - I oby tylko nie było tak, żeby to okno było jedyne i ostateczne odgradzając nas od rzeczywistości. "Naszą misją jest by im pomagać, ale nie wszystko da się załatwić myszką i klawiaturą." - Eureka, poza tym ludzie chcą normalnie żyć i funkcjonować a nie jakieś wprowadzanie nowych (nie)porządków i nowych (nie)normalności. "Dlatego szczególnie teraz kluczowe jest wsparcie potencjału IoT w Polsce" - Po to by dawna normalność nie powróciła nigdy, a gotowana była obywatelom cyfrowa komuna pełna kontroli, inwigilacji i zniewolenia. "głęboko wierzę, że pozwoli to nie tylko na szybki rozwój polskiej gospodarki" - chyba szybki rozwój zniewolenia, kontroli, inwigilacji, grabieży czasu, zdrowia, prywatności i wolności obywateli przy jednoczesnym rozleniwieniu, ogłupieniu i uzależnieniu - to wszystko nie ma nic wspólnego z rozwojem gospodarczym. "ale też na zrównoważony" - ha! musiało być magiczne słowo-klucz "zrównoważony". Nie ma co tu więcej dywagować Agenda 2030 dla zrównoważonego rozwoju powinna być podarta w drobny mak - ten socjalistyczno-komunistyczny dokument zawiera trzy obszary wyniszczania ludzkości - różowo-tęczowa rewolucja obyczajowo-kulturowa, zielony eko-fanatyzm oraz cyfrowy komunizm i technokratyzm jako całość. "Zdaniem jego autorów największą barierą dla rozwoju Internetu Rzeczy jest w tej chwili nieprzystające do potrzeb prawo." - Nie tylko prawo jest największą barierą tutaj ale opór i sceptycyzm społeczny na tle kontroli, inwigilacji i zniewolenia - już przez dekadę 2010-2019 doświadczyliśmy rzeczywistości sztucznie zmodyfikowanej przez nadmierny udział smartfonów, wi-fi i social mediów typu FB, INSTA. Nie jesteśmy już tac naiwni i wyciągamy wnioski z przeszłości jak zrobiono nas w wała. Nic na poprzedniej rewolucji cyfrowo-technologicznej nie zyskaliśmy - jesteśmy podzieleni poglądowo jak nigdy - radykalizmy na lewo i prawo, więcej jest zdrad i rozwodów względem poprzednich dekad, które wypadają na tle dekady 2010-2019 bardzo niewinnie, większe poczucie osamotnienia, depresji a niekiedy i myśli samobójczych pośród dzieci, młodzieży oraz ludzi młodych, ludzie są mniej dojrzali emocjonalnie, a często rozchwiani, nie potrafimy budować stałych, zaufanych więzi, relacje są krótkotrwałe i powierzchowne, mamy problemy z dialogiem i słuchaniem siebie nawzajem. "Zwracają uwagę, że w Polsce nie ma ani jednego aktu prawnego, który by ujmował kompleksowo problematykę Internetu Rzeczy." - I oby mam nadzieję żaden taki akt nie powstał. "Podkreślają, że konieczne jest stworzenie projektu ustawy, który by w pełny sposób opisał kwestie regulacyjne związane z funkcjonowaniem rynku IoT, tak, aby przepisy wspierały rozwój rynku Internetu Rzeczy." - konieczne jest tylko według lobbystów, a czemu? bo końcówka zdania o tym świadczy, słowo "wspierały" zostało tu nie do końca użyte przypadkowo - to zamiennik słowa "lobbowały" "promowały", "lansowały" "propagowały". Tak więc nie mając przepisów prawnych guzik można zrobić - lobbowanie, promowanie, propagowanie i lansowanie może być sprowadzone jedynie do kanału mediów - tak jak to przed laty celebryci reklamowali smartfony, sieć 4G, wi-fi( łączność bezprzewodowa) i mobilne social media - wszystko to składało się na głoszenie agendy tzw. społeczeństwa cyfrowego/informacyjnego. "Według opracowania kolejną kwestią jest cyberbezpieczeństwo, a większość polskich przedsiębiorców ma obawy o bezpieczeństwo rozwiązań opartych na IoT." - I słusznie, budowanie naszej rzeczywistości i funkcjonowania na tak kruchym fundamencie jakim jest cyberprzestrzeń to jak budowanie domu na piasku nieopodal morza - pójdzie przypływ i większa fala podmyje chałupę i nic z niej nie zostanie - do czego zmierzam? Do tego, że w tym przypadku ową falą przypływu mogą być np. ataki hakerskie, awaryjność, przerwy w dostawie prądu i co wtedy? instytucje, przedsiębiorstwa, firmy, korporacje i tak dalej ulegają paraliżowi, systemy informatyczne( jeśli papierowe dokumenty były likwidowane to już w ogóle) szlag trafia, następuje wewnętrzna niewydolność państwa, bo atak na internet rzeczy może spowodować nie tylko infekcję komputera ale np. drukarki czy innego sprzętu elektronicznego, który "porozumiewał się" z urządzeniem( które było zainfekowane) - słowem więcej niewygody z tego całego internetu rzeczy aniżeli pożytku jakiegokolwiek. "Zdaniem autorów raportu konieczna jest zmiana kultury korzystania z tego typu rozwiązań." - słowem "kultura" zgrabnie zastąpiono tu słowo "mentalność" - słowem chcieliby zmienić ludziom postrzeganie, optykę na korzystanie z tego typu jak IoT rozwiązań - jak to można osiągnąć? za pomocą inżynierii socjotechnicznej, propagandy, manipulacji w środkach masowego przekazu - mieliśmy tego dowód na przykładzie ostatniej dekady co nam najęci przez lobbystów celebryci, influencerzy, gwiazdy show-biznesu reklamowali - sieć 4G, smartfony, wi-fi oraz social media - agendę tzw. społeczeństwa cyfrowego, wspomniane powyżej kwestie były składowymi tegoż społeczeństwa. "W ocenie autorów za rozwojem Internetu Rzeczy nie nadąża też edukacja." - Po cóż edukacja niby miała się interesować Internetem Rzeczy? Nie widziano i nie widzi się w tym sensu to i się nie inwestuje w takie dziwolągi i fanaberie, odchyły rodem z filmu science-fiction. "W Polsce siedem uczelni oferuje kierunki kształcenia dotyczące Internetu Rzeczy." - To i tak dużo, myślałem, że takowe kierunki( sporządzone przy wsparciu lobbystów zapewne) kształcenia w ogóle nie istnieją. "To zdecydowanie za mało" - podkreślono." - Ojojoj naprawdę jakież to przykre i niesprawiedliwe. "Dodano, że niezbędne są także działania edukacyjne podnoszące świadomość konsumentów z korzyści płynących z IoT." - chodzi o budowanie fałszywej propagandy, manipulacji przy użyciu inżynierii socjotechnicznej i psycho-społecznej, to nie będą działania edukacyjne podnoszące konsumentom świadomość korzyści płynących z IoT a brutalne, bezczelne i nachalne lobbowanie gdzie, jak, kiedy, ile, czym popadnie w kierunku usilnego przekonywania do tych rozwiązań.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 100.27.44.5
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!