PARTNERZY PORTALU

Unia Europejska chce podatku cyfrowego najpóźniej do połowy 2021 roku

Unia Europejska chce podatku cyfrowego najpóźniej do połowy 2021 roku
"Gospodarka cyfrowa powinna służyć wszystkim, a nie tylko nielicznym uprzywilejowanym" - oświadczyła szefowa KE. fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP/TE
  • Dodano: 10-11-2020 18:06

Połowa przyszłego roku to ostateczny termin na globalne porozumienie ws. podatku cyfrowego - oświadczyła we wtorek szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jeśli go nie będzie lub będzie niewystarczające, UE wprowadzi własne przepisy - zapowiedziała.

  • "Nie może być tak, że handlowi giganci odnoszą ogromne korzyści z naszego jednolitego rynku, ale nie płacą podatków tam, gdzie powinni" - mówiła podczas dorocznego spotkania ambasadorów przewodnicząca Komisji.
  • Bruksela od lat próbuje nakłonić państwa członkowskie do ściślejszej współpracy podatkowej, ale bez powodzenia, bo w tym obszarze unijne stolice podejmują decyzje jednomyślnie.
  • Kraje UE konkurują ze sobą w stawkach podatkowych, starając się w ten sposób przyciągać do siebie kapitał. Mniejsze gospodarki nie chcą pozbawiać się tego atutu.
×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Unia Europejska chce podatku cyfrowego najpóźniej do połowy 2021 roku

  • Nie ulega wątpliwości, że działania UE będą zmierzać ku stopniowej acz systematycznej cenzurze prewencyjnej 2020-11-10 20:27:12
    "Unia Europejska chce podatku cyfrowego najpóźniej do połowy 2021 roku" - dziwnym zbiegiem okoliczności termin ten zazębia się z obowiązkiem wdrożenia u państw członkowskich tzw. dyrektywy ACTA 2, do któregoś tam czerwca 2021 kraje UE muszą wdrożyć kontrowersyjną dyrektywę w kwestii ochrony praw autorskich w sieci, niestety to będzie się wiązać z ograniczeniem wolności w sieci, w tym wolności słowa i może być cenzura prewencyjna. ACTA 2 sprawi, że internet stanie się dla nas medium 3w1 - prasą, radiem i telewizją - będziemy biernymi odbiorcami treści wizualnych i audiowizualnych - słowem to co zobaczymy i/lub usłyszymy pozostanie tylko dla nas - nie będziemy mieli możliwości udostępniania, linkowania, wstawiania fotek, filmików do sieci, komentowania i może nawet lajkowania - a więc stracimy możliwość czynnego udziału w ekosystemie internetowym. Zniknie także satyra polityczna, memy, pastisze, przeróbki - a politycy będą się dzięki usunięciu ich gaf i kompromitacji z sieci mogli wybielić przed opinią publiczną i zyskać "drugie życie". Nie pobierzemy sobie z neta filmów ani muzyki - może zatem czekać nas powrót stacjonarnych wypożyczalni filmów, filmy i muzykę na DVD i Blue-Ray będziemy kupować w formie płyt CD - o to zabiegali artyści, muzycy, aktorzy, powód był tutaj uzasadniony - tracili na ich własności intelektualnej bo ludzie za darmo sobie ściągali wszystko. Wiele usług w internecie z darmowych stanie się płatnymi i wymagającymi subskrypcji - żeby komentować będzie trzeba założyć konto, żeby coś pobrać trzeba będzie zapłacić przelewem lub sms-em - to przykładowe działania. Nienaruszone zostaną zaś e-maile - przecież to służy ludziom w kontakcie, to byłoby strzałem w stopę gdyby to usunięto. Model funkcjonowania internetu i sieci będzie opierał się o zasadę pobieraj aplikacje i/lub zakładaj konta a za skorzystanie z usług płać jedynie bezgotówkowo - w końcu po coś te smartfony i wszechobecne wi-fi się pojawiły. Google może pokazywać w wynikach w przeglądarce urywki artykułów, zdjęć do nich nie będzie, zajdą poważne zmiany w funkcjonowaniu tej platformy i pod względem stacjonarnym( komputery) i mobilnym(smartfony - Android) - sporo będzie utrudnień i mniej przejrzystości - efekt szkodliwej dyrektywy ACTA 2. Facebook, Instagram, które prowadziły gospodarkę opartą o dane w wyniku podatku cyfrowego mogą zechcieć nawet wyjść z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, dlatego, że ich funkcjonowanie będzie upośledzone( zarabiały krocie na reklamach dlatego, że ludzie mniej lub bardziej byli aktywni na portalach społecznościowych i zostawiali tam mnóstwo danych, które można było spieniężać, ani im się śni dzielić się zyskami i płacić podatki). YouTube zaś zostawi kanały mające minimum 500 tysięcy subskrypcji - co to oznaczać będzie? Zostaną kanały koncernów, korporacji, medialnych gigantów, wpływowych influencerów, gwiazd show-biznesu, celebrytów, dużych i znanych marek/firm - po to by one wpływały na rzeczywistość( olbrzymie pole do popisu dla poprawności politycznej, stosowania socjotechnik, inżynierii społecznej, manipulacji i propagandy) wedle tego jak chcą wąskie grupy interesu i lobbingi - oczywiście oni będą mieli prawa do komentowania, udostępniania swoich filmów, wpływania na rzeczywistość - natomiast my zwykli ludzie będziemy tylko biernie się patrzeć bez możliwości angażu w to co się będzie działo - tak jak powiedziałem - internet będzie prasą, radiem, telewizją 3w1. "Jeśli go nie będzie lub będzie niewystarczające, UE wprowadzi własne przepisy - zapowiedziała." - I raczej skończy się to pod względem podatku cyfrowego na tym, że UE wprowadzi własne przepisy, kompromisu próżno będzie się spodziewać, będzie narzucanie. "Nie może być tak, że handlowi giganci odnoszą ogromne korzyści z naszego jednolitego rynku, ale nie płacą podatków tam, gdzie powinni" - Zgadza się, tylko, że oni będą chcieli prędzej wyjść z EOG aniżeli płacić podatki i wdrażać zawiłości i ograniczenia w swoich usługach pogarszając ich jakość w wyniku ACTA 2. "Jeżeli porozumienie nie będzie zawierało sprawiedliwego systemu podatkowego, który zapewni długoterminowe, zrównoważone dochody, przedstawimy naszą własną propozycję. To kwestia podstawowej sprawiedliwości. Każdy musi wnieść swój sprawiedliwy wkład, zwłaszcza ci, którzy odnoszą korzyści z tego kryzysu" - Już to widzę, przez długie lata nienauczeni byli płacić za swoją obecność w UE to nagle zaczną - ani im się to będzie śnić. "Jak tłumaczyła, każdy, kto prowadzi działalność na jednolitym rynku i czerpie korzyści z unijnej infrastruktury, systemu edukacji i systemu socjalnego, jest mile widziany, ale powinien płacić odpowiednie podatki, by wnosić wkład w społeczną gospodarkę rynkową." - Olbrzymie korporacje i koncerny mają tak wielkie pieniądze wyrażane w miliardach, że nawet kary finansowe im nie straszne - patrz afera Cambridge Analytica( Facebook musiał być zmuszony do zapłacenia sporej sumy pieniężnej, chodziło o nielegalne uzyskiwanie i wykorzystywanie danych akcja spadały mu na łeb na szyję ale potem wszystko się mu odbiło i nie upadł ten cyfrowy dominant, niejedne kłopoty Facebook miał i nieraz wychodził obronną ręką - olbrzymie pieniądze jak się ma to można się nie bać niczego). "Zapowiedziała, że UE nie będzie dłużej tolerować obecnej sytuacji, bo podważa ona akceptację społecznej gospodarki rynkowej." - I co? UE tupnie nóżką i strzeli focha? Chyba nie, ciekawe co przedsięwezmą w tej sprawie. "Von der Leyen opowiedziała się za znalezieniem międzynarodowego porozumienia w sprawie opodatkowania biznesu cyfrowego i globalnego minimalnego opodatkowania, ale zastrzegła, że UE nie da sobie związać rąk ,jeśli go nie będzie." - I zacznie się narzucanie swoich własnych rozwiązań ze szczebla UE dla wszystkich krajów członkowskich, oczywiście Niemiec dotyczyć to nie będzie, Niemiec prawo unijne nie obowiązuje, sfrajerowane kraje, które odrzuciły swoje suwerenności niech się martwią jakie to przepisy będą. "Gospodarka cyfrowa powinna służyć wszystkim, a nie tylko nielicznym uprzywilejowanym" - chyba logiczne ale niestety nie realne, giganci i monopoliści są już tak wysoce rozpasani wpływami pieniężnymi, że mogą z banknotów robić sobie cygara. "Przewodnicząca Komisji zapowiedziała również zmiany dotyczące działalności platform, takich jak np. Facebook czy Youtube." - użycie regulacji/dyrektywy ACTA 2 + rozporządzenia TERREG by zdusić funkcjonowanie tych platform, oj nie spodoba się to tym gigantom. "Odniosła się w tym kontekście do niedawnych zamachów terrorystycznych we Francji i Austrii" - tutaj zastosowanie znajdzie rozporządzenie TERREG - zwalczanie działań o podłożu terrorystycznym w sieci, jednak brak jest ścisłych określeń co UE dokładnie rozumie jako terroryzm sieciowy, za terrorystę mogą uznać kogoś, kto sprzeciwia się określonym politykom państwa - z jednej strony przymykają oko na terroryzm lewicowy a będą zwalczać osoby, które przez rozsądek i racjonalizm krytykują polityki władz - za ekstremistów uznają np. osoby o poglądach prawicowych, konserwatywnych, antysystemowych. Natomiast ta regulacja powinna służyć rozbijaniu szajek terrorystycznych w sieci - terroryści organizują się za pomocą sieci i wiedzą kiedy i jak zaatakować w realu - poprzez zamachy mniej lub bardziej brutalne. Toteż TERREG powinien służyć zwalczaniu faktycznie terroryzmu w sieci by nie doszło do incydentów w realu - czyli takie duszenie terroryzmu w zarodku, ale nie zostawać używanym celem wymierzania tego rozporządzenia by uciszać prawą stronę polityki, co miejsce mieć może. "wskazując na konieczność walki z nielegalną mową nienawiści" - pytanie co UE rozumie przez pojęcie nielegalnej mowy nienawiści? - według lewej strony politycznej jest to niemal wszystko co prawicowe, antysystemowe, konserwatywne w poglądach - lewa strona uważa to wszystko za zamordyzm, reżim, faszyzm, nazizm i szerzenie nienawiści, nielegalnej według nich, tylko za sam fakt tego, że ktoś ma rację i broni swoich poglądów, kierując się rozsądkiem i racjonalną, obiektywną oceną sytuacji, podczas, gdy lewi chcą tkwić w ułudzie i zakłamaniu. "i terrorystyczną propagandą w internecie." - terroryzm ze względu na realne groźby użycia przemocy, planowanie działań destabilizacyjnych, terrorystycznych przy użyciu bomb, ostrych narzędzi czy innych działań o podłożu terrorystycznym to powinno być zwalczane - zero tolerancji na promocję, akceptację, przyzwalanie na działania rewolucyjne i wywrotowe o ewidentnych znamionach terrorystycznych, jednakże terroryzmem nie jest wyrażanie poglądów i umiejętne ich bronienie, lewa strona może pod pojęcie terrorystycznej propagandy podpiąć konserwatywne treści, prawicowe, narodowe, antysystemowe kiedy podczas dyskusji stwierdzi, że przegrywa i żądać cenzurowania w akcie desperacji. "Komisja Europejska chce zwiększyć odpowiedzialność platform i stworzyć mocniejsze zasady dotyczące usuwania nielegalnych treści." - I znowu pytanie co rozumieją pod pojęciem nielegalnych treści? Tam gdzie mogą być stwierdzane fakty i obnażana może być prawda to oczywiście strona lewicowa stwierdzi, że to fałszywki i teorie spiskowe i wręcz uznać to za treści szkodliwe a nawet nielegalne i żądać natychmiastowej likwidacji takich treści i znowu nielegalnymi teściami mogą być te konserwatywne, prawicowe, katolickie, antysystemowe tylko dlatego, że wedle mniemania strony lewej rzekomo promują nazizm, faszyzm, ksenofobię, rasizm, fundamentalizm, radykalizm - lewa strona jest w stanie doczepić się o cokolwiek, wyczuje choć subtelną nutkę prawicowości i podniesie larum, żądając usunięcia treści, bo może dopatrzyć się wspominanych przymiotów kojarzonych z prawą stroną polityki. "Jak zapewnia chce przy tym przy tym jednocześnie zagwarantować ochronę wolności słowa." - Już to widzę tą wolność słowa - wszystko co lewicowe, centrowe, chadeckie, liberalne, socjalistyczne może mieć prawo głosu w internecie, zaś prawica, konserwatyści, antysystemowcy, narodowcy będą wyciszani, marginalizowani, ośmieszani i piętnowani za co tylko popadnie, to będzie ta pseudo wolność słowa.
  • Korektor 2020-11-10 18:42:34
    zaczyna se totalna kontrola a władza w niemieckich rękach naprawdę bywa bardzo ale to bardzo niebezpieczna BO TO urodzeni socjaliści a nawet narodowi socjaliści !

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 100.27.44.5
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!