PARTNERZY PORTALU

W poszukiwaniu prawdziwego użytkownika internetu

Przy mikrofonie Tomasz Machała, wiceprezes Wirtualna Polska Media Fot. PTWP

Użytkownicy mobilni stanowią zdecydowaną większość odbiorców internetowych serwisów informacyjnych - zgodzili się uczestnicy debaty "Nowe media” na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

Skutkiem tego jest wzrost popularności pionowego formatu wideo, co jeszcze kilka lat temu wydawało się herezją wobec ponadstuletniej historii poziomego kadru filmowego. Innym efektem „przejścia” odbiorców z desktopów na smartfony jest potrzeba skrótowości tekstów. Przy czym wymóg skrótowości nie rozciąga się jednak na wideo. Tu tendencja jest odwrotna. Średni czas materiału wideo oglądanego na telefonie wydłuża się.

Wydawcy internetowi poszukują także „prawdziwych” użytkowników. Pewna część ruchu w sieci generowana jest bowiem przez boty. Joanna Mosiej-Sitek, zastępczyni dyrektora wydawniczego „Gazety Wyborczej" postawiła nawet tezę, że obrót fikcyjnym ruchem może być drugim po narkotykach najbardziej opłacalnym źródłem przychodów grup przestępczych.

Jak więc zweryfikować, kto naprawdę czyta treści internetowe? Na pewno wyliczając płatne abonamenty. "Wyborcza" chwali się 170 tys. (15. wynik w świecie). Ale, jak stwierdził kąśliwie wiceprezes Wirtualnej Polski Tomasz Machała, nie wiadomo, ile to przynosi pieniędzy, bo nie jest to podawane w raportach. - To 20 proc. przychodów spółki - odpowiedziała mu Joanna Mosiej-Sitek.

Z debaty wynika także, że firmy medialne starają się dywersyfikować swoje modele biznesowe. Działalność wydawniczą łączą z e-commerce, wideo, prowadzeniem kin i restauracji.


×

KOMENTARZE (1)

  • trochę na temat, a trochę nie 2019-05-16 02:56:44
    Prawdziwi użytkownicy internetu wiedzą, że jego miejsce powinno być w domach i miejscach pracy w komputerach stacjonarnych na kablach/światłowodach. Smartfony i równolegle do nich pojawiające się wi-fi miało to wszystko stanowić jakoby nasze przedłużenie spędzania czasu online - słowem wymusić na nas uzależnianie od bycia mobilnymi, do usług o każdej porze i czasie, na żądanie, nakręcając się głodem informacji i interakcji online. Tyle tylko, że dranie, którzy opracowywali system android doskonale wiedzieli, że smartfony z tymże systemem będą bombą uzależniającą. Zresztą to nawet nie jest tylko wina systemu operacyjnego ale sam fakt tego, że komórka ma dostęp do internetu, mediów społecznościowych oraz setek tysięcy aplikacji projektowanych pod potrzeby usług, dokumentów - czegokolwiek w ramach tzw. społeczeństwa informacyjnego( wręcz zinformatyzowanego) - nie tylko musisz zakładać konta online czy pobierać aplikacje np. na potrzeby bankowości, oświaty, służby zdrowia itp. ale te czynności( co jest absurdalne) musisz wykonać by korzystać z rowerów miejskich, hulajnóg czy wypożyczalnych samochodów - a po skorzystaniu oczywiście zapłać kartą lub przelewem online, a więc tylko i wyłącznie bezgotówkowo. Nastąpiła jakoby jakaś dziwna moda na uszczęśliwianie ludzi na siłę i wymuszanie zmian bez pytania o zdanie czy zgodę, byle stawiać przed faktem dokonanym. Tak było ze smartfonami i wi-fi oraz mediami społecznościowymi, tak może być i teraz kiedy mamy do czynienia z internetem rzeczy, siecią 5g, biometriami. Mechanizmy te same - przekonać społeczeństwo, że to wszystko nic groźnego, wypromować używając do tego celebrytów, influencerów i mamy efekt masowości - bo trendy rozprzestrzeniają się szybko niczym grypa. Najpierw kilka, potem kilkanaście, później kilkadziesiąt, kilkaset, kilka tysięcy, kilkaset tysięcy, kilka milionów itp. Tak rozprzestrzenia się moda na coś - tak było z Facebookiem i smartfonami i tak będzie z kolejnymi małpowanymi trendami cyfrowo-technologicznymi. Pytanie tylko czy jeśli ktoś jest niemądry i bagatelizuje zagrożenia to czy warto go naśladować? A no niekoniecznie. A najlepsze jest to, że obecnie gdyby chciano nawet zlikwidować smartfony( dla dobra ludzi) to zaraz by było, że zabiera się im wolność, że Polska byłaby średniowieczem, zacofanym skansenem i tak dalej. A ja powiem inaczej - przypomnijcie sobie czasy sprzed smartfonów i wi-fi, Facebooka, Instagrama - np. rok 2008 - ile więcej czasu było, jak płynął on wolniej, ile lepsze były relacje między ludźmi, spotkania rodzinne, towarzyskie, firmowe miały zupełnie inny smak i klimat. Telefon komórkowy służył temu czemu służyć powinien - wysłaniu od czasu do czasu sms-a oraz zadzwonieniu by krótko i na temat pogadać - większe spotkania na dłuższe rozmowy były na porządku dziennym - częściej widywaliśmy się twarzą w twarz( niektórzy nawet mieli tego dosyć, dziś zaś się tęskni za tym). Prywatność była należycie respektowana - nikt nie dzielił się sobą w sieci, lajkował, komentował i co chwila foty wstawiał - wystarczyło mieć aparat cyfrowy jeśli chciało się robić zdjęcia, potem się je wywoływało i miało dla siebie, bliskich, przyjaciół i to było zdrowe. Dlaczego nie chcemy powracać do dobrych i sprawdzonych rozwiązań sprzed kilkunastu laty, tylko ciągle na siłę upiększać i wygładzać rzeczywistość, by ludzie byli bezmyślni, nic nie robili, nie mieli własnego zdania, tylko takie tworzyć stada baranów idących na rzeź. Jeśli algorytmy będą myśleć za ludzi a roboty drastycznie wypierać ludzi z pracy to guzik na takim postępie osiągniemy - jeszcze większe rozleniwienia społeczne nastąpi, otępienie ale co gorsza jednocześnie uzależnienie. Gdyby nie pojawianie się smartfonów i wi-fi, to szlag trafiłby całą tą cyfrowo-technologiczną rewolucję. Ale byłoby dobrze, byłoby więcej prywatności, więcej czasu dla siebie, rodziny, przyjaciół, czas płynąłby nieco wolniej, mniej byłoby zdrad, mniej osamotnienia wśród ludzi, mniej kompleksów, depresji. Sprzed pojawienia się smartfonów, wi-fi oraz mediów społecznościowych typu Facebook, Instagram każdy człowiek czuł się dobrze będąc takim jaki jest, nie było sztucznie wyeksponowanych i nasilanych podziałów poglądowych. Po prostu czuło się także, że się żyje prawdziwym życiem, nie na pokaz przed innymi, setkami ciekawskich oczu podglądających profil by obgadywać, plotkować. Dawniej to kluby dyskotekowe, kawiarnie, kina, restauracje, bary, parki miejskie - wszelkie miejsca tętniły życiem, autentycznie widać było, że ludzie szczerze są sobą zainteresowani, rozmową ze sobą, dzisiaj te miejsca często roją się od osób do nieprzytomności zapatrzonych w swoich mobilnych szpiegów-towarzyszy. Szkoda życia by robić z siebie nawzajem cyfrowych niewolników informatyzacji rzeczywistości. Powiem wam dlaczego słuchając muzyki czy oglądając filmy z lat 80, 90 i jeszcze świeżych dwutysięcznych to czujemy w nich taką magię i urok. Dlatego, że ludzie się cieszyli, że żyją to i widać było to we wszelkiej twórczości, kult życia, prawdy, dobra dominował nad kultem śmierci, zła, fałszu. Optymizmu dodawał fakt, że nastąpił stabilny i bardzo dobry rozwój gospodarczy w tamtych okresach w Europie i USA. Prezydentem był Ronald Reagan( lata 80-te) a papieżem Jan Paweł II( do 2005 roku), dzięki tym dwóm postaciom, mającym w sobie tyle charyzmy i chęci życia, troski szczerej o funkcjonowanie świata w zdrowej harmonii moralnej i społecznej oraz podkreślaniu znaczenia chrześcijaństwa jako ponadczasowej religii pokoju świat i ludzie mieli optymizm i swego rodzaju natchnienie do zmian siebie i innych. Były to bez dwóch zdań dwa prawdziwe autorytety, którym zależało z całego serca na dobru wspólnym ludzi. Po bardzo dobrych dwóch dekadach czyli latach 80 i 90, XXI wiek zapowiadał się bardzo ciekawie i obiecująco - niestety po 2010 roku do chwili obecnej nastąpiło dużo złego, dużo cierpienia, dużo krzywd ludzkich, świat gna do przodu ale szczęścia i optymizmu na twarzach ludzi nie widać, bardziej dominuje zaganianie, konsumpcjonizm i materializm sięga zenitu, ludzie mają lęk przed przyszłością, kariera, sława, luksusy, pieniądze często te kwestie bywają ważniejsze niż dom i rodzina, samorealizacja jest bardziej kuszącą perspektywą i zaspokajanie coraz wyżej stawianych ambicji, nawet jeśli są one trudne w realizacji. Chcemy nieustannie coś zmieniać, ulepszać, transformować, chcemy więcej, więcej i więcej nie znając umiaru, a wszystkie główne grzechy popełniamy w różnych konfiguracjach zamiast starać się ich unikać to im coraz bardziej ulegamy - nie poddawajmy się jednak, nawet jeśli zdarza się jakieś popełniać, to trzeba robić wszystko by to naprawiać, odpokutować i najlepiej nie popełniać ich znowu, bywa to trudne, sam o tym wiem ale naprawdę warto nad sobą pracować by stawać się lepszym człowiekiem. Dokąd więc zmierzamy, jak będzie wyglądała przyszłość, która jakoby z góry jest planowana nam przez bogate korporacje, finansjery i chytre wpływowe osoby z miliardami na kontach? Trochę strach pomyśleć, jeśli oderwanie od rzeczywistości zaczyna przysłaniać zdrowy rozsądek i jakąkolwiek przyzwoitość.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.204.227.250
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!