PARTNERZY PORTALU

Senat zabrał UKE kompetencje ws. pasma 700 MHz pod sieć 5G

Budowa sieci 5G w Polsce na razie jest w powijakach. Fot. Shutterstock.com

Poprawkę ograniczającą przyznane wcześniej UKE kompetencje dotyczącą zagospodarowania pasma 700 MHz zaproponowali między innymi 26 lutego do noweli Prawa telekomunikacyjnego senatorowie. Ustawa wróci teraz do Sejmu.

  • Według wcześniejszych planów to Prezes UKE miał zdecydować o zagospodarowaniu częstotliwości 700 MHz.
  • Zgodnie z poprawką o rozdysponowaniu częstotliwości zdecyduje specustawa.
  • Większe kompetencje ma tez zyskać Minister Cyfryzacji.

Przygotowana przez Ministerstwo Cyfryzacji nowela ustawy Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw przede wszystkim dostosowuje polskie przepisy do prawa unijnego, ma także na celu wprowadzenie zmian, które mają usprawnić wprowadzenie technologii 5G w Polsce.

W trakcie prac w Senacie do ustawy zgłoszono cztery poprawki, z których trzy miały mają charakter legislacyjny i doprecyzowujący, natomiast jedna dotyczyła kompetencji prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej związanej z zagospodarowaniem pasma 700 MHz.

"Poprawka dotyczy wyłączenia możliwości skorzystania przez Prezesa UKE z nowej kompetencji przyznanej mu w projekcie, dotyczącej możliwości zmiany lub cofnięcia rezerwacji częstotliwości, kiedy wymagają tego zobowiązania międzynarodowe, lub akty prawne UE dotyczące częstotliwości do kwestii realizacji decyzji z maja 2017 r. dotyczącej zmiany przeznaczenia pasma 700 MHz" - mówiła w poniedziałek podczas posiedzenia senackiej Komisji Infrastruktury przedstawicielka UKE, sprzeciwiając się zmianie. "Urząd jest przeciwny - to jest dla nas kluczowa nowa kompetencja, my o tę kompetencję zabiegaliśmy bardzo długo i to jest jeden z filarów tej nowelizacji" - mówiła.

Nie przekonała jednak senatorów w komisji ani przedstawicielki ministerstwa cyfryzacji Wandy Buk, która zauważyła, że kwestia zagospodarowania pasma 700 MHz i tak będzie wymagała przeprowadzenia regulacji w formie specustawy.

Podczas prac w izbie wyższej, podobnie jak wcześniej w Sejmie, największą dyskusję wzbudził przepis nadający ministrowi cyfryzacji możliwość określenia w drodze rozporządzenia harmonogramu rozdysponowania określonych zasobów częstotliwości użytkowanych jako cywilne w użytkowaniu cywilnym lub cywilno-rządowym.

W trakcie dyskusji w Senacie senator Piotr Florek (PO) pytał, czy wprowadzenie tego przepisu nie jest próbą przeniesienia odpowiedzialności za ewentualną porażkę za Urząd Komunikacji Elektronicznej. Wiceszefowa resortu cyfryzacji, które przygotowało treść przepisów, Wanda Buk przekonywała, że wprowadzenie go stanowi "raczej wzięcie odpowiedzialności" przez MC.

Wprowadzeniu nowych prerogatyw dla ministra cyfryzacji bardzo ostro sprzeciwia się regulator branży telekomunikacyjnej: Urząd Komunikacji Elektronicznej. Przedstawiciele Urzędu podnosili w dyskusji, że narusza to niezależność UKE jako regulatora, pomija prezesa UKE w planowaniu zagospodarowania widma radiowego i grozi paraliżem na rynku, gdyż minister cyfryzacji może wprowadzić harmonogram, który dla prezesa UKE będzie niewykonalny z punktu widzenia efektywności zarządzania widmem radiowym. Ponadto - zdaniem UKE - wprowadzenie tego przepisu może w przyszłości spowodować podważanie decyzji Prezesa UKE w sądzie. Argumenty te nie przekonały jednak senatorów i artykuł pozostał.
×

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Senat zabrał UKE kompetencje ws. pasma 700 MHz pod sieć 5G

  • miszok 2019-04-04 14:47:16
    Ładnie tam masz w głowie namieszane od teorii spiskowych. Robot nie może zabrać miejsca pracy człowiekowi. No to byśmy się rozwinęli, że ho ho. Dalej powinniśmy zamiast oświetlenia na ulicach mieć lampy, które zapala latarnik, bo przecież chłop roboty innej nie znajdzie i tak z wieloma zawodami, ale już o tym, że rozwój umożliwia powstanie nowych miejsc pracy w większej ilości to nie pomyślisz, za dużo filmów science fiction. Na szczęście świat idzie do przodu i nie zwraca uwagi na tego typu hamujące pokrzyki.
  • Długa aczkolwiek warta uwagi refleksja 2019-02-27 15:13:24
    Jak okiełznać cyfrowo-technologiczne zohydzanie rzeczywistości? Oto moja instrukcja dla Polski, pokazuję i objaśniam: 1. Desmartfonizacja - powinno się raz na zawsze wycofać ze sprzedaży i użytkowania smartfony. Powinny pozostać jedynie komórki zwykłe sieci 3g - proste z podstawowymi tylko funkcjami, bez dostępu do internetu - tylko takie producenci produkowaliby. 2. Internet powinien zostać jedynie w miejscach pracy i domach tylko na światłowodach, a więc sukcesywnie eliminowanie wi-fi( na pierwszy ogień pójdzie eliminacja wi-fi w komunikacji miejskiej). 3. Systemy biometryczne( skany oka, twarzy, palca, dłoni, głosu, czipy), powinny być zakazane, bo jest to przejaw wszechwiedzy, więc taka praktyka powinna być zabroniona. 4. Roboty mogą jedynie wspomagać człowieka przy pracy, robotyka nie może prowadzić do zanikania miejsc pracy, wypierając z niej całkowicie człowieka. 5. Algorytmy nie mogą podejmować decyzji za urzędników, rządzących i/lub innych decydentów oraz osoby na stanowiskach kierowniczych. 6. Drony mogą być wykorzystywane w wybranych aspektach jak np. ochrona granic, sprawdzanie jakości powietrza. Nie można natomiast dopuścić aby te urządzenia latały ludziom bezwiednie ponad głowami. 7. Roboty, drony, algorytmy nie mogą zostać użyte w policji i wszelakich służbach celem stworzenia aparatu represji wobec obywateli, istniałoby ryzyko nieograniczonej kontroli, możliwość podglądania, podsłuchiwania czy śledzenia wzmożonego. 8. Postęp cyfrowo-technologiczny nie może być oparty o śledzenie, podglądanie, podsłuchiwanie i gromadzenie danych gdzie popadnie oraz nie może być wymierzony kosztem utraty prywatności, bezpieczeństwa i zdrowia obywateli. 9. Internet rzeczy 5g nie powinien być realizowany, gdyż nie ma dokładnych badań odnośnie wpływów zdrowotnych tej sieci na ekosystem, faunę, florę oraz człowieka, jest także zagrożeniem od strony prywatności i bezpieczeństwa, gdyż umożliwia śledzenie, podglądanie i zbieranie nad wyraz dużej ilości danych. Istnieje także przypuszczenie, że internet rzeczy może kłócić się z RODO. 10. Nie można zmuszać ludzi do informatyzacji życia w większym aspekcie niż sami sobie to ustanowią - internet powinien być dodatkiem do życia, a nie koniecznością. Powinno zostać zapewnione prawo opcji - oprócz cyfrowego załatwiania formalności, usług i dokumentów istnieje w dalszym ciągu możliwość tradycyjnego załatwiania spraw w urzędach, bankach, zakupach itp. itd. Systemy informatyczne nie mogą i nie powinny zdominować naszego życia, by wszystko ograniczać do świata wirtualnego. 11. Media społecznościowe jak Facebook Instagram powinny opuścić nasz kraj - nic na nich nie zyskaliśmy, zabrały nam prywatność, zabrały czas, zdrowie psychiczne, spowodowały osłabienie relacji międzyludzkich, poniszczyły niejeden związek, niejednego człowieka doprowadziły do skrajnej depresji, powodują także osamotnienie, co więcej spłyciły relacje międzyludzkie do takie stopnia, że nie potrafimy ze sobą rozmawiać( jest to efekt nadmiaru sms-owania i czatowania) - traktujemy media społecznościowe jak fast-food komunikacyjny. Inna kwestia, że Facebook i Instagram nie płaciły u nas podatków, a funkcjonują ponad 10 lat( Instagram krócej). Powinny ustalić datę graniczną swojej egzystencji, po której przekroczeniu znikną bezpowrotnie. Czas usuwania danych wynosiłby 6 miesięcy, po ich upływie - wszelakie dane o polskich użytkownikach zgromadzone od początku istnienia znikają bez śladu. Zanim jednak nastąpiłaby tzw. ''defacebookizacja'' użytkownicy zostaliby o tym oficjalnie poinformowani, aby mogli się uprzednio przygotować. 12. Nie ma miejsca na tzw. "społeczeństwo informacyjne/cyfrowe"( niewolników informatyzacji życia, usług, dokumentów by wszystko sprowadzić do świata online). Dwanaście punktów to dużo i owszem są takie, które mogą brzmieć dziwnie lub nawet kontrowersyjnie z czego zdaję sobie sprawę. Ale co jeśliby się okazało, że taki lekki regres cyfrowo-technologiczno-komunikacyjny daje ludziom więcej spokoju i ukojenia i satysfakcji? Byłby to przełom, a jeśli okazałoby się to sukcesem to i inne państwa podążyłyby za takim krokiem. Racjonalizacja może okazać się lepsza niż nieustanna liberalizacja i postęp. Trzeba zharmonizować postęp cyfrowo-technologiczny tak aby i wilk był syty i owca cała, czyli z poszanowaniem zarówno interesu zwykłych ludzi jak i interesu mediów, marketingu, cyfryzacji i przemysłu technologicznego, bo to te cztery sektory za bardzo się rozbrykały i wydaje się im, że im wszystko wolno. Tak być nie może. Jeśli uporządkujemy cyfrowo-technologiczny świat jako pierwsi to będziemy mogli być wyznacznikiem trendu, który może spodobać się innym krajom. Jak mieszkańcy innych części świata zobaczą, że bez nadmiernych ingerencji cyfrowo-technologicznych ludzie są szczęśliwsi, czują się prywatniej, zdrowiej psychicznie, mniej osamotnieni, mniej zestresowani i podatni na depresję to sami będą chcieli u siebie w swoich krajach by było podobnie. Dlaczego lata 80, 90 i 00 były najszczęśliwsze dla ludzi w Europie i USA? Dlatego, że były uporządkowane, naturalne, zdrowy rozsądek wygrywał, wiara, rodzinność, tradycje, ludzie częściej się ze sobą spotykali i zawsze mieli o czym ze sobą rozmawiać. Lepsza była sztuka i artyzm, lepsze kino, muzyka, bo dominował czynnik ludzi, kreatywność, wyobraźnia i wrażliwość twórcza. Był temperament, humanizm, głębia filozoficzna, a nie oziębłość wynikająca z nadmiaru informatyki, chłodnych kalkulacji, nauk ścisłych itp. itd. Co było prawdą było prawdą, co fałszem to fałszem, co było dobre było dobre co złe było złe. Nie było takiego generalizowania rzeczywistości, relatywizowania, zakłamywania, mieszania zło-dobro, prawda-fałsz. Były co prawda początki tych ataków LGBTQ+, feministek i innych lewicowo-liberalnych wypaczeń od norm ale ludzie wtedy nie dali się tak bardzo im uwieść, bo wiedzieli, że to sprzeczne z naturą, zdrowy rozsądek wygrywał, co więcej papieżem był Jan Paweł II, który skutecznie ochronił świat przed pełzającym złem i występkiem. Miał solidne wartości moralne, słuchali go zarówno wierzący jak i niewierzący, nie bał się poruszać niewygodnych i trudnych tematów . Lata 80-te z kolei uratował prezydent USA Ronald Reagan, skutecznie sprzeciwiając się poprawności politycznej, były dobre relacje wzajemne z Europą. W latach 2010-2019 świat z roku na rok bardzo się psuł i psuje, zbyt dużo złego się dzieje, nie ma klimatu, nie ma wartości, dominuje materializm, konsumpcjonizm, wyzysk, wyścig szczurów i wszelkie możliwe grzechy w zintensyfikowanym nasileniu. Dlatego m.in Unię Europejską wkurza to, że wciąż nie chcemy być politycznie poprawni, ciągle próbuje się nas "naprostować" wedle upodobań struktury, mamy być posłuszni bez dyskusji, co Unia każe Polska ma wykonać. To jest dyktatura a nie swobodne funkcjonowanie członkowskie. Polska nie ma prawa czuć się zakompleksiona i mniej rozwinięta, powinna być dumna ze swoich osiągnięć a nie chodzić jak pies z podkulonym ogonem. My zachowujemy się transparentnie i fair wobec innych krajów, a z nas robi się kozła ofiarnego, poniża nas i dyktuje jak wyglądać mają nasze polityczne sprawy w kraju, to nie jest sprawiedliwe. Polska nie jest niczyim dłużnikiem, nie można zakłamywać jej historii, o wszystko musieliśmy walczyć samodzielnie, bronić się także, nikt nam nie pomagał, wręcz przeciwnie historia pokazywała, że zdradzano nas. Historia naszego kraju pokazuje, że byliśmy jednym z najbardziej poszkodowanych krajów w Europie, tyle walk narodowo wyzwoleńczych, tyle wojen i jeszcze obrzydliwy komunizm. 30 lat raptem mamy naszej wolności i jeszcze ktoś śmie mieć do nas pretensje? Za co?, za to, że istniejemy, za to, że się rozwijamy? My nigdy nikomu nic nie narzucamy, nie mamy polityki roszczeniowej, nie traktujemy innych z góry, nie mamy ambicji geopolitycznych. Mamy wolność, suwerenność i sami wiemy co dla nas dobre a co złe.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.204.56.104
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!