PARTNERZY PORTALU

Preussner zbuduje zakład azotowy

Waldemar Preussner

Waldemar Preussner nie przejął państwowych zakładów azotowych w Kędzierzynie i Tarnowie, dlatego postanowił zbudować jeden, ale własny i to od podstaw.

Ponad rok temu Waldemar Preussner, niemiecki biznesmen polskiego pochodzenia, stanął do przetargu ogłoszonego przez polski rząd. Chciał przejąć ZAT i ZAK. W konkursie ofert, jego okazała się najlepsza, minister skarbu podpisał wstępną umowę. Przejęcie udziałów miało nastąpić do 3 listopada. Na tydzień przed upływem terminu resort wycofał się z transakcji. - Nie będziemy oddawać zakładów półdarmo - wyjaśnił Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu.

Za spółki w Kędzierzynie i Tarnowie firma Preussnera oferowała 582 mln zł. Dalsze 860 mln zł miały pochłonąć inwestycje. Polskie ministerstwo uznało, że biorąc pod uwagę zysk Kędzierzyna za 2005 r. - 56 mln zł - zakład zostałby sprzedany za ok. dwuletni zarobek, Tarnów zaś za pięcioletni - ubiegłoroczny zysk to 90 mln zł.

Resortu nie przekonało, że bez inwestora firmy tracą na wartości. Na Liście 500 "Rzeczpospolitej", wycena zakładów w Kędzierzynie za 2004 rok sięgała 1,15 mld zł, w Tarnowie zaś - 1,05 mld zł. Za 2005 r. było już to w pierwszym przypadku 620 mln zł, w drugim 660 mln zł.

Niespełna 50-letni Preussner nie ma zamiaru procesować się z polskim rządem o to, że przez wiele miesięcy go zwodził. Od razu kazał swoim pracownikom poszukać terenu, na którym może zbudować wymarzoną fabrykę azotów.

- Pieniądze są po to, aby nimi obracać, aby mogły na siebie pracować, a nie po to, by leżały na koncie - często powtarza. I nie ma tu na myśli zamiany starszych modeli aut na nowsze - sam jeździ nie najnowszym volkswagenem golfem - ale inwestycje w firmę i ludzi, bo tylko dzięki temu można coś stworzyć.

Zamieszanie z prywatyzacją zaskoczyło go, przecież nie jest nieznanym nikomu inwestorem - od kilku lat jego własnością są zakłady w Brzegu Dolnym. - Nie tylko nie zamknąłem firmy, ale cały czas w nią inwestuję i zatrudniam nowych ludzi -zapewnia. Mówi spokojnie, z uśmiechem. W ciągu blisko 50 lat swego życia niejedno już widział i wie, że emocje niewiele zmienią, a już na pewno nie pomagają w biznesie.

Z Polski wyjechał w wieku 17 lat. W Niemczech ukończył studia ekonomiczne i zarobił tyle pieniędzy, że stać go na to, by inwestować kilkaset tysięcy euro. Dlaczego wybrał Polskę? - Z sentymentu - wyjaśnia. Ale od razu dodaje, że polskie fabryki są cenione w świecie. Teraz wystarczy unowocześnić technologię, zainwestować w nowe linie, by mogły konkurować z zachodnimi koncernami.

Szlify zawodowe Preussner zdobywał w koncernie chemicznym Rutgers. Zaczynał jako stażysta, by po kilku latach zostać szefem działu zakupów. Po kilku latach odszedł i z kilkoma znajomymi założyli własną firmę PCC. Zaczynali skromnie od handlu materiałami chemicznymi. Szło nieźle, stopniowo obejmował swym zasięgiem cały kraj i nieśmiało zaczynał wchodzić na rynki zagraniczne. Po kilku latach doszedł do wniosku, że część towarów równie dobrze mógłby produkować sam. Założył więc drugą firmę - produkcyjną. Z czasem zajął się jeszcze trzecią branżą - energetyką. Dziś także pośredniczy w Niemczech w obrocie gazem i energią elektryczną.

Gdy w Polsce upadł komunizm, Preussner coraz częściej zaczął myśleć o rozszerzeniu swej działalności, także na dawną ojczyznę. Okazja nadarzyła się, gdy w połowie lat dziewięćdziesiątych jeden z NFI sprzedawał Zakłady Chemiczne Rokita SA w Brzegu Dolnym. PCC stanęło do przetargu i wygrało.
×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Preussner zbuduje zakład azotowy

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.175.113.29
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!